wtorek, 20 maja 2008

TURECKA MENTALNOSC...cz.1

Turcy..to ludzie serdeczni i chetnie niosacy pomoc.Mowia o samych sobie, ze sie duzo usmiechaja..i w sumie jest w tym stwierdzeniu wiele prawdy:)
Mentalnosc turecka nakazuje im nie skupac sie zbyt dlugo wokol jakiegos problemu...Generalnie mozna wtedy uslyszec..No Problem albo Problem yok abi/kardeşim(nie ma problemu bracie starszy/mlodszy)Jezeli znalazles sie w trudnej sytuacji to z pewnoscia jakich przygodny nawet Turek chetnie pospieszy Ci z pomoca i pomoze zalatwic sprawe..:) Chec niesienia pomocy jest tak wielka, ze czesto chca ja niesc nawet gdy z jakiejs przyczyny nie maja ku temu mozliwosci...np.Pytasz kogos o droge..wyjasni Ci jak nie dojechac do celu podrozy o, ktory pytasz..bo o tym , ze on jest yabancı(nie z tego miasta) dowiesz sie na samym koncu jak juz bedziesz miec totalny metlik w glowie..Jezeli spytasz o droge w Ankarze..to rob to w miare cicho..bo jak uslysza inni to zrobi sie wokol Ciebie tlum chcacych objasnic droge..kazdy na swoj sposob.. chetnych Turkow..rezultat: Ty nadal nie wiesz nic ...a Oni jeszcze po Twoim odejsciu kloca sie kto mial racje:)

Zdarza sie i tak, ze jezeli pytany nie zna odpowiedzi na Twe pytanie..to wykona tzw."telefon do kolegi" by spytac czy przypadkiem on wie...niejednokrotnie jednak
dowiaduje sie, ze kolega tez nie wie..

Dlaczego nie wie..bo Turcy nie maja zdrowia , silnych nerwow i ciagotek do czytania ksiazek i poglebiania swojej wiedzy na wszelkie inne sposoby.Oczywiscie w tej chwili generalizuje bo sa i tacy Turcy co stanowia wyjatek od reguly:)ale poniewaz jest ich znakomita mniejszosc ..to nikna w tlumie..

Teraz na pewno nie jeden dumny Turek sie obrazi albo oburzy na to co mowie..dlaczego?..bo Turcy mimo swej serdecznosci dla innych to zupelnie nie aswertywny narod.Co oznacza, ze nie znosza krytyki innych wobec nich..badz przyjmuja ja jako ujme.Potrafia sie wtedy obrazic i "stroic fochy" jak dziecko badz nastolatka w okresie dojrzewania.Istny koszmar taki brak tolerancji na krytyke...kazde slowo jakie wypowiadam w ich kierunku waze dokladnie..bo malenka nawet rzecz moze urosnac do rozmiarow katastrofy osobistej.
Turcy nie posiadaj rowniez moznosc krytykowania samego siebie...ale za to doskonale wychodzi im krytykowanie innych..ooo w tym to sa Mistrzami..!

Sa tak otwarci na krytyke innych, ze najmniejsza rzecz potrafia wytknac czlowiekowi palcem ..a co gorsza przy wszystkich..:)bez zmruzenia oka.
Niejednokrotnie dochodzi do nieporozumien ...szczegolnie jezeli obcokrajowiec(yabancı) chcie cos dowcipnego powiedziec a Turek tego nie zrozumie jako zartu..Najgorzej jest jak sie komus powie " a co Ci do tego ".."Bundan Sana ne"..nawet w zartach powiedziane jest to zdanie powodem do obrazy na dlugi dlugi czas..moze byc jeszcze dluzszy jak czlowiekowi nie przyjdzie na mysl zapytanie co sie stalo..i wyjasnienie, ze to nie takie straszne u nas:)

"BUNDAN SANA NE"..

Mieszkajac tutaj ..to zdanie mozna i w sumie trzeba by wypowiadac dosc czesto..dlaczego? Poniewaz Turcy bardzo czesto zyja cudzym zyciem a nie swoim wlasnym..obserwuja..nawet jezeli nie maja danych o Tobie to potrafia sobie wlasna historie dorobic..mozna sie wtedy dowiedziec roznych ciekawych rzeczy na swoj temat o, ktorych nie mialo sie wczesniej "zielonego pojecia"..

Kiedys bardzo mnie to draznilo..Teraz zaprzestalam "walki z wiatrakami" bo to nie takie proste zostac Don Kichotem w Turcji:)w tej chwili nawet nie staram sie odkrecac tych plotek..bo wtedy sie okarze, ze oni mieli jednak racje..:)Kolko sie zamyka..
Turcy maja tez problemy z organizacja prac i kolei ich przebiegu.Wszystko jedno czy to w biurze czy przy budowie domow czy ulic.Turcy dzialaja na impuls..wpierw zrobi potem pomysli..ale nie czy dobrze zrobil ..tylko jak to co "zepsul" naprawic..;)
Rezultat: nic nie dziala w systemie..ja mowie..brak systemu staje sie z czasem systemem samym w sobie.
Wyniki obserwujemy na codzien.Chaotyczna zabudowa..rozkopane nowe drogi..bo kladac asfalt zapomnieli , ze studzienki sciekowe tez sie czasem przydaja.
Kiedys dwojka moich turystow ..architekci z Krakowa..Zapytali mnie jak to jest , ze Turcy majac tak piekny kraj, ktory moglby byc doslownie Rajem na Ziemi robia wszystko by zamienic go w "Pieklo"?..mysle, ze na to pytanie nie mozna odpowiedziec...ja nie potrafie.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ostatni akapit, to takie bardzo polskie (np. to. ze zapomnieli o studzienkach).
A swoja droga, to jak na razie twoj nafajniejszy wpis :)

Czarny Rycerz

Nika pisze...

dzieki..staram sie jak moge.Ostatnio mniej bo czasu brakuje...ale bedzie wiele do czytania...mam nadzieje tzw. fajnych wpisow:)