Zwykle w ciągu całego roku nie posiadam zbyt wiele czasu by robić to co bym chciała czasem zrobić. Czyli uciec i "pooprowadzać "się w różnych miejscach a czasem spotkać się z kimś ciekawym z moich znajomych. Umowna Zima ( bo tylko kalendarzowa a zimy tu specjalnie w tym roku nie mieliśmy) to taki okres gdy człowiek na siłę zwalnia by móc się zregenrować fizycznie i duchowo.
Taki reset psychiczny jest konieczny od czasu do czasu. Trzeba odnaleść siebie w głębi siebie. Dużo stresów mamy od końca 2020. Wszystkim nam coś innego daje popalić. Taki układ planet .Mnie to wiecie tona problemów i spraw na już przywaliła.
ANEMON
ANEMON
Nawet gdyby taki reset miał trwać tylko parę godzin. U nas przewodników jest to możliwe tylko w okresie zimowym.
W tej chwili piszę już z Istambułu a dopiero dzień temu zasuwałam po górach a tydzień wcześniej ogarniałam nowo otwarty po wielu latach Zamek Bizantyjski na Wzgórzu Ayasoluk. Szmat czasu minął ale się wszyscy się doczekaliśmy.
Tablica na grobie Św Jana w Bazylice na Wzgórzu Ayasoluk
DAWNY SKARBIEC
PIGWOWiEC ZWYCZAJNY ...jak się kwiat Pigwy pojawia to zwiastun wiosny. Wcześnie w tym roku.
Nie padało zbyt wiele deszczu i będzie kłop0t spiry bo zapory wypełnione są w 60% .
🧿🧞♂️🍒
Dlatego taki post o Selczuk inaczej ...1 dzień nie w antycznym Efezie z czego Selczuk słynie. Nie na Wzgórzu Słowików w Domu Matki Boskiej. Lecz na trasie z kolegą z którym znamy się od lat ale tylko na poziomie rozmów " z ulicy plotek- muhabbet sokak" w okolicy restauracji w której jadamy z moimi turystami a często sama też tam śniadania jadam.
Mój kolega stracił Mamę w styczniu tego roku i przyjechał się wyciszyć do przyjaciela który prowadzi mały hotel tam w Selczuk.
Dał mi znać i prorosił bym wpadła na potrawkę z grzybów. U mnie to się bardzo w czasie odwlekało ale w końcu się zebrałam. Tak to bywa jak człowiek ogarniać musi wszystko praktycznie a wtedy siebie nie ogarnia.