sobota, 19 lipca 2014

PODRÓŻ DALEKA W ZNANE -NIEZNANE...BY NIKA...BAYBURT BRAMY NIEBIOS CZY PIEKIEŁ ?

Ostatnimi czasy dzieje się tak wiele w moim życiu prywatnym i zawodowym, że z trudem nadążam za sobą. Najważniejsze to posiadanie niespożytych zasobów energii, które w miarę potrzeby będą się odnawiać tak jak to jest konieczne by pokonać szlaki, które nam życie wytycza.

Pracuje nad nowymi projektami. W końcu niedługo wejdę z nimi na rynek...a to już nie zabawa. U mnie wszystko musi być dograne co do najmniejszego szczegółu, a to jest niemożliwe jeżeli sama nie sprawdzę co i jak.


 



Na zaproszenie i pod namową mojego  wieloletniego przyjaciela, pisarza i profesjonalnego fotografa, wybrałam się wreszcie w region Wschodni Morza Czarnego. On tyle co skończył pracę nad kolejnym reklamowym projektem tego regionu a ja tyle co zakończyłam kolejne oprowadzanie. Czułam potrzebę wyrwania się z oków dat i nadchodzących kolejnych zleceń oraz zatłoczonych ulic Istambułu czy Izmiru. Podróż Wehikułem Czasu ,,,tak to nazwę, Ponieważ czas w tych miejscach płynie zupełnie odmiennie niż w Metropoliach. Tam czas płynie powoli i inaczej. Zupełnie inaczej.


 
                                                                     FERIDUN H.

Co robiłam...  zwiedzałąm poszczególne miejsca oraz  chodziłam po górach i jaskiniach. Feridun ( tak ma na imię mój opiekun) oprowadził  mnie po najskrytszych miejscach tamtego regionu. Feridun jest autorem książki BAYBURT. Jest najbardziej kompetentną osobą do oprowadzenia mnie. Zdarzyło się jednak, że i ja trochę go oprowadziłam po historii antycznej :) eee natura przewodnika wychodzi.



Sprawdzam trasy , które będę niedługo oferować tym, którzy szukają czegoś innego, czegoś bliżej natury ale nie rezygnując z antyczności.Tym, którzy w trochę turystycznie zdziczałych regionach nie będą żądać ode mnie wygód nie do zdobycia..ale w zamian otrzymają możliwość przeżycia przygody życia. Odcięcia się od technologii i zespolenia z pięknem przyrody.

Przebieg mej podróży celowo nie będę opisywać ze szczegółami. Wiem, że śledzi mnie wielu takich co chętnie by coś skopiowali. Dlatego zachowam nazwy pewnych miejsc dla siebie a w przyszłości dla tych co zdecydują się ze mną podróżować w czeluście nieznanego ale jakże pięknego zakątka.


                        MORZE CZARNE CZY EGEJSKIE...ALE LĄDUJĘ W TRABZON.


Podróż Istambuł Trabzon...wizyta w Klasztorze Sumela..znanego myślę wszystkim...


 









    KUCUK HAGISOFIA...MALA HAGIA SOFIA ...TERAZ JUZ MECZET A NIE MUZEUM...TRABZON



                                                              DOMKI RYBACKIE









Posiłek w Dolinie ZIGANA...w restauracji, która zaserwowała nam wspaniałe grilowane żeberka jagnięce i same wspaniałości. Właścicel okazał się być inżynierem technologii żywienia. Praktycznie wszystko ma własnej "produkcji" od roślinki po zwierzaka.
Tego posiłku do dziś nie zapomniałam a minął blisko miesiąc.

Trabzon przywitało mnie słońcem...to prawie nie spotykana rzecz nad Morzem Czarnym, które zwykle jest wzburzone.Tym razem przypominało taflę jeziora lun spokojne wody Morza Egejskiego.
Nieźle się zdziwiłam. W końcu nie leciałam tam po raz pierwszy.

Z lotniska odebrał mnie Feridun i tak rozpoczęła się nasza podróż przez górzyste szlaki i miejsca antyczne. Podróż, która dostarczyła nam ochłody od upałów, które panują w Istambule czy Izmirze albo Antalii. Podróż, która ukazała nam piękno gór i dolin, czeluści jaskiń  i błękit wschodnio -anatolijskiego nieba.





CO ZE SI€ W ŚRODKU LATA OGRZEWAM...W TRABZON TO KONIECZNE...ZIGANA...po wspaniałym obiedzie.




UPS TROCHE SIĘ ZJADŁO TYCH PYSZNYCH ŻEBEREK A POTEM DOPIERO FOTĘ...SORKI PADAŁAM Z GŁODU PO WSPIĘCIU SIĘ DO SUMELI.



                A  TU JUŻ OKOLICE BAYBURTU....



MAM TROCHĘ KG W NADMIARZE ALE WSPINANIE WE KRWI OD DZIECKA...TU WCHODZĘ NA 2200 M ...BO NA SZCZYCIE ZNAJDUJE SIĘ JASKINIA LODOWA.










            

PSTRĄG SMAŻONY NA MAŚLE...ZASŁUŻONY POSIŁEK WYSOKO W GÓRACH PO WIZYCIE W MUZEUM....a jakim to w następnym poście,,






        ZWIASTUN,,,,Z MUZEALNEJ SCENERII



CUDOWNI LIDZIE, KTÓRYCH SPOTKALIŚMY W TRASIE WYSOKO W GÓRACH...ZAWOŁALI NAS BYŚMY SIĘ ZATRZYMALI...MUZYKA NAS SKUSIŁA...TO BYŁA FANTASTYCZNA SPRAWA.


   PANOWIE OKAZALI SIĘ BYC OBROŃCAMI ZIEM PRZED SKAŻENIEM ICH BUDOWĄ CENTRALI ELEKTRYCZNEJ.. HES...CÓŻ NIEKTÓRZY Z NICH ZAPŁACILI ZA TO WOLNOŚCIĄ...o  tej sprawie kiedyś napiszę..



       YALYLA...TO SKUPISKA DOMÓW DREWNIANYCH...tam w lecie mieszkają pasterze...teraz widziałam już i betonowe skupiska. Są jednak one negowane przez tych co nie uznają innego niż drewniany lub kamienny dom. Natura i dary natury.






    











CDN.     PODRÓŻ DALEKA  W ZNANE -NIEZNANE...BY NIKA...BAYBURT BRAMY NIEBIOS CZY PIEKIEŁ ?     CZ I



czwartek, 17 lipca 2014

DARPHANE...TURECKA MENNICA PAŃSTWOWA


Turecka Mennica Państwowa za zgodą Polskiej Mennicy Państwowej wyemitowała pamiatkowe monety kolekcjonerskie. Powstały one by uczcić 600 Lecie Polsko-Osmańskich Stosunków Dyplomatycznych.

Monety są bite ze srebra PRÓBA 925 : koszt 348 TL ok 500 zł za zestaw. Zainteresowanych odsyłam do kontaktu z Mennicą w Turcji.















 Od 10 lipca 2014 do 10 lipca 2016 roku

 


http://www.darphane.gov.tr/tr/products.php?parent_id=197&content_id=198#content.php?parent_id=197&content_id=198


NAWET NIE BĘDĄC KOLEKCJONEREM WARTO MIEĆ TAKĄ  PAMIĄTKĘ

wtorek, 15 lipca 2014

RAMADAN W MIESCIE...

Jesteśmy gdzieś w ponad połowie Ramadanu, który zaczął się 28 czerwca. Z tego co zaobserwowałam to nie ma w Izmirze zbyt wielu ludzi trzymających post.
Wszystkie restauracje działają i sklepy też.
Nie ma większego zastoju w interesie jak tylko ze względu na okres wakacyjny. Połowa miasta wyjechała na wypoczynek. Druga połowa czy tego chce czy nie musi wysłuchać tradycyjnego bębna. W Izmirze nie zakazano tego co jest zupełnie zbyteczne i denerwujące. Inaczej to się ma w innych częściach kraju np. Istambuł. Tam to część restauracji pozamykana a meczety w piątki przeładowane. Cóż w Istambule bębniarz jest zakazany! Tak tam gdzie bardziej tradycyjnie...nie ma już tradysyjnego bębniarza...tr,davulcu a tam, gdzie nie ma popytu na tradycje davulcu szaleje po nocach.



                               MECZET W ORTAKOY...ISTAMBUŁ ...PO ODNOWIENIU.

            MAKIETA Z MUZEUM TECHNIKI R.KOCA,,,,SELCZUK ..koło EFEZU.


     CHWYCONE W BIEGU...JUTRO POSTARAM SIĘ O LEPSZE ZDJĘCIE...POSTNEJ MASY             NAMIOTOWEJ...:) ISTAMBUŁ...BESIKTAS

Zaczął się czas posiłków wieczornych tzw. IFTAR.  najczęściej  namiotowych.  Kto chce zaoszczędzić na wyżywieniu w tym miesiącu to idzie na taki darmowy posiłek, który organizowany jest przez Buyuksehir Belediyesi. Czyli Urząd Miasta Metropolii. Często gośćmi będą nie Ci co poszczą,,lecz Ci co wcale nie poszczą ale chcą się najeść za darmo.

Inną sprawą są firmowe Iftary, wtedy to szanujące się firmy, urzędy, zakłady...zapraszają wszelkich ważnych gości na wspólną kolacje. Tak można przez cały miesiąc od namiotu do restauracji...przewinąć się przez szereg przyjęć. Mniej lub bardziej wystawnych.

Ja wybieram się w środę wieczorem do jednej z nadmorskich izmirskich restauracji wraz z całą bracią kościelną tzn. ojcami Kapucynami i Dominikanami...na Iftar wydawany przez Morskie Służby Przygraniczne.

Sprawozdanie z tej kolacji Was nie ominie :)

wtorek, 27 maja 2014

KOLEJNY DŁUUGI TYDZIEŃ OPROWADZANIA PO ISTAMBULE....MAM JUŻ ZA SOBĄ...20-25.05.2014


27.05.2014 00:36

W tym tygodniu przypadło mi w udziale oprowadzanie samych sympatycznych grup oraz prywatnych turystów. Czystą i oczywistą przyjemnością jest dla mnie oprowadzanie uśmiechniętych i oczytanych ludzi. Z którymi można podyskutowac na różne tematy bez niesmacznych podtekstów w poruszanych tematach.

Wpierw grupa ze statku , sporych rozmiarów bo 55 osób i mój pomocnik przydzielony przez biuro, które zleciło mi oprowadzenie. Nie tylko obsługuję swoje grupy z statków wycieczkowych ale i wspieram agencje, którym trafiają się polskie grupy. Wracając do mego asystenta , to był nim Marcin bardzo sympatyczny student 3 siego roku prawa z wymiany Erasmus, który znalazł się do współpracy ze mną w drodze przypadku, lecz bardzo się ucieszył. Dzień upłynął nam na wspólnym zwiedzaniu i oprowadzaniu :) Ja wzbogaciłam się o sympatyczny kontakt z osobą na poziomie. Grupa w poznıejszym czasie okazala sie byc z lekka niezrównoważona. Pomimi napietego programu zwiedzania stale chcieli iść na Wielki Bazar i skrócic zwiedzanie, aby potem napisać , że mało zwiedzili. Widząc wszystko. Życie przewodnika uczy mnie pokory...jednak czasem źle mi to wychodzi.



Kolejna grupa to przesympatyczna ekipa z Panem Henrykiem, których oprowadzałam przez 2 dni. To była prawdziwa frajda. Lubię jak turyści wnoszą do mego życia radośc swoich dni. Wiele wiedzy, którą się ze mną dzielą przechowuję na konkretne momenty. Tutaj mieliśmy prawdziwą " burzę mózgów"...jak ja to uwielbiam ! :)




czwartek, 15 maja 2014

HERITO ...KWARTALNIK...RECENZJA


WITAJCIE..

Od końca marca jestem w posiadaniu wspaniałego egzemplarza magazynu  HERITO, Jest to kwartalnik, który swój 14 Nr. poświęcił


  Ja również poszukuję róznych wiadomości...obecnie usiłuję zlokalizowac grób Hrabiego Ludwika Paca
   zwykle nie posiłkuję się wikipedią ...ale tu odsyłam po szczegółowe informacje  http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Micha%C5%82_Pac


Z tyłu za mną tablica z nagrobka , która umieszczona jest w Kościele Św. Polikarpa w Izmirze ( Smyrna)

Czytanie na świeżym powietrzu jest najprzyjemniejsze..jestem w Fokea...dzisiejsza Foca.


... relacjom polsko -tureckim na przestrzeni setek lat. Mam nadzieję, że większośc z Was która czyta mego bloga lub ze mną zwiedza, też już weszła w posiadanie tego egzemplarza. Jeżeli nie to koniecznie zamówcie drukowany lub ściągnijcie na swoje smart telefony lub tablety! Namiary znajdziecie we wcześniejszym wpisie o Herito.

W tym roku przypada 600 lecie stosunków dyplomatycznych między Polską a Turcją. Najdłuższe w historii europy stosunki z Imperium Osmańskim. Nawet Holandia może się poszczycic tylko 400 letnimi układami. Holendrzy w tym samym roku świętują ten fakt.

Kwartalnik jest znakomitym zbiorem esejów różnych autorów. 
Jednak jak na kwartalnik to bardzo konkretna lektura, nazwałabym ten magazyn książką. Ma w końcu 232 strony i wiele niesamowitej treści z bardzo konkretnymi informacjami. Jest napisany tak by nie zmęczyc czytelnika ale go zaciekawic.
Ja posiadając swoją wiedzę, czytałam z ciekawością . Nie zanudziłam się a wręcz wracam z przyjemnością do pewnych artykułów, by móc porównac to co ja myślę z myślą  autorów .

Wspaniała oprawa, dobry gatunek papieru i świetna jakośc  zdjęc , które stanowią ciekawą oprawę do niesamowicie dobrze opracowanych tekstów.

Herito nawiązało współpracę z szeregiem ekspertów i doszukało się w archiwach wielu szczegółów .Jak wiemy na rynku polskim nie pojawiła się jeszcze dobra książka, która dokładnie opisywała by poszczególne wydarzenia historyczne. Tak by dowiedziec się czegoś więcej niż okrojoną wersję różnych faktów historycznych, Tak to bywa, że w każdym kraju ta sama  historia przedstawiana jest inaczej.

W Herito czytelnik odnajdzie odpowiedzi na wiele nurtujących pytań.

Polecam wszystkim zakup tego numeru.

Pozdrawiam serdecznie Nika

środa, 14 maja 2014

SOMA ...KATASTROFA GÓRNICZA W TURCJI.


Wczoraj w godzinach popołudniowych wszyscy przeżyliśmy wstrząs, i wpadliśmy w letarg, z którego jeszcze długo nie wyjedziemy.

W skutek wybuchu znajdującej się pod ziemią stacji trakcji elektrycznej, pod ziemią zostało uwięzionych ponad 780 górników.

Ja pochodzę ze Śląska z Chorzowa, nie są mi obce tąmpnięcia w kopalniach jak i następujące po nich tragedie.
Jednak zszokował mnie fakt, że jeszcze nad ranem na drugi dzień nie widziano ile osób zostało uwięzionych pod ziemią.

Soma to ładna miejscowośc na Północ od Izmiru za Bergamą. Tam też znajduje się kopalnia należąca do Holdingu Soma. Tak dzięki wspaniałemu premierowi w Turcji sprywatyzowano  tysięce państwowych zakładów. Nikt nie chce przyjąc odpowiedzialności za to co się stało.
Premier  coż poczytajcie co wyjaśniam na fejsbuku.

,,,,,

Masakra...a premier piepszy w tv jakby sie koki nacpal...zamiast ludziom powiedziec jak zabezpiecza byt rodzin to on gada o modlach z meczetow I czytaniach wersow w szkolach kuranicznych. Serio to ich wina AKP bo dopuscili do zaniedban w BHP pracy I braku kontroli nad holdingami. Zero sankcji.



Brak kontroli w miejscach pracy. To niedopuszczalne. Nie żyjemy w XVIII wieku a w XXI. Premier opowiada na przykładach sprzed 200 lat jakie zajścia były w kopalniach Wielkiej Brytanii i Francji i zwala winę na wolę Boską! Przeznaczenie!. On myśli, że ma głupców przed sobą. Jemu się wydaje, że ludźmi może rządzic. Przyjechał z Ankary aż do Somy, po to by powiedziec iż w meczetach się modlą za ofiary i, że w Piątek ( najważniejszy dzień dla mułzumanów) Modlitwy w meczetach będą za ofiary katastrofy .Skandal.Mało tego przyjechał z 2000 tys policjantów do ochrony. Jego pomocnik do redagowania przemówień skopał młodego człowieka, którego Policja powaliła na ziemię...nie do pomyślenia? A jednak! To co się dzieje obecnie w Turcji to szereg  bezsensownych śmierci, w skutek zaniechania procedur bezpieczeństwa. Przymyka się oko na to, że holdingi węglowe zatrudnia 15 i 16 latków, a komentuje się śmierc 15 latka na ulicy w Istambule słowami typu ` co taki 15 tolatek miał do roboty rano na ulicy` ? 

Jasne Holding ogłosił, że 6 tys pracowników przyjmie. Pewnie wszystko jedno  w jakim wieku.

W jednym przypadku 15 latek jest sprowadzony do pozycji małolata a w kopalni mógłby pracowac jako tania siła robocza. Absurdów ciąg dalszy.


Słyszałam w wiadomościach w  TV Polonia  wypowiedzi jednego Pana ze Ślaska z jednej z kopalń, że Turecka kopalnia nie jest taka głeboka jak nasze na Śląsku. Fakt , że pracują tam na głebokości max 200 metrów. I wyciągają węgiel nie szybami jak górnicy ślascy a po pochylni.
Daje to lekki komfort psychiczny, że jest się bliżej powierzchni ziemi.







W 2013 roku w Kwietniu partie CHP oraz MHP wystosowały pismo z żądaniem zabezpieczenia w kopalni w Somie  podstawowych warunków bezpieczeństwa. Niestety partia AKP z Premierem na czele odrzuciła ten postulat.
Teraz zbiera tego owoce. 

Dla mnie sprawa jest jasna...Premier miał z tego osobiste korzyści. W wyborach zwykle rozdawał tym, na których głosy liczył  między innymi węgiel. Oczywiście i makaron oraz pieniądze. Z pewnością holding dawał mu za przymrużenie oka sporo czarnego kruszcu. 
Oczywiście teraz będzie dochodzenie i lider CHP powiedział, że nie spocznie dopóki nie ustalą kto zawinił. To, że to zaniedbanie dla mnie jest oczywiste. Jendak narazie od premiera wiemy, że to Wola Boska a od lidera CHP, że winny się na pewno znajdzie ale sprawę trzeba zbadac.


Komentarz jednego z politykow AKP wypowiadających się na wizji: " Z dwutlenkiem węgla....mieli słodką śmierc, nic nie poczuli ani zapachu ani sie nie dusili. Bezboleśnie odeszli.Taką śmierc mogą wymarzyc sobie samobójcy ".

Częśc ludzi spłonęła! 

WOKÓŁ SPRAWY :

Wcześniej przed wyborami lokalnymi..Premier przyjechał do Somy by zastraszac mieszkańców . Zabrano wtedy wszystkim górnikom karty przydziałowe na jedzenie, mieli je dostac dopiero wtedy , gdy pojawią się na spotkaniu z Premierem. Zaszantażowano  tych biednych ludzi, tym iż jak się nie pojawią to stracą nie tylko jedzenie ale i pracę. Żywi czy martwi mieli się wstawic, 

Teraz...przyjechał i został zaszczuty przez tłum ludzi,,,nawet jego policjanci mu nie mogli pomóc. Nie mógł wsiąśc do samochodu bo mu drogę zablokowano. Jak zaszczute zwierzę uciekł i schował się w pobliskim markecie.

Śmiał przyjechac, po to by powiedziec , że to minister energetyki  poskłada to wszystko do kupy, bo on już wyjeżdża.


A górnicy...
To ludzie zastraszeni, zesteresowani, ludzie którzy za psie pieniądze pracowali by utrzymac rodziny. 

Brany do karetki  ranny górnik ,,, będąc w szoku, zapytał sanitariuszki, czy ma ściągnąc buty , bo pobrudzi nosza...?
Mało kto zrozumiał co się stało.


W tej chwili wg statystyk 275 osób straciło życie. To nie jest ostateczna liczba. Ona będzie dużo wyższa. przed nami kolejna bezsenna noc. Noc pytań bez odpowiedzi. Nie retorycznych ale pytań na które odpowiedź znamy wszyscy ale te do którego są kierowane wydaje się ich nie chciec udzielac. 


W dużych miastach całej Turcji rozpoczęły się marsze ku pamięci ofiar. Jendak Policja nie pozwoliła na nie! Rozgromiono wszystkich znaną już metodą, którą do tego typu pokojowych protest acji zaczęto na rozkaz dyktatora stosowac od lipca 2013. 
Mamy 3 dniową żałobę a tu policja stara się zapobiec  pokojowym manifestom za ofiary.

CO SKŁONIŁO PREMIRA BY POKAZAC , IŻ KATASTROFA GÓRNICZA W SOMIE JEST MAŁO ISTOTNA. 

 

CDN.