sobota, 13 sierpnia 2016

MENTALNOSC TURECKA IV ...RODZINA...KLASA NISKOBUŻETOWA.








Temat Rodziny Tureckiej to sprawa dość zawiła, będę musiała sporo wyjaśnić w kwesti budowy rodziny , hierarchii wartości oraz godności.
Pozycji kobiet i dzieci w rodzinnej strukturze.
Nazewnictwo poszczególnych członków rodziny...bliższej czy dalszej, to mozolny proces, nawet dla samych Turków. Turcy to określenie ogólne dla tych co zamieszkują tereny Turcji oraz posługują się Tureckim paszportem  : Laz, Czerkezi, Kurdowie,  Turcy, Żydzi, Ormianie itd.



W związku z faktem, iż Turcy są dość skorzy do rozmnażania to, społeczeństwo tureckie osiągnęło blisko 80 mln i dalej przejawia tendencje wzrostowe :) Przyrost naturalny, z wyżem demograficznym powinien cieszyć i napawać optymizmem.
 Społeczność Turcji jest w większości dość młoda. Nie brak świeżej krwi a co za tym idzie, wszędzie tłoczno. Nie ma wystarczających miejsc w szkołach oraz nie ma dość dobrej pracy dla tych co kończą wyższe szkoły lub jakiekolwiek szkoły.


BURAK TO KOŃ MAHOMETA :) nie to co Wam na myśl przyszło :)))


Turcy nauczyli sobie radzić na wszelkie sposoby. Część opuściła Turcje w poszukiwaniu szczęścia za granicami kraju. W tej chwili ze względu na wielką niewiadomą w polityce, co raz częściej Turcy pytają mnie dokąd ewentualnie wyemigrować. Polska jest dla większości niepoznanym  kierunkiem prawie tak jak daleka Kuba czy inne odległe państwo. Ci którzy tu założyli rodziny z Polkami, cieszą się , że tu mieszkają. Nie sprowadzają jednak masowo swoich tureckich rodzin .Żyją blisko polskich rodzin. Pracują w różnych zawodach i doceniają po długiej adaptacji, że mają tak bogaty kulturą i dobrymi ludźmi kraj, gdzie nie ma tłumów na ulicach. Gdzie ludzie szanują swoją prywatność.

W 1956 roku przedstawiciele z Niemiec  zaprosili do swoich fabryk siłę roboczą proletariatu tureckiego.  Zaprosili, lecz nie przewidzieli, że struktura rodzinna Turków różni się zasadniczo od europejskich standardów. Siłą wyznaczyli im terytoria do zamieszkania, wcisnęli Turków w enklawy. Nie zapewnili im szkolenia z języka. Turcy musieli sobie radzić. Zaczęli ściągać swoje rodziny. Od najbliższej do najdalszej. Tak w Niemczech i Holandii zamieszkali Turcy. Nie koniecznie ich najlepsza wersja. Co wywołało u  ludzi Europy uczucie, niechęci do Turków. W efekcie zrodziło się mylne wyobrażenie na temat potencjalnego Turka. Klasa Niskobudżetowa, tak bym tą grupę nazwała. Nie była w stanie dać dobrego na temat swego narodu. Brakowało im ogłady i kultury. Nie chcę tu uogólniać, ponieważ wielu z Was być może poznało  tych ludzi i wyrobiło sobie opinię na temat poszczególnych jednostek. Nie mogę jednak nie uogólniać, to konieczność .

Ruszyli więc w drogę ci co w Turcji mieli żle, nudno i często ci co żadnego zatrudnienia nie mieli. Niektórzy często tam pracują, a następnie wracają by inwestować lub godnie żyć za emeryturę w Turcji.








RODZINA KIEDYS : Wielodzietna min 2 dzieci do 12. Czasy wymagały by po  I Wojnie Światowej się pozbierać.
GŁOWA RODZINY; Ojciec, wujek, najstarszy syn. W zależności kto przy życiu.
SZYJA RODZINY ; Matka lub ciotka ze strony matki lub ojca.
STARSZYZNA ; Dziadek, Babcia.

Szacunkiem darzy się starszych, nie pali się i nie pije przy nich. Nie zakłada się nogi na nogę. Całuje się w rękę i dotyka czoła. Można odmówić , nie ma problemu. Ja nie całuję nikogo w ten sposób. Nie jest to w moim stylu. Nie zmuszają mnie, uśmiechają się.

Relacje rodzinne są ważne, jednak co raz więcej jest zepsutych stosunków rodzinnych. Nie ma lekko.
Turcy robią często zjazdy rodzinne. Niejednokrotnie 50 osób to tylko część rodziny :)
Im biedniejsza rodzina tym liczniejsza.

RODZINA DZIŚ : 1 lub 3 dzieci max. Wyłączając rodziny kurdyjskie, które nadal są wielodzietne do 12. * Kurdowie zakładają, że kiedyś będą stanowić znaczącą liczbę pośród tureckiej ludności.

Pan E. namawiał Turków by mieli min 3 dzieci. Kasy na ich utrzymanie nie proponował.
Życie w Turcji jest ciężkie i z pewnością bardzo kosztowne. Ktoś kto posiada 3 dzieci nieźle musi się nagimnastykować nad tym jak zdobyć finanse.


SYSTEM RODZIN NISKOBUDŻETOWYCH :

 od : analfabety do inteligenta.

Mąż pracuje, przynosi pensje. Kobieta rodzi dzieci i matkuje im przez resztę życia. Są tacy co nawet mając 35 lat nie wiedzą jak się usamodzielnić. Jednak ten typ niańczenia dorosłego występuje częściej w rodzinach średnio budżetowych. W niskobudżetowych, dzieci usamodzielnia się w tempie ekspresowym, by pomagały rodzicom w zarabianiu. Inne w młodych latach idą na  żebry lub zarobkować na ulicach. Nic tak nie złości mnie jak biedne dzieciaki sprzedające wodę między samochodami lub chusteczki higieniczne.
Oglądacie pewnie już nie jeden serial turecki. Zauważcie jak wygląda tam życie rodzinne.
Kobiety uważają, że powinny posługiwać mężowi i dzieciom. Prawdziwa Pani Domu> posprząta, wypierze, ugotuje, nastawi herbatę, poda herbatę, Wydaje się to normalne, że wszędzie tak jest jednak jeżeli sobie kobieta nie wychowa mężczyzny, to  próżno będzie oczekiwać, że kiedyś on podniesie się żeby cokolwiek w domu zrobić. Seksualna posługa, również stanowi obowiązek nie koniecznie przyjemność.

Mężczyzna prócz pracy ma prawo do rozrywki w jednej z Kahve. To takie zadymione spelunki z herbatka lub kawa po turecku serwowana do stołu dla tych co grają w OK lub Trik traka * tur. TAVLA . Wstęp mają tylko mężczyźni. Od biedy kobieta co odważy się tam wejść nie będzie wyrzucona. Powodzenia :)
Nie pomyślcie przypadkiem, że wszyscy mężczyźni chodzą w takie miejsca. Jednak na wsiach i małych czy nawet w większych miastach, chętnych nie brakuje.

Turcy to naród co się uśmiecha mimo iż jest bardzo nieszczęśliwy.

Duszą się we własnym systemie, pobożnie zgadzając się na taki los. Jeżeli ma się 2 dzieci w wieku szkolnym. zwykle ciężko starcza do konca miesiąca.





NA TALERZU  :

Nie jada się codziennie mięsa.
Zapycha się makaronem z koncentratem pomidorowym i tonami białego chleba.
Zupa  Nic * Sehriye Corbasi ( to takie makaroniki w kształcie ziaren żyta , podsmażone na koncentracie pomidorowy z odrobiną oliwy i zalane wodą) Wbrew pozorom bardzo smaczna zupka nic.Zupa z Soczewicy ...zdrowa i pozywna.
Nie ma wyjść do restauracji nawet 1 na miesiąc. Większość spraw załatwia się na kreskę lub kredytową kartą. < ewenement karty kredytowej opiszę w osobnym poście > bez niej potencjalny Turek nie wyobraża sobie życia.
Od czasu do czasu PIDE z mielonym mięsem lub Lahmacun. To najtańsze wersje żywieniowe. Do tego salata z pomidorem i ogórkiem oraz cebula.
Czasem jajko.Raz na ileś kurczak z rożna lub sotte z warzywami. I tak w kółko.

KOSZT UTRZYMANIA  :

Prócz takich opłat, jak czynsz, media , telefon, internet. Dojdzie utrzymanie dzieci w szkole. Uniformy , które są obowiązkowe i co 2 lata się zmieniają. Książki.
Kursy doszkalające w szk. Podstawowej oraz potem w Szk. Średniej.
Przejazdy: Transport w Istambule wysysa z człowieka kasę! W Izmirze jest dobrze , bo na 1 bilecie z przesiadkami mamy 90 min .
Na wsiach są minibusy ale często też na piechotę.

Często w miastach są kursy doszkalające lub hobbistyczne, organizowane przez Urzędy Miasta z myślą o tych co mają problemy finansowe. Można zapisać dziecko i płacić na raty dość niską  kwotę w przeciwieństwie do prywatnych kursów.

Wyjazdy ? wokół własnej osi, często Turcy mieszkający w Istambule nie byli w Ankarze czy Izmirze. Chyba, że mają tam rodzinę , którą odwiedzą czasem. Jak zostaną zaproszeni.
Za granicę wyjadą  nieliczni. Inni czasem gdy życie zmusi ruszą ze swego miejsca zamieszkania.


CDN










6 komentarzy:

Tomek Górnicki pisze...

Świetnie się czyta twoje historie, nie przestawaj dodawać postów proszę :)
Opisywana sytuacja rodzinna to tak jak napisałaś generalizacja dla 'średniego Turka' żyjącego w małej mieścinie lub przedmieściach Stambułu. Czy mogłabyś w którymś przyszłym artykule opisać podobne doświadczenia/spostrzeżenia dla 'średniego izmirczyka'? Słyszałem, że to miasto jest swoistą enklawą na terenie kraju a życie tam wygląda całkiem inaczej.. :)

Pozdrawiam
Tomasz

Nika pisze...

Dziekuje Tomku, za tak mily komentarz. Cieszy mnie jezeli moje historie i fakty , trafiaja do gustu moim czytelnikom. Tym bardziej mnie buduja komentarze. Sa dla mnie nosnikiem istotnej informacji o tym co Was interesuje i o czym chcielibyscie poczytac. Ja mam takie napady do pisania. Jezeli nie mam to ciezko mi to wychodzi. Postaram sie dodawac posty sukcesywnie. Pozdrawiam milo Nika

Nika pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Nika pisze...

Witaj na moim blogu :)

Nika pisze...

Czyzbys wybieral sie zamieszkiwac w Izmirze :) bedziemy wtedy sasiadami :)

Tomek Górnicki pisze...

Dziękuję, ja postaram się sukcesywnie czytać :)