czwartek, 17 lipca 2014

DARPHANE...TURECKA MENNICA PAŃSTWOWA


Turecka Mennica Państwowa za zgodą Polskiej Mennicy Państwowej wyemitowała pamiatkowe monety kolekcjonerskie. Powstały one by uczcić 600 Lecie Polsko-Osmańskich Stosunków Dyplomatycznych.

Monety są bite ze srebra PRÓBA 925 : koszt 348 TL ok 500 zł za zestaw. Zainteresowanych odsyłam do kontaktu z Mennicą w Turcji.















 Od 10 lipca 2014 do 10 lipca 2016 roku

 


http://www.darphane.gov.tr/tr/products.php?parent_id=197&content_id=198#content.php?parent_id=197&content_id=198


NAWET NIE BĘDĄC KOLEKCJONEREM WARTO MIEĆ TAKĄ  PAMIĄTKĘ

wtorek, 15 lipca 2014

RAMADAN W MIESCIE...

Jesteśmy gdzieś w ponad połowie Ramadanu, który zaczął się 28 czerwca. Z tego co zaobserwowałam to nie ma w Izmirze zbyt wielu ludzi trzymających post.
Wszystkie restauracje działają i sklepy też.
Nie ma większego zastoju w interesie jak tylko ze względu na okres wakacyjny. Połowa miasta wyjechała na wypoczynek. Druga połowa czy tego chce czy nie musi wysłuchać tradycyjnego bębna. W Izmirze nie zakazano tego co jest zupełnie zbyteczne i denerwujące. Inaczej to się ma w innych częściach kraju np. Istambuł. Tam to część restauracji pozamykana a meczety w piątki przeładowane. Cóż w Istambule bębniarz jest zakazany! Tak tam gdzie bardziej tradycyjnie...nie ma już tradysyjnego bębniarza...tr,davulcu a tam, gdzie nie ma popytu na tradycje davulcu szaleje po nocach.



                               MECZET W ORTAKOY...ISTAMBUŁ ...PO ODNOWIENIU.

            MAKIETA Z MUZEUM TECHNIKI R.KOCA,,,,SELCZUK ..koło EFEZU.


     CHWYCONE W BIEGU...JUTRO POSTARAM SIĘ O LEPSZE ZDJĘCIE...POSTNEJ MASY             NAMIOTOWEJ...:) ISTAMBUŁ...BESIKTAS

Zaczął się czas posiłków wieczornych tzw. IFTAR.  najczęściej  namiotowych.  Kto chce zaoszczędzić na wyżywieniu w tym miesiącu to idzie na taki darmowy posiłek, który organizowany jest przez Buyuksehir Belediyesi. Czyli Urząd Miasta Metropolii. Często gośćmi będą nie Ci co poszczą,,lecz Ci co wcale nie poszczą ale chcą się najeść za darmo.

Inną sprawą są firmowe Iftary, wtedy to szanujące się firmy, urzędy, zakłady...zapraszają wszelkich ważnych gości na wspólną kolacje. Tak można przez cały miesiąc od namiotu do restauracji...przewinąć się przez szereg przyjęć. Mniej lub bardziej wystawnych.

Ja wybieram się w środę wieczorem do jednej z nadmorskich izmirskich restauracji wraz z całą bracią kościelną tzn. ojcami Kapucynami i Dominikanami...na Iftar wydawany przez Morskie Służby Przygraniczne.

Sprawozdanie z tej kolacji Was nie ominie :)

wtorek, 27 maja 2014

KOLEJNY DŁUUGI TYDZIEŃ OPROWADZANIA PO ISTAMBULE....MAM JUŻ ZA SOBĄ...20-25.05.2014


27.05.2014 00:36

W tym tygodniu przypadło mi w udziale oprowadzanie samych sympatycznych grup oraz prywatnych turystów. Czystą i oczywistą przyjemnością jest dla mnie oprowadzanie uśmiechniętych i oczytanych ludzi. Z którymi można podyskutowac na różne tematy bez niesmacznych podtekstów w poruszanych tematach.

Wpierw grupa ze statku , sporych rozmiarów bo 55 osób i mój pomocnik przydzielony przez biuro, które zleciło mi oprowadzenie. Nie tylko obsługuję swoje grupy z statków wycieczkowych ale i wspieram agencje, którym trafiają się polskie grupy. Wracając do mego asystenta , to był nim Marcin bardzo sympatyczny student 3 siego roku prawa z wymiany Erasmus, który znalazł się do współpracy ze mną w drodze przypadku, lecz bardzo się ucieszył. Dzień upłynął nam na wspólnym zwiedzaniu i oprowadzaniu :) Ja wzbogaciłam się o sympatyczny kontakt z osobą na poziomie. Grupa w poznıejszym czasie okazala sie byc z lekka niezrównoważona. Pomimi napietego programu zwiedzania stale chcieli iść na Wielki Bazar i skrócic zwiedzanie, aby potem napisać , że mało zwiedzili. Widząc wszystko. Życie przewodnika uczy mnie pokory...jednak czasem źle mi to wychodzi.



Kolejna grupa to przesympatyczna ekipa z Panem Henrykiem, których oprowadzałam przez 2 dni. To była prawdziwa frajda. Lubię jak turyści wnoszą do mego życia radośc swoich dni. Wiele wiedzy, którą się ze mną dzielą przechowuję na konkretne momenty. Tutaj mieliśmy prawdziwą " burzę mózgów"...jak ja to uwielbiam ! :)




czwartek, 15 maja 2014

HERITO ...KWARTALNIK...RECENZJA


WITAJCIE..

Od końca marca jestem w posiadaniu wspaniałego egzemplarza magazynu  HERITO, Jest to kwartalnik, który swój 14 Nr. poświęcił


  Ja również poszukuję róznych wiadomości...obecnie usiłuję zlokalizowac grób Hrabiego Ludwika Paca
   zwykle nie posiłkuję się wikipedią ...ale tu odsyłam po szczegółowe informacje  http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Micha%C5%82_Pac


Z tyłu za mną tablica z nagrobka , która umieszczona jest w Kościele Św. Polikarpa w Izmirze ( Smyrna)

Czytanie na świeżym powietrzu jest najprzyjemniejsze..jestem w Fokea...dzisiejsza Foca.


... relacjom polsko -tureckim na przestrzeni setek lat. Mam nadzieję, że większośc z Was która czyta mego bloga lub ze mną zwiedza, też już weszła w posiadanie tego egzemplarza. Jeżeli nie to koniecznie zamówcie drukowany lub ściągnijcie na swoje smart telefony lub tablety! Namiary znajdziecie we wcześniejszym wpisie o Herito.

W tym roku przypada 600 lecie stosunków dyplomatycznych między Polską a Turcją. Najdłuższe w historii europy stosunki z Imperium Osmańskim. Nawet Holandia może się poszczycic tylko 400 letnimi układami. Holendrzy w tym samym roku świętują ten fakt.

Kwartalnik jest znakomitym zbiorem esejów różnych autorów. 
Jednak jak na kwartalnik to bardzo konkretna lektura, nazwałabym ten magazyn książką. Ma w końcu 232 strony i wiele niesamowitej treści z bardzo konkretnymi informacjami. Jest napisany tak by nie zmęczyc czytelnika ale go zaciekawic.
Ja posiadając swoją wiedzę, czytałam z ciekawością . Nie zanudziłam się a wręcz wracam z przyjemnością do pewnych artykułów, by móc porównac to co ja myślę z myślą  autorów .

Wspaniała oprawa, dobry gatunek papieru i świetna jakośc  zdjęc , które stanowią ciekawą oprawę do niesamowicie dobrze opracowanych tekstów.

Herito nawiązało współpracę z szeregiem ekspertów i doszukało się w archiwach wielu szczegółów .Jak wiemy na rynku polskim nie pojawiła się jeszcze dobra książka, która dokładnie opisywała by poszczególne wydarzenia historyczne. Tak by dowiedziec się czegoś więcej niż okrojoną wersję różnych faktów historycznych, Tak to bywa, że w każdym kraju ta sama  historia przedstawiana jest inaczej.

W Herito czytelnik odnajdzie odpowiedzi na wiele nurtujących pytań.

Polecam wszystkim zakup tego numeru.

Pozdrawiam serdecznie Nika

środa, 14 maja 2014

SOMA ...KATASTROFA GÓRNICZA W TURCJI.


Wczoraj w godzinach popołudniowych wszyscy przeżyliśmy wstrząs, i wpadliśmy w letarg, z którego jeszcze długo nie wyjedziemy.

W skutek wybuchu znajdującej się pod ziemią stacji trakcji elektrycznej, pod ziemią zostało uwięzionych ponad 780 górników.

Ja pochodzę ze Śląska z Chorzowa, nie są mi obce tąmpnięcia w kopalniach jak i następujące po nich tragedie.
Jednak zszokował mnie fakt, że jeszcze nad ranem na drugi dzień nie widziano ile osób zostało uwięzionych pod ziemią.

Soma to ładna miejscowośc na Północ od Izmiru za Bergamą. Tam też znajduje się kopalnia należąca do Holdingu Soma. Tak dzięki wspaniałemu premierowi w Turcji sprywatyzowano  tysięce państwowych zakładów. Nikt nie chce przyjąc odpowiedzialności za to co się stało.
Premier  coż poczytajcie co wyjaśniam na fejsbuku.

,,,,,

Masakra...a premier piepszy w tv jakby sie koki nacpal...zamiast ludziom powiedziec jak zabezpiecza byt rodzin to on gada o modlach z meczetow I czytaniach wersow w szkolach kuranicznych. Serio to ich wina AKP bo dopuscili do zaniedban w BHP pracy I braku kontroli nad holdingami. Zero sankcji.



Brak kontroli w miejscach pracy. To niedopuszczalne. Nie żyjemy w XVIII wieku a w XXI. Premier opowiada na przykładach sprzed 200 lat jakie zajścia były w kopalniach Wielkiej Brytanii i Francji i zwala winę na wolę Boską! Przeznaczenie!. On myśli, że ma głupców przed sobą. Jemu się wydaje, że ludźmi może rządzic. Przyjechał z Ankary aż do Somy, po to by powiedziec iż w meczetach się modlą za ofiary i, że w Piątek ( najważniejszy dzień dla mułzumanów) Modlitwy w meczetach będą za ofiary katastrofy .Skandal.Mało tego przyjechał z 2000 tys policjantów do ochrony. Jego pomocnik do redagowania przemówień skopał młodego człowieka, którego Policja powaliła na ziemię...nie do pomyślenia? A jednak! To co się dzieje obecnie w Turcji to szereg  bezsensownych śmierci, w skutek zaniechania procedur bezpieczeństwa. Przymyka się oko na to, że holdingi węglowe zatrudnia 15 i 16 latków, a komentuje się śmierc 15 latka na ulicy w Istambule słowami typu ` co taki 15 tolatek miał do roboty rano na ulicy` ? 

Jasne Holding ogłosił, że 6 tys pracowników przyjmie. Pewnie wszystko jedno  w jakim wieku.

W jednym przypadku 15 latek jest sprowadzony do pozycji małolata a w kopalni mógłby pracowac jako tania siła robocza. Absurdów ciąg dalszy.


Słyszałam w wiadomościach w  TV Polonia  wypowiedzi jednego Pana ze Ślaska z jednej z kopalń, że Turecka kopalnia nie jest taka głeboka jak nasze na Śląsku. Fakt , że pracują tam na głebokości max 200 metrów. I wyciągają węgiel nie szybami jak górnicy ślascy a po pochylni.
Daje to lekki komfort psychiczny, że jest się bliżej powierzchni ziemi.







W 2013 roku w Kwietniu partie CHP oraz MHP wystosowały pismo z żądaniem zabezpieczenia w kopalni w Somie  podstawowych warunków bezpieczeństwa. Niestety partia AKP z Premierem na czele odrzuciła ten postulat.
Teraz zbiera tego owoce. 

Dla mnie sprawa jest jasna...Premier miał z tego osobiste korzyści. W wyborach zwykle rozdawał tym, na których głosy liczył  między innymi węgiel. Oczywiście i makaron oraz pieniądze. Z pewnością holding dawał mu za przymrużenie oka sporo czarnego kruszcu. 
Oczywiście teraz będzie dochodzenie i lider CHP powiedział, że nie spocznie dopóki nie ustalą kto zawinił. To, że to zaniedbanie dla mnie jest oczywiste. Jendak narazie od premiera wiemy, że to Wola Boska a od lidera CHP, że winny się na pewno znajdzie ale sprawę trzeba zbadac.


Komentarz jednego z politykow AKP wypowiadających się na wizji: " Z dwutlenkiem węgla....mieli słodką śmierc, nic nie poczuli ani zapachu ani sie nie dusili. Bezboleśnie odeszli.Taką śmierc mogą wymarzyc sobie samobójcy ".

Częśc ludzi spłonęła! 

WOKÓŁ SPRAWY :

Wcześniej przed wyborami lokalnymi..Premier przyjechał do Somy by zastraszac mieszkańców . Zabrano wtedy wszystkim górnikom karty przydziałowe na jedzenie, mieli je dostac dopiero wtedy , gdy pojawią się na spotkaniu z Premierem. Zaszantażowano  tych biednych ludzi, tym iż jak się nie pojawią to stracą nie tylko jedzenie ale i pracę. Żywi czy martwi mieli się wstawic, 

Teraz...przyjechał i został zaszczuty przez tłum ludzi,,,nawet jego policjanci mu nie mogli pomóc. Nie mógł wsiąśc do samochodu bo mu drogę zablokowano. Jak zaszczute zwierzę uciekł i schował się w pobliskim markecie.

Śmiał przyjechac, po to by powiedziec , że to minister energetyki  poskłada to wszystko do kupy, bo on już wyjeżdża.


A górnicy...
To ludzie zastraszeni, zesteresowani, ludzie którzy za psie pieniądze pracowali by utrzymac rodziny. 

Brany do karetki  ranny górnik ,,, będąc w szoku, zapytał sanitariuszki, czy ma ściągnąc buty , bo pobrudzi nosza...?
Mało kto zrozumiał co się stało.


W tej chwili wg statystyk 275 osób straciło życie. To nie jest ostateczna liczba. Ona będzie dużo wyższa. przed nami kolejna bezsenna noc. Noc pytań bez odpowiedzi. Nie retorycznych ale pytań na które odpowiedź znamy wszyscy ale te do którego są kierowane wydaje się ich nie chciec udzielac. 


W dużych miastach całej Turcji rozpoczęły się marsze ku pamięci ofiar. Jendak Policja nie pozwoliła na nie! Rozgromiono wszystkich znaną już metodą, którą do tego typu pokojowych protest acji zaczęto na rozkaz dyktatora stosowac od lipca 2013. 
Mamy 3 dniową żałobę a tu policja stara się zapobiec  pokojowym manifestom za ofiary.

CO SKŁONIŁO PREMIRA BY POKAZAC , IŻ KATASTROFA GÓRNICZA W SOMIE JEST MAŁO ISTOTNA. 

 

CDN.



środa, 2 kwietnia 2014

PAMIĘTAM ...ROCZNICA ŚMIERCI OJCA ŚWIĘTEGO

Jak nic pamiętam ten dzień, gdy w Tv nagle podano wiadomośc o śmierci Ojca Świętego...jako, że mojego własnego ojca nie  miałam specjalnie za długo w moim życiu...to moja młodzieńcza natura koncentrowała się zawsze na spotkaniach z Ojcem Świętym. Słuchałam jego przemówień i niejednokrotnie nie zagadazłąm się do końca z tym co mówił. Twierdziłam, że w końcu on też jest omylny. Jeździłam na spotkania z Nim. Byłam w Rzymie...i zlił mnie fakt, że naszej grupy nie przyjął na prywatne spotkanie. Winiłam Jego a nie organizatorów wyjazdu. Byłam w Mediolanie na Międzynarodowym Dniu Młodzieży a potem w Częstochowie.
Byłam na pielgrzymce w Tarnowie...gdzie , żeby spotkać się z Ojcem Św, musieliśmy zasuwać 20 km na pieszo...zupełnie na to nie przygotowani. Buty niewłaściwe , bo nikt nas nie poinformował o fakcie , że karzą nam zaparkować 20 km od miejsca spotkania.

To była najboleśniejsza ale i najradośniejsza pielgrzymka w moim życiu. Mój brat podwoził się ambulansem miał wtedy ok 10 lat...nie był w stanie długo iść a nasza Mama go nieść.

Na ścianie zawsze wisiało błogosławieństwo imienne dla mnie od Ojca Św. Przywiozłą je znajoma babci. Mój brat zapytany przez jednego z obcokrajowców, kto to jest ten na medaliku jaki nosi na szyji...odpowiedział...To mój IDOL.

Bo to jego nauki i naszej Mamy prowadziły nas przez życie. Nadal prowadzą. Teraz jednak jest to inny wymiar. Oczekiwania na KANONIZACJĘ. Jak 2.04.2005 roku nadeszłą wiadomośc o jego śmierci to nagle zaniosłam się takim płaczem, że nigdy siebie nie pamiętam w takim stanie. Mój mąż ze współczuciem tulił mnie a ja ryczałam. I nie mogłam przestać.

Papież przybył d Turcji w 1979 roku. Odwiedził Efez oraz Dom Matki Boskiej i otprawił tam Mszę św.
Turcy zapytani o najsłynniejszych Polaków jakich znają odpowiedzą Ojciec Św, Jan Paweł II , Włęsa oraz Kan Dobra czyli piłkarz Dąbrowski.

Ostatnio moja Mama natknęła się na piękny obraz znanej artyski Pani Izabeli Delekty -Wicińskiej. Kupiłą go sobie a dla mnie zamówiła.

OTO ON

                                                






TO TU TO TAM....NIKA NA WYSPIE KOS...

Niedaleko od tureckiego wybrzeża znajduje się wiele małych i większych wysepek...Niektóre z nich ciekawe inne takie sobie.

Mnie osoibiście odpowiada Wyspa Kios...niedaleko od Cesme...skąd wypływają promy. W czasie sezonu codziennie.

Pełna uroku jest też wyspa Kos...do niej dopłyniemy z Bodrum.

Z Kusadasi dopływamy na Samos...ale to jak dla mnie mało ciekawa wyspa. Osobista dygresja.

Z Fethiye i Marmaris dopłyniemy na RHODOS...jescze tam nie dotarłam. Mój mąż bardzo chwali wyspę.


Ponieważ zmnieniam komputer to dostep do zdjęć mam ograniczony. Zbiorę zdjęcia z Kios ciut później i je wrzuce.

tu trochę zabawnych zdjęc z Kos...










                              najlepsze lody jakie jadłam kiedykolwiek są na Kios...obłęd

PO PROSTU KOCI ŚWIAT...WYBORY 2014 W TURCJI.

Wczoraj wylewałąm swe żale, na wybory ale pisząc wczorajszy post byłam uboższa o wiele ciekawych a w sumie wręcz intrygujących wiadomości.

Dziś rano zaglądam na Fejsa a tam się od kotów roi...pod różnymi postaciami...zaraz zobaczycie co mam na myśli. Turcy zaczęli dziś falę kociej historii.



                            NIE SPOTKALIŚMY SIĘ PRZY URNIE RECEP ,  CIEMNO BYŁO!




                                   KOT BYŁ CO NAJMNIEJ TAAAKI...

Mianowicie w tureckich wiadomościach podano, że rząd twierdzi iż przyczyną odcięcia dostaw prądu do lokali wyborczych był nie kto inny Lecz sam KOT! Tak, kot zwykły dachowiec a jednak bardzo niezwykły, gdyż wchodząc na słup trakcji w Ankarze...nagle odciął dopływ prądu w 45 województwach! z PEWNOŚCIĄ BYŁ TO KOT W BUTACH...kurcza, przedostatni dzień marca...i marcowy kot stał się przyczyną takiego zamieszania, że aż strach....popalone urny, ukradzione głosy...cudowne rozmnożenie głosów,,,itd. teraz poszczególne miasta, województwa wnoszą protesty. Jeżeli YSK ( organ odpowiedzialny za kontrolę właściwego przebiegu wyborów....różnie im to wychodzi) nie uzna racji wnoszących zażalenia...sprawy skończą się w sądzie.

Cóż premier i jego rząd ma nas najwyraźniej za mało inteligentnych. Jest to bardzo infantylna wymówka...ale musi wystarczyć bo po co się pytać jak i tak znamy prawdę,


                                                                JA IM ROZKAZAŁEM


                                                         

                                    JA NIE MAM Z TYM ZAJŚCIEM NIC WSPÓLNEGO
                                 
                                                                      KOCIE LOBBY...

                   

                                                ODPOCZYNEK PO CIĘŻKIEJ PRACY....

wtorek, 1 kwietnia 2014

WYBORY 2014...FARSA I TEATRZYK POLITYCZNY...

Tak już drugi dzień siedzę i myślę, spać nie mogę bo sen nie nadchodzi. Myśli kłębią się czarnymi chmurami w mojej głowie. Efekt długo oczekiwanych przez nas wszystkich wyborów do lokalnych władz. Zdawało się, że będzie koniec panowania tych, których mamy za złodziei i morderców bez skrupułów. Jednak zostaliśmy wczoraj wciągnięci w kolejne przekręty i prowokacje. Ludzie rzucili się do obrony urn wyborczych w wielu miastach i metropoliach całego kraju. Przez Fejsbuka nawoływano do pomocy w obronie głosów. Tysiące raportów w różnych punktach wyborczych spisano i zażądano kolejnego przeliczenia głosów.Wszyscy siedzimy i obmyślamy co będzie i dokąd najlepiej uciec. W części miast odzyskaliśmy głosy podprowadzenie przez tych co chcieli by przedstawiciele AKP wygrali. Cóż teraz muszą zwrócić część okręgów wyborczych CHP i MHP. Nie jest to jednak nic do wielkiej radości, gdyż ogólne wyniki nas zdruzgotały. Nikt się nie spodziewał od razu zwycięstwa CHP czy MHP ale też ludzie w najśmielszych oczekiwaniach nie założyli scenariusza typu. Wykradanie Urn. Oczywiście już wcześniej były łapani przestępcy dokonujący fałszowania kart wyborczych. Wczorajsze wybory przebiegały w czarnych chmurach i toksycznych oparach. Mało tego jeszcze w niektórych lokalach specjalnie wyłączono prąd. TAK! to nie takie dziwne, bo tą metodę utrudniania liczenia i ułatwiania  dokonywania oszustwa...już towcześniej praktykowało AKP lecz w tych wyborach przeszli sami siebie. Wyłączano nawet komputery z systemów.Poirytowani ludzie nie dają za wygraną wypisując interesujące rzeczy na temat tego co myślą o własnym społeczeństwie i o tych co podstępem wygrywają. Jednak nie łudżmy się, że wszystko to podstęp. Nie brakuje takich co mają interes w tym by popierać tą właśnie nieciekawą partię. Nie są jednokrotnie religijni lecz lubią a wręcz nie mogą bez niego żyć...ZAPACH PIENIĄDZA! Ci co wybrali AKP przyzwolili tym samym na dalszy proceder i realizowanie szeregu przestępstw popełnianych na nich samych i na reszcie narodu, który się stanowczo z taką sytuacją nie godzi. Ta druga część zastanawia się nad kursami dla oszustów. Trzeba się będzie poduczyć tego fachu...choć mnie się zdaje, że co 2 gi to zna ten fach niczym ekspert.



                     ile karykatur się zaraz pojawiło...nastroje nie są ciekawe. Są beznadziejne.


Dokąd by uciec?

Hmm dobre pytanie zwłaszcza, że wszędzie jest w tej chwili więcej niż nieciekawie.

Przyjdzie nam poczekac. W sierpniu zbliżają się wybory prezydenckie.
Ciekawe jaką teraz dozę zimnej wody zafundują nam Ci co uważają, że rząd może kraśc i mordowac...byle by czynił inwestycje i realizował projekty. Niektóre projekkty np Marmaray pod bosforskie metro...został opracowany przez poprzedni rząd...a przez ten rząd wcielony ...i nazywa się MYŚMY ZAPROJEKTOWALI...tiaaa tak to się teraz robi. Nazywa się jednych byle kim ale wciela się ich projekty jako swoje i gra.




NO NIC ...czas bym wypoczęła. To był dzień pełen dyskusji ze znajomymi pogrążonymi w żalu.

Tu nie chodzi o to która partia jest be a która nie. Tu chodzi o pozbycie się rządu. Będącego takim wrzodem...co się stale odnawia.

W skrócie mój własny wniosek: Ten naród nie posiada wystarczającej siły by zaszkodzić tym, którzy usiłują go na wszelkie sposoby unicestwić. W kraju , gdzie przeciętnie kłamstwo równa się prawdzie o tym , że się kłamie...jest to normalna sprawa, że postrzega się nieszkodliwie tego, który jest im podobny a jego jedyną intencją jest zakoszenie pienidzy ile się da i skrzywdzenie innych.

CZAS NA MNIE...zmęczyłam się, pewnie wkrótce przyjdzie sen...

SPOKOJNEJ NOCY POLSKO...TURCJA DZIŚ NIE ZAŚNIE.