Wczoraj tj 18 marca, przyleciałam do Adany na usilne prośby kogoś ,kto mnie podstępnie zwabił jako swego gościa ...po czym mimo licznych obietnic i wychwalania siebie jako osobę godną zaufania i obietnic, że okolice Adany poodwiedzamy razem, ten ktoß jednak nie pojawił się na lotnisku kiedy ja tam wylądowałam.
Co Nika ze swojego ( podsiadłam przypadkiem peenego pana ale on sam zaproponowal, że przy oknie ja a on po środku na moim miejscu usiądzie...są jeszcze dżentelmeni na tym świecie 😁🦋) miejsca widziała...🦉
Izmir i góry Sipil ...mamy też tutaj góry Nif :)
Szklarnie w zatoce M.Srodziemnego. Do Adanyjuz tuż tuż :)
Całe szczęście zwykle się ubezpieczam szeregiem znjomości ale i w końcu jestem przewodnikiem nie tylko z nazwy. Ku przestrodze to piszę tych, którzy dają się zwieść pustym obietnicom.
Ja myślałam, że ulokuje się w jakimś niezłym i w rozsądnej cenie hotelu. Jednak mój kolega Ali przewodnik z Adany ...polecił mi swoją rodzinę i swój dom rodzinny bym tam się zatrzymała. Nie lubię komuś nagle na głowę się zwalać 😊to nie w moim stylu.
Jak i nie w moim stylu wierzyć w każde słowo kogokolwiek kogo nieznam. Jednak jak to w moim przypadku często bywa ...( strzelcy zodiakalni) tak mają, okazało się, że mi ta sytuacja wyszła na dobre.
Ali to przewodnik j.ang i portugalskim.Zapalony podróżnik i fotograf. Taki mój daleki przyjaciel i dobry duch.Który zawsze gdzieś się pojawi jak Ja Jego lub on mnie chce spotkać bądź mnie potrzebuje . Zaczęłam lata temu poznawać jego kuzynów w Istambule Erkana inż.budownictwa a w Izmirze Ufuka dziennikarza. Ilekroć Ali się pojawia zwołuje nas wszystkich na wspólne spotkanie. I robimy istną "burzę mózgów". Dziękuję Mu za ten przejaw chęci dzielenia się swoim czasem i sobą z Nami.
Ja i Ali...wygłupy ;) zdecydowanie z czarnymi włosami mi nie do twarzy 🤣
18 marca spedziłam więc z przesympatyczną rodziną Aliego. Jego Mamą P.Seher i kuzynką Aliego Filiz, starszą siostrą i Jej rodzinką; mężem i ich 2 -oma synami. Z tego Can ( na zdjeciu) polubił mnie strasznie. To był wspaniały dzień.
Dzięki Bogu trafiłam w dobre ręce.
Co Nika ze swojego ( podsiadłam przypadkiem peenego pana ale on sam zaproponowal, że przy oknie ja a on po środku na moim miejscu usiądzie...są jeszcze dżentelmeni na tym świecie 😁🦋) miejsca widziała...🦉
🐾
...wysokie góry zwane himalajami mniejszymi Otaczają pięknie Antalię i sięgają aż do granic z Iranem.
Izmir i góry Sipil ...mamy też tutaj góry Nif :)
Szklarnie w zatoce M.Srodziemnego. Do Adanyjuz tuż tuż :)
Całe szczęście zwykle się ubezpieczam szeregiem znjomości ale i w końcu jestem przewodnikiem nie tylko z nazwy. Ku przestrodze to piszę tych, którzy dają się zwieść pustym obietnicom.
Ja myślałam, że ulokuje się w jakimś niezłym i w rozsądnej cenie hotelu. Jednak mój kolega Ali przewodnik z Adany ...polecił mi swoją rodzinę i swój dom rodzinny bym tam się zatrzymała. Nie lubię komuś nagle na głowę się zwalać 😊to nie w moim stylu.
Jak i nie w moim stylu wierzyć w każde słowo kogokolwiek kogo nieznam. Jednak jak to w moim przypadku często bywa ...( strzelcy zodiakalni) tak mają, okazało się, że mi ta sytuacja wyszła na dobre.
Ali to przewodnik j.ang i portugalskim.Zapalony podróżnik i fotograf. Taki mój daleki przyjaciel i dobry duch.Który zawsze gdzieś się pojawi jak Ja Jego lub on mnie chce spotkać bądź mnie potrzebuje . Zaczęłam lata temu poznawać jego kuzynów w Istambule Erkana inż.budownictwa a w Izmirze Ufuka dziennikarza. Ilekroć Ali się pojawia zwołuje nas wszystkich na wspólne spotkanie. I robimy istną "burzę mózgów". Dziękuję Mu za ten przejaw chęci dzielenia się swoim czasem i sobą z Nami.
Ja i Ali...wygłupy ;) zdecydowanie z czarnymi włosami mi nie do twarzy 🤣
18 marca spedziłam więc z przesympatyczną rodziną Aliego. Jego Mamą P.Seher i kuzynką Aliego Filiz, starszą siostrą i Jej rodzinką; mężem i ich 2 -oma synami. Z tego Can ( na zdjeciu) polubił mnie strasznie. To był wspaniały dzień.
Dzięki Bogu trafiłam w dobre ręce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz