Nie potrafię inaczej zacząć dnia jak od kawy. Nie piję jej dużymi ilościami, ale max 2 do 3 filiżanek dziennie. Cudowny aromat jaki unosi się z porannej kawy to dla mnie rzecz niezastąpiona.
Dziś natchnęło mnie by napisać Wam o historii tureckiej kawy oraz o tym jak sobie taką kawę przygotowąć i by Wam pokazać choć trochę, jak się pija ją tu w Turcji,
Nie jestem przeciwną kawie po turecku, jednak pijam ją tylko okazyjnie. Wiecie, że Turcy uwielbiają w sumie herbatę.
Zdarzają się jednak tacy co jak ja bez kawy żyć nie mogą. Jak trafimy na siebie to z pewnością na spotkaniu wypijemy kawę z filtra lub jak chcemy by było bardziej tradycyjnie , wtedy umówimy się na kawę po turecku :)
Jest jedna zasada, kawy po turecku nie pijamy byle gdzie, Robimy to w specjalnych punktach w kawiarniach tureckich w tradycyjnym stylu, różnią się od nowoczesnych zasadniczo. Czasem po posiłku w restauracji kelner zaproponuje wam kawę lub herbatę. Bezpłątną. Nie zawsze jest to świeża herbata i dobra kawa. Bywa różnie. Dlatego kawy pijamy tam, gdzie, żyją z ich sprzedaży.
Kawę tradycyjnie serwuje się w małej porcelanowej filiżance ale oprawionej w uchwyt i przykrywkę w stylu osmańskim. Obok większość kawiarzy serwuje coś na słodko czyli LOKUM my znamy te słodkie galaretki jako rachatłukum :)
HISTORIA TURECKIEJ KAWY
Już za czasów Imperium Osmańskiego kawa była bardzo popularna, Do Istambułu trafiła z Yemenu w 1517 roku za czasów Sultana Yavuza Selima. Przywiózł mu ją ówczesny gubernator Yemenu Ozdemir Pasza. Który był zachwycony jej smakiem i aromatem.
Kawa podbiła serce Sułtana i jego dworu. Ustanowił stanowisko, KAHVECIBASI , czyli ten, który odpowiada za przygotowanie i serwowanie kawy. Kawa szybko stała się renomowanym napojem w pałacu a stamtąd trafiła do domów zwyczajnych mieszkańców miasta.
Podobno pierwszą kawiarnię w Istambule w okolicy Tahtakale ( handlowa dzielnica starego miasta) otworzył syryjski Arab W 1544 roku. Jendak stale snuto domysły na ile kawa jest zdrowa a na ile szkodliwa. Potem kawa została wywieziona do Wenecji i tak w 1615 roku powoli Italia i inne kraje Europy, zaczęły poznawać aromat kawy.
W 1645 roku otwożyła się pierwsza kawiarnia we Włoszech.
W 1643 roku kawa trafila do Paryża a w 1651 do Londynu.
W 1683 roku dostałą się w ręce Polaka wraz z łupami po Odsieczy Wiedeńskiej.
Krótko potem otwarła się kawiarnia w Wiedniu. W Istambule pierwszy interes z kawą otworzony przez Turka powstał najpóźniej bo w 1871 roku ale zasłynął na całą Turcję,,,Kurukahveci Mehmet Efendi. To w tych małych sklepikach w całym kraju, Turcy zaopatrują się w świeżą kawę...po 100 gram po 200 gr. Jak kto woli i jakie ma potrzeby, Wszędzie rozchodzi się zapach swieżo mielonej kawy.
Taka to oto krótka historia tak cudownych ziaren jakim jest kawa.
UWAGA! w niektórych tradycyjnych kawiarniach tureckich przyrządzają kawę nie w tygielku lecz bezpośrednio w filiżance na ogniu. Wtedy fusy znajdują się na górze kawy i tworzą swoistą skorupke. Nie znoszę tej metody i mam na nią jeden sopsób, proszę o łyżeczkę i ściągam skorupkę. W przeciwnym razie przychodzi człowiekowi albo pluć fusami albo je żuć. Zdecydowanie się do tego nie nadaję :) Jest to zasadniczo nowa metoda i bez porównania z tradycyjną.
Kawę można parzyć na drewnie, gorącym piasku lub na kuchni gazowej czy elektrycznej.Na zdjęciu zrobionym w Sirince...kawa gotuje się w piasku. Oczywiście jest on podgrzewany od spodu.
TRADYCYJNY SOPSÓB :
Pamiętamy, że kawa do parzenia musi być dobrze zmielona na, taki prawie, że miał. Powinna być swieża. Nie używamy zleżałej kawy.
Do cezve...czyli takiego tygielka jak na zdjęciu ( mosięznego lub metalowego) wlewamy zimną wodę, nie ciepłą i nie z kranu, Zimną z lodówki wodę żródlaną najlepiej.
Na 1 osobę wlewamy do tygielka 1 szklanka wody
wsypujemy 1-2 łyżeczek kawy oraz jeżeli lubimy słodką kawę to
1 łyżeczkę cukru na osobę. Mało słodką 0.5 łyżeczki.
Gotujemy na małym ogniu stale mieszając, aż się zagotuje i zacznie się pienić. Wtedy pianę rozlewamy do filiżanek i stawiamy raz jeszcze na ogniu. Potem ponownie ściągamy pianę i zalewamy kawą. W połowie filiżanki będzie piana a druga połowa to kawa.
Jeżeli ktoś nie ma ochoty na zabawę z parzeniem kawy w tygielku, to w tej chwili na rynku pojawiły się takie oto urządzenia do kawy po turecku.
Prościej jednak tygielek przewieźć i jest to zanacznie tańszy sposób i dający wiele satysfakcji.
Wiele firm ma tego typu urządzenia do parzenia kawy.
Ja dodam tu, że zapisałam się do Łaźni Tureckiej ( czyt.SPA ) na basen oraz na peelingi kawowe...obłed zapach kawy i sam masażo-peeling. Polecam wszystkim . Samemu możecie sobie zafundować, wystaczy zmieszać kilka lyżek kawy z oliwą z oliwek by otrzymać mixture do masowania. Spróbujcie przed prysznicem. Kawa wygładza skóre i spala nadmiary podskórnego tłuszczyku. Pomaga pozbyć się wam zmory nie jednej z nas...:) skórki pomarańczowej.
Dziś natchnęło mnie by napisać Wam o historii tureckiej kawy oraz o tym jak sobie taką kawę przygotowąć i by Wam pokazać choć trochę, jak się pija ją tu w Turcji,
Nie jestem przeciwną kawie po turecku, jednak pijam ją tylko okazyjnie. Wiecie, że Turcy uwielbiają w sumie herbatę.
Zdarzają się jednak tacy co jak ja bez kawy żyć nie mogą. Jak trafimy na siebie to z pewnością na spotkaniu wypijemy kawę z filtra lub jak chcemy by było bardziej tradycyjnie , wtedy umówimy się na kawę po turecku :)
Jest jedna zasada, kawy po turecku nie pijamy byle gdzie, Robimy to w specjalnych punktach w kawiarniach tureckich w tradycyjnym stylu, różnią się od nowoczesnych zasadniczo. Czasem po posiłku w restauracji kelner zaproponuje wam kawę lub herbatę. Bezpłątną. Nie zawsze jest to świeża herbata i dobra kawa. Bywa różnie. Dlatego kawy pijamy tam, gdzie, żyją z ich sprzedaży.
Kawę tradycyjnie serwuje się w małej porcelanowej filiżance ale oprawionej w uchwyt i przykrywkę w stylu osmańskim. Obok większość kawiarzy serwuje coś na słodko czyli LOKUM my znamy te słodkie galaretki jako rachatłukum :)
HISTORIA TURECKIEJ KAWY
Już za czasów Imperium Osmańskiego kawa była bardzo popularna, Do Istambułu trafiła z Yemenu w 1517 roku za czasów Sultana Yavuza Selima. Przywiózł mu ją ówczesny gubernator Yemenu Ozdemir Pasza. Który był zachwycony jej smakiem i aromatem.
Izmir
Podobno pierwszą kawiarnię w Istambule w okolicy Tahtakale ( handlowa dzielnica starego miasta) otworzył syryjski Arab W 1544 roku. Jendak stale snuto domysły na ile kawa jest zdrowa a na ile szkodliwa. Potem kawa została wywieziona do Wenecji i tak w 1615 roku powoli Italia i inne kraje Europy, zaczęły poznawać aromat kawy.
W 1645 roku otwożyła się pierwsza kawiarnia we Włoszech.
W 1643 roku kawa trafila do Paryża a w 1651 do Londynu.
W 1683 roku dostałą się w ręce Polaka wraz z łupami po Odsieczy Wiedeńskiej.
Krótko potem otwarła się kawiarnia w Wiedniu. W Istambule pierwszy interes z kawą otworzony przez Turka powstał najpóźniej bo w 1871 roku ale zasłynął na całą Turcję,,,Kurukahveci Mehmet Efendi. To w tych małych sklepikach w całym kraju, Turcy zaopatrują się w świeżą kawę...po 100 gram po 200 gr. Jak kto woli i jakie ma potrzeby, Wszędzie rozchodzi się zapach swieżo mielonej kawy.
Taka to oto krótka historia tak cudownych ziaren jakim jest kawa.
UWAGA! w niektórych tradycyjnych kawiarniach tureckich przyrządzają kawę nie w tygielku lecz bezpośrednio w filiżance na ogniu. Wtedy fusy znajdują się na górze kawy i tworzą swoistą skorupke. Nie znoszę tej metody i mam na nią jeden sopsób, proszę o łyżeczkę i ściągam skorupkę. W przeciwnym razie przychodzi człowiekowi albo pluć fusami albo je żuć. Zdecydowanie się do tego nie nadaję :) Jest to zasadniczo nowa metoda i bez porównania z tradycyjną.
Kawę można parzyć na drewnie, gorącym piasku lub na kuchni gazowej czy elektrycznej.Na zdjęciu zrobionym w Sirince...kawa gotuje się w piasku. Oczywiście jest on podgrzewany od spodu.
TRADYCYJNY SOPSÓB :
Pamiętamy, że kawa do parzenia musi być dobrze zmielona na, taki prawie, że miał. Powinna być swieża. Nie używamy zleżałej kawy.
Do cezve...czyli takiego tygielka jak na zdjęciu ( mosięznego lub metalowego) wlewamy zimną wodę, nie ciepłą i nie z kranu, Zimną z lodówki wodę żródlaną najlepiej.
Na 1 osobę wlewamy do tygielka 1 szklanka wody
wsypujemy 1-2 łyżeczek kawy oraz jeżeli lubimy słodką kawę to
1 łyżeczkę cukru na osobę. Mało słodką 0.5 łyżeczki.
Nika przy kawie z mlekiem...Izmir 2014 przed hotelem Movenpick :)
Gotujemy na małym ogniu stale mieszając, aż się zagotuje i zacznie się pienić. Wtedy pianę rozlewamy do filiżanek i stawiamy raz jeszcze na ogniu. Potem ponownie ściągamy pianę i zalewamy kawą. W połowie filiżanki będzie piana a druga połowa to kawa.
Jeżeli ktoś nie ma ochoty na zabawę z parzeniem kawy w tygielku, to w tej chwili na rynku pojawiły się takie oto urządzenia do kawy po turecku.
Prościej jednak tygielek przewieźć i jest to zanacznie tańszy sposób i dający wiele satysfakcji.
Wiele firm ma tego typu urządzenia do parzenia kawy.
Ja dodam tu, że zapisałam się do Łaźni Tureckiej ( czyt.SPA ) na basen oraz na peelingi kawowe...obłed zapach kawy i sam masażo-peeling. Polecam wszystkim . Samemu możecie sobie zafundować, wystaczy zmieszać kilka lyżek kawy z oliwą z oliwek by otrzymać mixture do masowania. Spróbujcie przed prysznicem. Kawa wygładza skóre i spala nadmiary podskórnego tłuszczyku. Pomaga pozbyć się wam zmory nie jednej z nas...:) skórki pomarańczowej.




















































