Moj pierwszy lot balonem..odbylam w zeszlym roku na Kapadocji.Trudno sobie wymarzyc lepsze miejsce do takiego lotu, jak bajkowe krajobrazy, powulkanicznych skal tufowych..a w oddali blyszczacy w swietle wschodzacego slonca bialy, bo osniezony jeszcze szczyt, uspionego na zawsze(miejmy nadzieje)Wulkanu Erciyes.Wstalismy nad ranem bylo jeszcze ciemno ..zegarek wskazywal godz. nieco po 4 tej.Podjechal pod nas mini bus i zabral w teren ..tam , gdzie przygotowywano balony do lotu.Niestety zbyt cienko sie ubralam a bylo potwornie zimno.To tez wlasciciel balonow zaproponowal mi swoja zimowa kurtke..ktora z wdziecznoscia przyjelam bo "zeby mi szczekaly ".Poczestowano nas ciepla kawa i herbata oraz kanapkami.Kazde z naszej grupy wsiadlo do przydzielonego mu balonu.Mi przypadl kameralny 8mio osobowy lot.Wznieslismy sie 800m ponad tufowe kominy wprost do budzacego sie powoli Slonca.Sprzyjal nam wiatr, i posuwalismy sie wzdluz dolin i winnic Kapadocji.Przepiekna gra kolorow, ksztaltow i swiatla...napawalismy sie tym widokiem.W gorze obserwowalismy dziesiatki roznokolorowych balonow na lekko rozowo- niebieskawym niebie.Upojeni pieknem nawet nie zauwazylismy jak minelo 1.5 godz lotu.Udalo nam sie szczesliwie wyladowac, gdzies na polanie..kilka innych balonow tyle szczescia nie mialo.Na koniec otworzono "szampana" i rozdano nam dyplomy odbycia lotu balonem;)wisi u mnie na scianie.W tym roku planuje kolejny lot.Jutro wyruszam wlasnie tam do Bajkowego Swiatu.
piątek, 20 czerwca 2008
LOT BALONEM..EHH BALOONS..
Moj pierwszy lot balonem..odbylam w zeszlym roku na Kapadocji.Trudno sobie wymarzyc lepsze miejsce do takiego lotu, jak bajkowe krajobrazy, powulkanicznych skal tufowych..a w oddali blyszczacy w swietle wschodzacego slonca bialy, bo osniezony jeszcze szczyt, uspionego na zawsze(miejmy nadzieje)Wulkanu Erciyes.Wstalismy nad ranem bylo jeszcze ciemno ..zegarek wskazywal godz. nieco po 4 tej.Podjechal pod nas mini bus i zabral w teren ..tam , gdzie przygotowywano balony do lotu.Niestety zbyt cienko sie ubralam a bylo potwornie zimno.To tez wlasciciel balonow zaproponowal mi swoja zimowa kurtke..ktora z wdziecznoscia przyjelam bo "zeby mi szczekaly ".Poczestowano nas ciepla kawa i herbata oraz kanapkami.Kazde z naszej grupy wsiadlo do przydzielonego mu balonu.Mi przypadl kameralny 8mio osobowy lot.Wznieslismy sie 800m ponad tufowe kominy wprost do budzacego sie powoli Slonca.Sprzyjal nam wiatr, i posuwalismy sie wzdluz dolin i winnic Kapadocji.Przepiekna gra kolorow, ksztaltow i swiatla...napawalismy sie tym widokiem.W gorze obserwowalismy dziesiatki roznokolorowych balonow na lekko rozowo- niebieskawym niebie.Upojeni pieknem nawet nie zauwazylismy jak minelo 1.5 godz lotu.Udalo nam sie szczesliwie wyladowac, gdzies na polanie..kilka innych balonow tyle szczescia nie mialo.Na koniec otworzono "szampana" i rozdano nam dyplomy odbycia lotu balonem;)wisi u mnie na scianie.W tym roku planuje kolejny lot.Jutro wyruszam wlasnie tam do Bajkowego Swiatu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
Po obejrzeniu tych przepieknych zdjec - trudno mi sie zdobyc na jakikolwiek komentarz.
A ja podziwiam odwage.
Czarny Rycerz
A czy spadochron kazdy z turystow dostaje?
Niestety nie dostajemy spadochronow..ale jak sie przezyje to sie dostaje dyplom ukonczenia lotu balonem i kieliszek musujacego wink na swietowanie:)
Prześlij komentarz