niedziela, 10 lutego 2019

14.Międzynarodowe Targi Agroexpo 2019 Izmir ...Targi Rolne i Wystawa zwierzat hodowlanych

Ostatnie 4 dni upłynęły mi dość szybko.
Spędziłam je na międzynarodowych targach w Izmirze. Jako tłumacz dla bardzo ciekawej firmy z Lublina dla producentów  systemów oświetlenia lampami  LED dla szklarnii. Ci z Was  którzy mają ochotę na hodowlę szklarnianą zachęcam by się zaznajomili z ofertą firmy PLANTOLUX . Nowoczesne technologie przebadane przez uniwersyteckie labolatoria są godne zainteresowania.Mile zaskoczyły mnie na przyķład.



Cieszę się, że polskie firmy z młodą obsadą co raz prężniej wchodzą na tureckie rynki. Cieszy mnie fakt, że pojewiają się zdolni młodzi ludzie z pomysłem na to jak ułatwić życie innym.

Sympatycznie minęły nam te 4 dni. Doborowe towarzystwo i dobrzy sąsiedzi ze stoiska na przeciwko, którzy dbali byśmy z głodu ani pragnienia nie padli. Odwiedzali też nas rodacy z innych polskich stanowisk.Było nam serio radośnie.Cieszę się , że dane mi było spotkać tak wielu dobrych ludzi.





Panowie z firmy podziękowali im bardzo z klasą. Wręczając ekipie flashbelki a Pani co nam stale donosilła ciasteczka i picie daliśmy jeszcze kwiatka w doniczce. Oni nas a my Ich miło zaskoczyliśmy.

Na targu spotkalam wielu znajomych...niektórych z różnych powodów wolałabym nie widzieć. Przyjechali też tacy moi znajomi co ze mną bardzo się chcieli zobaczyc.Im dziekuję za wyrazy sympatii dla mnie i dla ekipy firmy PLANTALUX .Panowie z firmy byli bardzo pozytywni. Mam tylko nadzieje, ze ich nie zmeczyłam swoją osobą. Może czasem za dużo opwieści snułam na różne  tematy nie związane z przedmiotem sprawy.

Nawet nie sądziłam, ze wiele osób które nas na stanowisku  odwiedziły , chciały  również biznes kontaktu ze mną. Może się z  tego co wykluje... 😊





Ps. kto ma ochotę niech się wybierze do Izmiru na zwiedzanie i na co tam woli. Nawet targi mamy tu super.

środa, 23 stycznia 2019

MOJE ULUBIONE DESERY TURECKIE...NR 1

Nie nie jestem zwolennikiem chałwy, chociaż nie pogardzę płynnym sezamem( likit helva)  z dodatkiem tzw. pekmezu ( gęsty syrop ) z morwy lub korabu ( drzewo chlebowe). Jak się wymiesza je razem to dobrze smakują na śniadanie z chlebem lub samą łyżeczką.Samo zdrowie. Turcy od wieków mają ten typ słodkości w zestawie śniadaniowym. Ja również miewam to od czasu do czasu.

Teraz o deserach :

Na pierwszym miejscu moich ulubionych deserów znajduje się KUNEFE. To cienkie makaronki zwane KADAYIF i w środku znajduje się ser do Kunefe , sepecjalny który po upieczeniu kunefe jest lekko ciągnący a nie topi się do konca. Wszystko to skąpane w syropie cukrowym z dodatkiem cytryny.

Kadayif to cienkie makaroniki zrobione z wylewki na rozgrzaną patelnię miesznki  maki pszennej i maki kukurydzianej z dodatkiem wody, oleju i soli.Taką wylewkę robi specjalne urządzenie , gdzie dół i góra są obrotowe. Zamieszczam tu filmik z tego jek się robi kadayif bazę do kunefe oraz do innych ulepkowych słodkości.

jak sie robi Kunefe w Hatay


Nie zważajcie na gderacza dziennikarza :) ważne jest to co powstaje czyli Kunefe...posypane po górze sproszkowanymi pistacjami. To cudownie zielony proszek. Turcy mają o wielu rzeczach słabe pojęcie ale niektóre robią mistrzowsko.

foto @Nika K. Kunefe fast food...czyli z mrożonki. Bywa też smaczne ale nie każde.Do orginału się nie umywa.

Jeżeli chcecie zjeść dobre kunefe to własnie takie w Hatay. Dawnej Atiochii Syryjskiej nad rzeką Orontes.
Na Pd.wsch Turcji. Gdzie ścierają się szlaki 3 głównych religii. I uwaga, w mieście gdzie znajduje się KOŚCIÓŁ PIOTROWY W SKALE. Opoka innych kościołów powstających dużo dużo później.Uznany w świecie za najstarszy kościół. Jego ściany widziały i Pawła z Tarsu i Barnabę oraz Łukasza, podobno nawet i samego Piotra.

ŻYCZĘ WAM SMACZNEGO ....:) CDN.




piątek, 11 stycznia 2019

W Izmirskim kinie na tureckim ekranie na polskim filmie ...ZIMNA WOJNA w reżyserii Pawła Pawlikowskiego

Dość długo zastanawiałam się od czego zacząć pisanie bo to juz 11 stycznia, a ja w Nowym roku tylko Was zdażyłam pozdrowic z okazji Nowego Roku.

Ostatnio w tureckich kinach grają film ZIMNĄ WOJNĘ. Postanowiłam wyciągnać na seans moją Mamę i moją przyjaciółkę Huriye, architekt wnętrz i profesjonalny fotograf w 1. Obie jesteśmy koneserami dobrego kina. Byłyśmy na filmie wczoraj a jeszcze dziś byłyśmy pod jego wypływem. To był strzał w 10!

Huriye otrzymała ode mnie krótką lekcję historii powojennej i stwierdziła, że nie pamięta by kiedykolwiek widziała tak doskonały film w dodatku opatrzony moimi komentarzami i wyjaśnieniami. Była szczęśliwa, że mogła ze mną po filmie podyskutować o reżyserze, aktorach i historii Naszego udręczonego rożnego typu wirami historii kraju.

Kino tureckie nie jest wysokich lotów. Kiedyś były dobre filmy i seria nazywała się Yesil Cam
...czyli Zielona Sosna.
 Niestety z biegiem lat turecka kinematografia zeszła na dno swoich możliwości. Przez fakt produkcji ckliwych , tanich seriali, rezyseria filmowa podupadła.


Film Pawlikowskiego jest wyjątkowy i nie sztampowy. Ciesze się , że wreszcie dotarł do kin tureckich.

Ja i Huriye w zeszłym roku o dzisiejszej porze , czyli 11 stycznia 2018.W jednym z klimatycznych lokali Izmirku.


wtorek, 1 stycznia 2019

SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2019 !!!

Już teraz wiem, że cuda się zdarzają, byle tylko do nich mieć cierpliwość.
Mnie takowej brakuje czasem. Zwłaszcza gdy chodzi o zjawiska podporządkowane technice. Do ludzi jestem bardziej wyrozumiała, chyba aż nadto.

Ostatnio z wielu powodów, o których później napiszę, bo to lektura długa będzie długo nie otwierałam mego kompa i moja aktywność na blogu zawisła w mym umyśle.
Jak już go w końcu odpalić dziś chciałam by napisać Wam choć trochę życzeń to i komputer mój zaniemówił i ani drgnął , był moment, że jeszcze trochę i poleciałby przez okno.

Nie ukrywam, że moja wena do pisania schowała się, gdzieś głęboko w jakimś kącie albo będąc tu i tam zagubiłam ją gdzieś w trasie jakiś czas temu, no nic czekam, że się zjawi.


SEDNO :)

Szczęśliwego Nowego Roku 2019


Moi drodzy czytelnicy, turyści. klienci biznesowi...dziękuję, że jesteście ze mną od lat, miesięcy lub dni ale, że w ogóle jesteście to chcę byście wiedzieli, że Was bardzo doceniam.

Niech ten Nowy Rok 2019 przyniesie Wam  moc pomysłów dużo zdrowia do ich  realizacji, zdrowych finansów i chęci do życia. Niech Wam się darzy w domu w pracy i na wyjazdach.
Niech Wam nie braknie internetu i zasięgu w komórkach. Ziemniaków w piwnicy i kaszy w słoikach.
Ale przede wszystkim niech Wam nigdy nie braknie wiary w drugiego człowieka.
To najważniejsze w tym świecie, który pędzi w złym kierunku jeżeli chodzi o relacje międzyludzkie.





Dlatego dbajmy o tych, których los stawia nam na Naszej drodze.

Pozdrawiam Was serdecznie i proszę wracajcie mnie czytać, ja zacznę `rzeźbić `częściej i gęściej. Jak zwykle obiecuję powiecie, ale 2019 to rok na dotrzymywanie słowa, na pozostawienie logiki i działanie spontaniczne lecz ukierunkowane. Co nie oznacza wcale, że mój intelekt odłożę na półkę. To będzie intensywny rok. Mam nadzieje,że tylko w  pozytywnym tego słowa aspekcie.




owa kompozycję na Nowy Rok 2019 zawdzięczam memu bratu z Indii. Poznaliśmy się  w pracy  przy jednym z licznych projektów w których biorę udział jako tłumacz tym razem w fabryce łopat do wiatraków turbinowych i zostaliśmy dobrymi znajomymi, których na tą chwilę łączy fejsbuk i czasem konta whatsappu.

Nika K.




JAK MINĄŁ u MNIE I u NICH 2018 Rok

Jak ten czas pędzi, rakietą na Jowisza a tam na jeden z Jowiszowych księżyców, ja jestem silnie
  z Jowiszem związana przez wzgląd na moją datę wepchania się na ten świat, niewątpliwie
 ciekawy ale i zaskakujący mnie co dzień czymś innym, frustrujący i zachwycający swymi kolarami.

Cóż Strzelce tak mają....że ich nosi to tu to tam. Planują a ich plany schodzą na dalszy plan bo to plany innych są dla nich ważniejsze...:)

Taki też dziwny był dla mnie rok 2018. Praktycznie już z końcem 2017 wcielono mnie w projektu rozruchu nowej fabryki byłego już koncernu produkującego wielkie łopaty( skrzydłą wielkich wiatraków turbinowych)  LM u w Bergamie, byłam tam tłumaczem w j.polskim i angielskim na turecki , dla mentorów z róznych stron świata, Polska, Dania, Indie i Hiszpania. O tym jak wyglądała
moja tam praca i o moich tam perypetiach napszę przy innej okazji. Jest o czym ...pheww...nigdy więcej nie dam się do tego projektu ponownie wciągnąć nawet końmi.







Jeszcze będąc w LM dostałam zapytanie od innego zagranicznego producenta, który był zainteresowany współpracą ze mną. Kilka miesięcy potem znalazłam się w Manisie przy maszynach do cięcia rurek do kaloryferów. Nadal mnie tam czasem zabierają.

Pojedyńcze wyjazdy do tłumaczeń w fabrykach w okolicach Izmiru oraz Istambułu. Są takie zlecenia , które robię już od lat.

WYSKOK NA 5 DNI DO DIYARBAKARU ..by łamać złe kody. Częściowo sie udało, lecz nie do końca...niestety. Diyarbakaru nigdy nie lubiłam...teraz udało mi się trochę poczuć sympatii. Zachwyt jednak zabytkami pozostaje od lat.

Od marca zaczął się sezon turystyczny, i młyn to tu to tam. Chciałam tak bardzo Mamę w Polsce odwiedzić nie mogłam. Chciałam , gdzieś urwać się na 3 dni. Nie bardzo mogłam.

Wybory Prezydenckie w czerwcu ale się działo. Ja udzielałam się dla Muhharema Ince ale go własna Partia wystawiła do wiatru. Ja już na tą partię nie kichnę nawet...mowa o CHP. Przestali dla mnie istnieć. gdy cześć z nich okazała się zmienić polaryzację na politycznie niepoprawną. Nerwy mi puściły , ale cóż mamy co mamy...jendo wielkie dno i reżim zwany demokracją > przerażające lecz prawdziwe...o tym osobny post się pojawi.


na mitingu przed wyborczym Muharrema Ince.




My super przewodnicy Mateusz jest rewelacyjny a ja też może być myślę, poznaliśmy się na projekcie CLUB MED...i wymiatamy na TAHTALI :)



za mną panorama 1453  czyli 1 dzień ze zdobycia Konsatntynopola w 3D.

To był dla mnie wielkie 3 dni razem z kolegami ze szkolnej ławy...od Lewej Ryba i Justyna, razem do liceum chodziliśmy...oraz ich znajomi i dzieci...młodzież już :)
..Justyna też jest z 15 grudnia, jednak mamy bardzo odmienne natury. 


po górach chodziłam z początkiem roku w niedziele od Stycznia do 
 do Marca.

byłam na 2 koncertach trawnikowych :) BUIKI  oraz tureckiego piosenkarza Feriduna Duzagac
co roku w IZMIRZE mamy takie serie  koncertowe...a muzykę klasyczną grają w Efezie co roku. Serdecznie Was zapraszam :)


Grazka mnie zatłucze za tą fotę...testujemy desery tureckie...Asure i Kunefe. Opiszę je w poście pt. MOJE ULUBIONE DESERY TURECKIE




W Maju poznałąm moją dobrą koleżankę, dziewczynę serdeczną
lecz z wielkimi problemami życiowymi. Nie teraz ale przyjdzie czas jak opiszę Jej historię i kilku innych dziewczyn ,które niefortunnie wyszły za mąż za Turków z Niemiec i nie tylko. Spedziłyśmy razem z nia i jej synkiem lat 8,pare dni.

Rozruch maszyn w fabryce kaloryferów łazienkowych...w Manisie..moja ekipa była super.Pozostajemy w kontakcie



Turk telekom wyłaczył nam z przyczyn technicznych bliżej nieznanych internet. Na 75 dni! bez słowa wyjaśnienia. Całą moją pracę mi to sparaliżowało. Nie mogłam pisać  na bloga a tłumaczenia o masakro przez internet komórkowy, musiałąm w moim PC ściągać i potem wysłąć. W końcu poszłąm po rozum do głowy i innego operatora poprosiłąm o podłącznie Wi fi. Ten to operator zmusił Turk Telekom do naprawy nie naprawialnego , gdyż korzystają z ich okablowania itd.
Ile mi to nerwów i zdrowia zżarło. Nie zamniałąm. Moja umowa z Turk Telekomem kończy się w Maju tego roku, się pożegnamy. Nie mam ochoty płacić im  kary, która wynosi tyle samo co moj abonament do tego czasu. W świat absurdu tureckiej kpmunikacji już Was kiedyś zabrałąm. Nie chcę przynudzać.

Między czasie był projekt `śmieciarki` jednak tu trafili się naciągacze i przekrety. Brak mi słow. Dlatego dalsze komentarze sobie podaruję.

We Wrześniu Rozpoczął się projekt meble. Tak mam klientkę, zaprzyjaźniłyśmy się z Nią i z Panią architekt wnętrz, przy projekcie meblowania domu mej klientki. Meblujemy od A do Z. Fajne wyzwanie dla mnie. Swktor meblowy i lamp w Turcji mam już rewelacyjnie opanowany.
 Napiszę trochę co się tu opłaca kupować. To właśnie super styl , wybór i konkurencyjność cenowa czynią opłacalnym zakup mebli , lamp i dywanów właśnie tu w Turcji. Przeważa tu włoska stylistyka. Obłedny wybór wzorów i styli. Nie ma tego w Polsce i śmiem twierdzić, że długo nie będzie.



Wrzesien do Grudnia : wycieczki: Istambuł, Antalya..Izmir.moja krótka wizyta w Polsce, projekt meble , fabryka autobusów
przetargi i tłumaczenia.
 To wszystko sprawiło, że 15 Grudnia w dzień swych urodzin zastanawiałam się jaki to dzień a i jak ja mam na imię (:
















Kontrahenci z Warszawy i Gdańska,
jendna z kilku grup tego wielkiego koncernu.Nie ujawniam który.

W tym roku Wigilę mieliśmy rodzinną. Bogu dzięki cieszę, że mam moich najbliższych koło siebie choćby na 2 miesiące tylko.


Taki o to foto blend z 2018...

HOOOP w 2019




czwartek, 22 listopada 2018

TOLERANCJA PO POLSKU! a TOLERANCJA PO TURECKU

DŁUGO SIĘ ZBIERAŁAM DO NAPISANIA TEGO POSTU.
Co chwilę jakaś wiadomośc, o tym, że źle się dzieje to tu to tam. Wszystkiemu są winni Ci co wyznają wg, naszych rodaków, INNEGO BOGA?? Cóż ja osobiście wiem o innym Proroku, lecz dla mnie Bóg ten sam. Jednak to nie nowina, że tolerancja w Polsce to GATUNEK POD OCHRONĄ. Islamiofobia się szerzy! Jak szkoda, że mamy tak krótką pamięć historyczną. Nie tyle krótką co wybiórczą.Pamiętamy tylko to co chcemy.

Zapominamy o ciemnych i białych plamach historii. Jak czytam na Face Booku posty niektórych to robi mi się niedobrze ....ręce opadają, jaki poziom prezentują sobą nasi rodacy , zwłaszcza Ci z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francjii czy Holandii , komentujący pod postami RMF24 o np. Ataki Isis w Tunezji . Nie komentuje już samego RMF, że ich wiadomości są czasem żenujące, że są stronnicze I nie bardzo wiem co mają na celu. Skłocic ludzi czy siać zamęt I straszyć wszystkich co to się nie dzieje. W sumie chyba jedno i drugie. W końcu po to są media, a RMF zalicza się do tych nieżetelnych i stronniczych.

Zaczynam się zastanwiać czy dlatego też ich czytelnikami stali się ludzie o niskim poziomie ...I braku ogłady. Braku szacunku do innych ,
do wyznania, koloru skóry, orientacji seksualnej?
To nie tajemnica, że tolerancja nie jest naszą najmocniejszą stroną, jako, że nie dziedziczy się tolerancji genetycznie ale uczy przez lata, śmiem twierdzić, że wiekszości naszych rodaków idzie to tak opornie , że starch nawet pomyśleć, jak żyją obcokrajowcy w Polsce.

Jak bardzo oburzają się Ci co to są żle traktowani w krajach , gdzie mieszkają, lecz sami nie traktują lepiej nikogo do okoła.

Mały procent moich rodaków posiada  w sobie zrozumienie dla innego człowieka, empatię oraz to co zwiemy TOLERANCJĄ.

Turcy są niecierpliwi w kolejkach i na ulicach. Tu kierowcy sadzą, że mają pierwszeństwo nad pieszym w dodatku na przejściu. To co, że zielone światło.

Jednak poza tymi dziedzinami niepokoju Turcy są nad wyraz cierpliwi i tolerancyjni. Na głowę im można wskoczyc i nic nie powiedzą. Nie afiszują się z odmiennością preferencji seksualnych...starsi ludzie są na to mniej tolerancyjni. Za to, że zrozumieniem podchodzą do ułomności psychicznych bądź fizycznych u innych.
Nie przeszkadza im kolor skóry bo sami są jak kolorowa mozaika. Nie tolerują arabów ...to główny tu problem ale musza ich znosić. W Polityce tolerancja ulega transformacji i ma na imię...bezmyślność.

Wielu Turków odstępuje od praktyk religijnych w meczetach lub ich wcale nie uskuteczniało i  przechodzi tarnsformacje religijne w Chrześcijan.Dla nich religia Chrzescijańska to dobro i przykład tolerancji.

Tak , tak być powinno ale czy faktycznie jest. Jeżeli nie jest to szkoda. Gdyż tolerancji ja uczyłam się długo od Turkow.

















niedziela, 29 lipca 2018

LAWENDOWA KRAINA...GDZIEŚ TAM

W zeszłym roku postanowiliśmy wraz z przyjaciółmi , że wybierzemy się przed ostatecznym zbiorem lawendy na pola lawendowe w okolicy Burdur.
Przy okazji mieliśmy odwiedzić przepiękne miasto antyczne Sagalassos oraz jezioro Salda, zwane też Maledivami Turcji.


O to Ispartanska "prowansja"...nie co tam niech sie schowają klimaty francuskie wolę Lawendowy Raj Isparty.. za mną jezioro Burdur.





zdjecia zrobione przez Huriye A...za 1 jestem jej szczególnie wdzięczna ...uchwyciła mą DUSZĘ na znak naszej przyjzni pojawiła się tęczowa strzałka...to zdjecie 1 na milion!!!


Osobliwe i pełne uroku miejsca, Nic tylko wybrać się tam na dłuższa niż 2 dniową wycieczkę. Człowiek jak ma fajną ekipę ze sobą to się tam nie ma kiedy nudzić. 





                  
Zeynep A ( z Bodrum ) i ja załadowane na traktor...jak mnie traktor od dziecka dziwny nie jest to Zeynep  miała ubaw. Obie nas jednak zaskoczył fakt takiej oto podróży ...Zeynep to taka nasza śmieszka.

                                           Zapraszam do Sagalassos...zdj.(by Nuray Z. Istanbul)


                                                  Huriye i Oya ( z Bodrum )  ...zdjecie zrobiłam Ja :)







                                                            w oddali Jezioro Burdur.


                                                            Jezioro Salda@ Nika Kaçar
               
                   @Nika Kaçar

     
   











   zdj@Zeynep A. Ja ....



od lewej Huriye i Jej przyjciółka od dziecka Oya oraz Nasza Zeynep. @Nika Kaçar



                          zdj@ Zeynep A.


 od lewej Nuray ( autorka niektórych zdjęć z Sagalassos) Huriye Y ( Z Izmiru)  i Ja

                 






Ja i Ersin...ja mam aparat Huriye a  Ersin ma mój i się cieszy choć nie ma pojęcia co w rece trzyma :)                                                                zdj@ Zeynep A.

                                                                    


My wyjechaliśmy w sobotę rano i wróciliśmy w niedzielę wieczorem. 
Ja wróciłam nie z lawendą ( na nią mam alergię) lecz bogatsza o cudowne zdjęcia w lawendzie, a do tego kupiłam sobie czystą wodę różaną, którą używam codziennie jako tonik. Taką wodę można też używać do celów spożywczych, oczywiście o ile etykieta o tym stanowi.

Przyjechaliśmy do pewnej wioski, i tam ku naszemu przerażeniu załadowano nas na traktory i pojechaliśmy krętymi drogami w góry na lawendowe łąki. Cośmy się kurzu nawdychali to nasze :)


U stóp mięliśmy jezioro Burdur a stąpaliśmy między lawendowymi krzakami. Po szybkiej akcji zrób mi fotkę, i paru kadrach na potrzeby własne, zjechaliśmy do wioski na herbatę.Ja i Huriye chciałyśmy mieć jak najlepsze zdjęcia okolicy a Zeynep i reszta  towarzystwa była za fotografowaniem siebie.
Nam z Huriye też się dostało parę pozycji w lawendzie by się pochwalić, zmierzchem lawendowych warjacji :)
W wiosce można tam było zaopatrzyć się w rózne produkty z lawendy. Nie mieliśmy dość czasu na lawndowy bazar. W tym roku to nawet czasu mi brak by się tam wybrać. 




     @Nika Kaçar


Może w przyszłym roku ktoś z Was zechce sobie taką wycieczkę zrobić. Służę radą i pomocą w organizacji.

Wracam jednak do samej wycieczki.Na następny dzień pojechaliśmy do prześlicznego antycznego miasta położonego wysoko w górach,,,do Sagalassos. Perełka rzymskiej architektury antycznych czasów.
Sagalassos jest malowniczo położone i dobrze zachowane. Nadal trwają tam prace wykopaliskowe.

Po Saglassos jeszcze zatrzymaliśmy się na 2 godz, nad Jeziore Salda, słynne ze swego turkusowego koloru, To wysztko przez jego osadowy charakter. Sporo sodu i wapnia zawarte jest w podłożu co uniemożliwia pływanie głębiej w jezioro. Gdyż ma ono tendencje do wciągania delikwentów.
Jak się ugrzęźnie gdzieś w dnie to nie jeden nieroztropny przyłpłacił to życiem.




Po drugiej stronie jeziora , gdzieś tam mój kolega Isa czekał, że się ze mną spotka. Niestety mieliśmy do siebie za daleko. Potem on do Manisy a my do Izmirku wróciliśmy. Pogadaliśmy sobie przez telefon z resztą jak zwykle :) Do tej pory nie udało nam się zobaczyć a już rok minął ze 2 dni temu.


Piękne 2 dni w świetym towarzystwie, upały nie robią różnicy. Ważne jest z kim się podróżuje, byli i tacy co miałam ochotę ich wysadzić...np. panie z tzw. smietanki nie wiem jakiej stwierdziły, że kremy które sprzedawali rolnicy na targu lawendowym, są stanowczo za tanie i należy im podnieś cenę do 100 lira by zaczęły mieć popyt :) padłam po tym tekscie i cieżko się podniosłam...:)               




Dyscyplina co po niektórch pozostawiała wiele do życzenia. 
Grupa Turków to była. Oj nikomu nie życzę by na tak niesubordynowaną grupę trafił....to tak trochę jak kilka lat temu oprowadzać mi przyszło dziennikarzy z Estonii i Finlandii .Choć się przyjaźnimy na FB i widujemy tu w Turcji , to mieliśmy sporo stresu związanego z dyscyplina co niektóych indywiduów. Nawet przyszło mi moje argumenty wysokim tonem wygłąszać...:) o tej grupie opowiem Wam innym razem.
Widzę, że zbaczam z tematu. Pora zakończyć by wpis Was nie zanudził.




Ja Lawendowa Pani@Huriye Y.



                                    Pozdrawiam miło Nika 










sobota, 28 lipca 2018

ZAĆMIENIE KSIĘŻYCA 27.07.2018 ...Blue bloody Moon in Izmir

Planowałam na tą noc zupełnie coś innego, miałam być na imprezie Latino w hotelu Swiss Ephesus. Była to impreza zapoznawcza dla expatów, czyli obcokrajowców żyjących w Izmirze. Inter Nations to taka grupa wsparcia dla tych co chcą spotykać innych, którzy znaleźli się w podobnym położeniu geograficznym.

Miałąm być na Latino dance  a wylądowałąm w Parku Miejskim na Balçovie ( dzielnica Izmiru dość zielona i zlokalizowana częściowo nad brzegiem morza z laguna ).
Koleżnaka fotograf dzień wcześniej uświadomiła mi fakt , że takie zjawisko jak tej nocy 27 lipca nie powtórzy się już w naszej rzeczywistości. Ostanie miało miejsce ponda 100 lat temu. Jakżesz ja bym mogła przegapić taką sprawę?

Rozpoczęłam pełną mobilizację, naszym założeniem było dotrzeć do Parku przed wschodem księżycia i tuż przed zachodem słońca.Ja miałam bllisko godzinę dorogi do zrobienia w normalnych warunkach panujących na drogach. Autobus ...metro autobus.Kroki były takie iż mimo, że wyjechałam z zapasem czasowym czyli 1godz plus. to potem biegiem obładowana statywem torebką i kamerą 1.5 kg , musiałam zasuwać do parku i na kokretne miejsce, Podobnie moja koleżanka. Wyglądałyśmy zabawnie,

Postanowiłyśmy zrobić sobie fajny wieczór: Huriye przywiozłą piwo i brzoskwinie oraz orzeszki.
Było sympatycznie bo niespodziewanie przybył nam gość, fotograf amator i postanowił czekać z nami na zaćmienie. O zaćmieniu dowiedziała się od nas bo widział jak zawzięcie fotografujemy wschodzący  księżyc. Warunki pogodowe były niezłe ale mogłyby być ciut lepsze. Trudno było dostosować nam ustawienia w aparatach by uzyskać efekt z którego bylibyśmy zadowoleni.

Ojj jazda bez trzymanki :)...ale się opłaciło.


Sami oceńcie :





Canon 5D Mark II i tele obiektyw70- 200 mm 1:4 USM

Jak minął wieczór, siedzieliśmy patrzyliśmy to w gwiazdy to na księżyc ale w sumie wiecznie kopaliśmy w ustawieniach naszych kamer...kontrolujac co kto rzucił na FB lub istangram. Cieżka lecz niezapomniana noc w doborowym towarzystwie.

Tak , że z trudem zdąrzyłyśmy dobiec na ostatni transport....autobus odszedł dużo wcześniej niż 00.00 szczęście, że na tramwaj mogłyśmy liczyć. Huriye jechała tylko 2 przystanki a dalsze 4 i udało mi się wsiąść w ostatni autobus. Nawet nie liczyłam , że taki jest po 00.00. Tu w Metropolii Izmiru jest ciężko z transportem po godz.00.00 nie ma żadnego autobusu ani metra. Tramwaju też i do tego tylko przedłużono pracę IZBANU bo wymogliśmy to na Urzędzie Miasta ze względu na dojazdy z lotniska i na lotnisko na późne odloty.

Mam nadzieje, że choć trochę spodobają się me księżycowe eksperymenty.



Szczęśliwie dotarłam do domu jak Mars odsłaniał powoli Księżyc czyli ok 01.00 nad ranem.

czwartek, 10 maja 2018

TAMAM czyli po naszemu W PORZĄDKU

Kilka dni temu szanowny Prezydent Turcji Tayyip Erdogan przy okazji jednego przedwyborczego mityngu `ukręcił sobie  na siebie bicz` .

Tak się zapędził z wypowiedzią, bo chcąc być bardziej ekspresyjnym ( jego występy raczej przypominają mi niekulturalne wiece , pełne agresji w głosie i przeładowane nieprawdą mówione do klas niewykształconych).
Otóż Prezydent ogłosił, że jego partia odstąpi od władzy, gdy ludzie tłumnie powiedzą TAMAM. Wypowiedz ta choć zawiera jedo słowo. Stała się jak kod da Vinciego... co najmniej. Teraz już powstają piosenki TAMAM , na fejsie i twiterze grzmi od TAMAM ów.

                                        Obyśmy  się doczekali upadku systemu Pikonków.@Nika Kaçar

Sama też rozkręciłąm akcję TAMAM na moim profilu. Komentując, żegnając się itd. mówimy magiczne TAMAM.

Nie muszę chyba pisać jak wielkie zaskoczenie przeżył sam zaineteresowany, gdy ze wszystkich środowisk całej Turcji usłyszał TAMAM.
Wydawało mu się, że ma większość za sobą...to teraz już wie. Tyle tylko, że wątpię by swego słowa dotrzymał. Jeszcze ani jednego nie dotrzymał, dlatego istnieje podejrzenie, że będą chcieli się wycofać z tego...lecz raz powiedziane słowo stało się nośnikiem magicznej informacji. TAMAM ...dość mamy tych rządów
TAMAM,,,,dość mamy wykańczania ekonomii w naszym kraju.
TAMAM....dość mamy kłamliwych haseł o demokracji...podczas , gdy trwa pełna kontrola i korekta mediów.
TAMAM ...TAMAM...TAMAM...niech będzie to magiczne słowo początkiem DOBRYCH ZMIAN.




Turcja potrzebuje tego bardzo , Turcja chce szacunku dla flagi, dla świąt Państwowych ustanowionych przez założyciela Republiki Ataturka. Turcja potrzebuje powrotu szacunku dla Mustafy Kemala Ataturka . Niektórzy ten szacunek stracili, bo im pranie mózgu zrobiono.

Nie piszę dosadniej bo do czerwca musimy się z pewnością kontrolować. Moje słowa nie mają tej ekspresji jaką bym chciała by miały.

24 Czerwca....DATA ZERO. Mam nadzieję,że I tura wyborów prezydenckich potoczy się po mojej i innych myśli. Mam nadzieję, że wyjzdziemy z tego marazmu, w któym żyjemy od 15 lat.


W kolejnym poście postaram sie zaprezenować kandydatów do wyborów prezydenckich.


W tej chwili nic nie jest TAMAM ale ma wszystko być W PORZĄDKU.

  HOKUS POKUS @ Nika Kaçar