sobota, 6 czerwca 2020

KORONA SYNDROM ...W GLOWACH SIĘ IM POMIESZAŁO ...RODEOWCY W AKCJI

Wczoraj doświadczyliśmy nie lada dokonania rządu w kierunku blokady w domu na kolejne 2 dni weekendu czyli na 6 i 7 czerwca!

Rano wszystkie media podały , że zapadła decyzja w sprawie przymusowej kwarantanny na sobotę i niedzielę dla mieszkańców 15 województw.

Komunikat ten podał do publicznej wiadośmości Minister Spraw Wewnętrznych ( co ma piernik do wiatraka sobie pomyślałam ) .

Zwłaszcza, że kilka dni temu znieśli wszelkie restrykcje jakie do tej pory były nałożone.

Otwarły się muzea, bary, restaurecje , kawiarnie, baseny, łaźnie i galerie handlowe.
Powróciła komunikacja krajowa. I częściowo zagraniczna.
I co i schizofreniczna decyzja i znów w domach zostajemy? Wściekłam się.

Kilka godzin później wystąpienie Prezydenta i ten z koleii ogłasza zniesienie tej kwarantanny, którą nałożył Minister Spraw Wew. Gdyż w sumie Minister Zdrowia takiej kwarantanny nie zarządził.

Myślę, że tu dzieje się gra typu Rodeo, gdzie każdy kto dosiadł konia próbuje usilnie się na jego grzbiecie utrzymać.

Zabawne może mieli problem się porozumieć w tym 1000 +250 pokojowym pałacu? Wczoraj dali do wiwatu...popis na 2 głosy i chórek.

Mnie 🤬😷🤕🤒



czwartek, 4 czerwca 2020

Fazil Say " Yaşadim diyebilmen için" - "Byś mógł powiedzieć, żyłem"

Z Oratorium No: 16 Yaşamaya dair - O życiu

https://www.facebook.com/fazilsay/videos/1527398133972860/

Fazyl Say światowej sławy pianista turecki i kompozytor ur 14 stycznia 1970 roku w Ankarze.
Fazyl Say koncertuje na całym świecie .

Ma 1 córkę, o imieniu Kumru ( dosł tłum Gołąb) oraz w 2019 roku ponownie się ożenił , 

środa, 3 czerwca 2020

TO SIĘ CZYTA! " PROJEKT 100 WULKANÓW " GRZEGORZ GAWLIK -OD WEZUWIUSZA PO ARARAT!

 PROJEKT 100 WULKANÓW"
autor GRZEGORZ GAWLIK





To mój egzemplarz a żeby nie zdziwiła Was dedykacja od Grzesia to tu poniżej przedstawiam Wam naszą niezwykłą historię 😊👎

Hisoria naszego poznania Władca Wulkanów i Nika 🧿😊🏔🌋


Jedzie Grześ przez wieś z Niką w jednym przedziale. Intercity Warszawa Katowice .Nie wiemy o sobie nic lecz w krótce się zapoznamy.

Jedzie Grześ i Nika wielcy podróznicy o przeciwnych polaryzacjach lecz nie maja o tym pojęcia bo tak to w życiu bywa i nagle jak Gin z butelki ( wiem to lampa Alladyna była co Dżina więziła) przychodzi nam łatwy dialog i już wiem, że Grześ to robi Projekt Życia "100 Wulkanów". Ja jestem pełna podziwu dla niego.

Podaję mu moją wizytówkę i krótko napomykam co ja robię i skąd mnie w ogóle przywiało. Grześ mówi ale tam w Turcji nie macie aktywnych wulkanów. Ja mu na to a co nie interesują Cię wygasłe?
...są mega wysokie 😎 Grześ na to też ale mój priorytet to wulkany aktywne.
Pociąg ospale dociąga do stacji Katowice. Żegnamy się i obiecujemy sobie spotkać się kiedyś tam na kawę za nim ja do Turcji wrócę.


Grześ do Bytomia bo tam wtedy mieszkał teraz to on juz Pan nie tylko Wulkanów ale i Warszawy gdzie miszka 👍😊

Ja do Katowic Ligoty gdzie moja Mama czeka cierpliwie na mój powrót.





       Dylemat ze Ślepiotką ja gdybam a Grześ cyka i się śmieje ;)


                       Łasuchy z nas wielkie



Grześ nazwał to zdjęcie po prawie roku jako ZNALEZIONE W TELEFONIE.



Grześ mówi mam jutro prelekcję o Wulkanach w Katowicach ja nie pytam gdzie bo wiem, że musze samochód odstawić na badania .

Świat jest mały jakie było moje zdziwienie jak po kontroli technicznej mówię memu dobremu kuplowi o imieniu Jarek, że mam ochotę na Nikisz się przejechać ( stara robotnicza dzielnica Katowic przy kopalni ) ...bo dawno nie byłam a to w końcu ja Nika Sz nie tak daleko ;))

Waw 2019 pożegnanie na dworcu w Waw.

Wjechaliśmy na plac i zaparkowali , wychodzę z samochodu i mało nie uderzyłam drzwiami idącego tamtędy Grzesia! Niesamowite spotkanke ...dzień wcześniej w pociągu a w drugi na Nikiszu 🤣
Jarek i Ja zamiast na kawkę poszliśmy na prelekcję. Super sprawa i fantastyczna podróż w nieznane.

Mnie ciągną góry ale nie koniecznie te wściekłe jak smoki.

 Na kolejne spotkanie na spacer po lesie i na kawke z szarlotką w czapeczce minionka wybraliśmy się na tydzień po Nikiszu tym razem już nie czekaliśmy na zrządzenie losu. Wzieliśmy to w swoje ręce.

Nic nie cieszy ludzi kochających przyrodę i chodzenie jak chodzenie po lesie.
Zaczęliśmy na Katowice Zadole a wylądowaliśmy wpierw w Rzece Ślepiotce ..tzn. Grześ przeskoczył a ja utknęłam. I śleoiłam się w Ślepiotkę i kombinowałam jak ją przejść. Mowy nie było ...Grześ też już nie mógł wrócić i tak nasz spacer poszedł 2 różnymi ścieżkami. Musiałam Grzesia nawigować z Panewnik na Zadole gdzie miał samochód zaparkowany :))

Oboje jesteśmy strasznymi łasuchami i nie obyło się by przystanąć na kawkę i szarotkę w kawiarnii przy ul. Medyków.
Drogi z lasu Ligockiego porowadzą w róznych kierunkach. Jak to na Śląsku bywa, że się jedzie i jedzie i się okazuje, że już człek przez 3 miasta aglomeracji przejechał .. 🤣👍

I tak od wielu lat wędrujemy po lasach , Katowicach i Warszawie. Nie jeden las nas czeka mówi Grześ.

Faktycznie , że mamy już sporo leśnych wypraw zaliczonych . Miło mi słuchać Grzesia w radio i oglądać czasem jako gościa różnych kanałów TV.



Dziś On rusza na wyprawę do lasów pod gr. Z Ukrainą szukać kamiennego lasu.

Ja lecę do Antalii w góry Tauru by chodzić po lesie , kanionie i odbyć 1 etap pielgrzymkowej drogi Śladami Św.Pawła@ Nika Kaçar projekt nowej generacji.

Wirus nam plany pokrzyżował i tak się realizujemy inaczej.


Z końcem Maja Grześ doczekał się tego o czym już od 2019 roku było wiadomo, że powstanie a mianiwicie wydania pięknej książkę o swoim projekcie
100 Wulkanów i z załaczoną mapą nad którymi długo pracował.

Książka jest dla wszystkich nie tylko dla miłośników Wulkanów. Jest świetnie napisana i dla każdego. Zawiera wiele interesujących i zaskakujących informacji. Piszą tak Ci co im dane było już zacząć czytać.

Grzegorz i wielu innych starają się mnie zachęcić z moją ksiażką...tia ja to jak Ci co piszą 1 dzieło latami.Szkoda więc , że mnie tak wychodzi ...czas się wziąć do solidnej pracy w tym temacie...prawda ?

Tu kontakt do Grzesia na linku jego profesjonalna strona na Fb. Dowiecie się z niej wiele nie tylko o wulkanach.

https://www.facebook.com/GrzegorzGawlikTravel/

Post inny niż wszystkie posty tego bloga.


poniedziałek, 1 czerwca 2020

KORONA TURYSTYKA ....TURCJA OTWIERA SIĘ NA ŚWIAT

Witajcie , czekamy i czekamy co dalej z międzynarodowymi lotami . Ja dostałam dziś listę i dobra wiadomość dla nas wszystkich i dla tych co za kierunek swego urlopu obrali Turcję.

Zdecydowanie jest to najlepszy wybór nie dla tego, że ja tak myślę, lecz wiem , że mamy jedno z najlepszych w świecie  i świetnie zorganizowane zaplecze turystyczne.

Turcja na Polskę otwiera się 15 czerwca. Przylot do Turcji nie będzie obarczony 14 dniową kwarantanną.
Od dziś swoją działalność wznawiają, restauracje, bary, łaźnie , muzea. Zostały zniesione blokady miast na wjazdy i wyjazdy. Powoli wracamy do życia w teochę innych normach. Tak ten świat zbudowany. Pytanie co Polska postanowi w tej kwestii. Zobaczymy.

Od lat słyszę to od moich turystów, iż w Turcji doświadczyli super obsługi i troski od wszystkich których na swej drodze poznali.

Inni mówią, że zjeździli pół świata ale najlepiej czują się w Turcji i dlatego to jedyny kraj na ziemii do którego wracają co roku.

Miło słyszeć takie opinie.

Tyle co moja cudo grupa z którą zrobiliśmy Istambuł  w 2019 tur Max. ( była nawet jazda rowerami 5 km na  Wielkiej Wyspie Książecej) tak , że grupa wyczynowa bo zwiedzanie w Istambule to też nie lada wyczyn 🤣🤗

 Teraz zapowiedzieli mi, że rezygnują z lotu do Afryki i raczej chcą  tu ze mną się wybrać na 13 dniową trasę 🤗👍

Jak mi napisała szefowa grupy Iza nie mają ochoty na tłok nad polskim morzem.

Ja też dokładam się do głosu ludzi z branży turystycznej, dlaczego niby tylko wakacje w Polsce. Co znaczy wspieramy się globalnie nie lokalnie.

Jestem jednak przekonana, że i te wakacje będą pełne magii i nowych doznań.

1 CZERWCA ŚWIATOWY DZIEŃ DZIECKA ...po POLSKU

Dla wszystkich Was , dzieci tego Świata tych małych i tych dużych...Polarito i Mia życzą Wam cudownych kolorowych chwil...spełnionych marzeń i wiele polotu w reazlizacji swych planów...pamiętajcie Magia Dziecka ..niech zawsze bedzie w nas!❤💛🎂🎁🎀🎈 Wszystkiego Naj Naj Kochani!



 Nika lat 3 z bratem Luką (Łukasz) ....samo życie


Uwielbiam sztukę uliczną uwielbiam grafitti. Czasem staję się częscią tych dzieł
....:) jak się do ściany przykleję...rzecz jasna.

Pamiętajcie to co czyni z nas człowieka to fakt, że nie zatraciliśmy dziecka w sobie...tej małej częsci nas która pozwala się cieszyć z małych i wielkich rzeczy i uczy nas bezwarunkowej miłości do ludzi.
Nie zrozumcie mnie opacznie, nie ma to nic wspólnego ze zdziecinnieniem.
To ta mała cząstka nas która czasem daje nam zapomnieć, że już dorośliśmy.


czwartek, 28 maja 2020

WEHIKUŁEM CZASU " PODÓŻE z NIKĄ "...AIGAI ...tajemnicze miasto antyczne z kozą w godle.

Turcja to bardzo rozległy kraj a co za tym idzie z wieloma ciekawymi miejscami do zobaczenia. Jedne bardzo znane i licznie odwiedzane. Inne mniej znane i czasem o nich słyszycie ale tylko niektórzy z Was mają okazję je zobaczyć. Są też takie miejsca, o których prawie nikt nie słyszał i mało kto odwiedza.
Do takich należy właśnie Aigai.

Istnieje kilka takich miejsc tu w Turcji w których zatrzymał się czas, które jak tylko mogę odwiedzam chociażby raz w roku .Każde z tych miejsc odwiedzam o innej porze roku. Ze względu na ich uroki osobiste o tych porach.

Wtedy gdy nikogo badź prawie nikogo w nich nie znajdę. 
Zabiorę Was teraz do bajkowego antycznego miasta Aigai. Nie byłam tam z ani jedną moją grupą.Myślę, że czas to zmienić.

Okazyjnie prezentuję to miejsce tureckim znanjomym. Sami nie wiedzą co mają dookoła. Nie ma osoby co nie zachwyciłaby się tym miejscem.



              Na selfiku od lewej ;mój bardzo dobry znajomy Feramuz, były wojskowy , obecnie agent od nieruchomości , ja i moja Mama Wandzia :)


 Aigai leży na górze Yunt , wysoko na wzgórzach między Manisą a Aliaga. Jest to antyczne  miasto które wpierw miano za jedną z kolonii Greków Eolskich podobno wg. Podania Herodota ok 1100 roku p.n..e dopiero wykopaliska które rozpoczęto w 2004 roku potwierdziły inną prawdę. Minowicie , że Aigai datuje się na VIII wiek p.n.e .












W mieście odkryto : wejscie do teatru, budynek Senatu oraz wiele studni , łaźnie i co najważniejsze najlepiej zachowaną ścianę z okresu hellenistycznego czyli ok IV w.p.n.e .

Wykopano wiele wspaniałych rzeźb i głów rzeźb. Grobowce i rynek rybny, ruiny domów  .

W Aigai można się zatracić. Jest tam cicho, zielono i spokojnie. Czasem groźnie. Zwłaszcza jak się zamaskowanj studni nie zauważy. Porośnięte oliwnym gajem z porozrzucanimi omszonymi marmurowymi kamieniami z róznych budowli.
To wszystko tworzy tam mistyczną atmosferę . Nie raz zapierającą dech w piersiach.

Wykopaliska w Aigai prowadzne są od 2004 roku a od 2016 roku prowadzi je znany archeolog doktor doc. Yusuf Sezgin wykładowaca na Uniwersytecie w Manisie. Znany mi osobiście.
W 2019 roku Pan Yusuf dał konferencję zorganizowaną na Uniwersytecie Oksfordskim na temat Aigai. Ostatnio rozmawiałam z Panem Yusufem o tym, że jest słabe oznakowanie terenu. Obiecał mi, że będzie lepiej bo mają to w planie zrobić.  Najwyższy czas ! Po to by błądzący tam turysta wiedział na co patrzy jak nie ma z nim przewodnika a tym bardziej ważne by gdzieś się na skraj skały nie zapędził.

Jak to powiedział Heraklit z Efezu " Natura lubi się ukrywać" tak też w przypadku Aigai to natura ukryła obłędną historię i dobrze się nią zaopiekowała.


wtorek, 26 maja 2020

KORONA I ŚWIĘTA CUKIERKA W TURCJI

Dziś mija 4 dzień zamknięcia zupełnego. Kwarantanna dla zdrowych .Rząd turecki wszelkie przymusowe zamknięcia wprowadza na bierząco.
Dziś jest ostatnim.dniem Święta Cukierków , które przypada zaraz po Ramadanie.


Powiem Wam, że Turcy mają to nakazy w nosie bo pod pozorem wyjscia po chleb, wielu z nich widziałam na ulicy i graja w piłkę Ci co maja ponożej 20 lat a więc podwójny zakaz wychodzenia.
Związany z limitem wiekowym.
Mentalność turecka z okresu zarazy przypomina mi mentalniść włoską, polską i amerykańską.
Ogólne mentalna rozwiązłość .

Tym czesem tak wyglądają statystyki

 Przypadki zarażenia :156 , 827 , Zgony: 4.340 , Ozdrowieńcy : 118, 694

Turkom tak jak i niektórym ludziom wszędzie w całym świecie korona trochę w głowach poprzewracała, inni bez zmian tylko trochę na kilogramach przybyło ale co niektórym to na zdrowie wyszło :) zwłaszcza tym bardzo szczupłym 😊

sobota, 23 maja 2020

NIEBIESKIE MIGDAŁY O NIEBIESKICH MIGDAŁACH NA TEMAT

Bierzcie i jedzcie  i marzcie ....
Wiosna to ku temu stosowna pora.
Ja obalam powiedzenie lub jak kto woli frazę czasownikową niedokonaną ....a mianowocie " myśleć o niebieskich migdałach"...:)


Niebieskie migdały znalazłam w  Mezopotamii
Niedaleko dawnego miasta , gdzie urodził się Abraham( Ibrahim) .
Właściwie to tam akurat odwiedziłam  św.Jezioro z rybami i jaskinię Abrahama ale on urodził się w dawnym U-HR a dzisiejszym Harranie niedaleko od SanliUrfy ( w świecie badaczy nadal trwają dyskusje czy to aby ten U-HR) ...tam też mnie nosi z moimi grupami.

W każdym razie wracając do tematu to Niebieskie Migdały znalazłam w Mardin. Mieście w Pd.Wsch Turcji .Wraz z Urfą, Gaziantepem , Hasankeyif ,  Halfeti,Midiyatem , Mardin oraz Hatay( Antiochia ad Orontes)  i dalej tereny Syrii aż po Egipt wspólnie tworzy tzw. Ziemie Złotego( źyznego) Półksiężyca czyli tereny dawnej Mezopotamii w dorzeczu Eufratu, Tygrysu i rzeką zwaną Orontes.
Mardin od 14 lutego 2000 roku został wpisany na listę Unesco w całości. To bajkowe miasto zupełnie inne niż wszystkie miasta Turcji. Pełne klasztorów najstarszych Asyryjskich chrześcijan , meczetów i przepięknych domów.




Podąrzając krętymi uliczkami Mardin między kamiennymi domami misternie zdobionymi i budowanymi z lokalnego kamienia. Wdychając suche i upalne  powietrze , wpadłam prosto na worki z niebieskimi migdałami.

Zaraz też przyszło mi na myśl, że niebieskie migdały są jak najbardziej prawdziwe . Nie wszędzie je można dostać. Właściwie spotkałam się z nimi po raz pierwszy w Mardin. Podobno miasto z nich słynie.

Prażone migdałki oblane są cukrowym grylażem. Nie ukrywam, że musicie mieć albo świętą cierpliwość albo solidne zęby ! 😎😊👍



                               Nika w Mardin 2018

Jedno jest pewene, że " myślenie o niebieskich migdałach" nie jest już takie niedokonane...i choć może trudno osiągalne bo z Pl to około 4 tys km ..pi razy drzwi razy okno...:) lecz osiągalne jak się tylko bardzo che....👍😇


Tak wiem wiem cukier szkodzi :))

U mnie to trochę tak jak u braci Golec ..." gdy widzę słodycze to kwicę a łocy mi świecom jak znice "...

                        Foto @Nika Kaçar





piątek, 22 maja 2020

OPOWIEDZ MI JAK BYŁO W TURCJI?...W MAŁEJ RZECZY DUŻE SEDNO

Włśnie po raz kolejny natknęłam się na ten film. Nie pamiętam czy kiedyś już go na blogu moim zapodałam ale zapraszam Was do krótkiej podróży ekspresem przez Turcję.


  • Ten kraj ma tak wiele do zaoferowania , że rok nie starczy by go poznać. 



https://www.facebook.com/132749436772453/posts/2971987532848615/

czwartek, 21 maja 2020

W KWARANTANNIE U FRYZJERA 👸🧞‍♀️😎😷🧿💮🧞‍♀️💇‍♀️🧖‍♀️

W końcu udało mi się! Między przymusowymi zamknięciami w domu a moimi alergiamii udało mi się dotrzeć do Özgura.
Mego fryzjera od wielu lat.
Nie łatwo jest znaleźć takiego fryzjera , który nieprzerwalnie od 2013 roku zdobywał pierwsze nagrody na wszelakich konkursach fryzjerskich w Turcji i Europie.

Mało nie zmusiłam Özgura, żeby otworzył zakład dla mnie już miesiąc temu gdy te praktyki zakazane były bo myslałam, że zwariuję jak się nie dam ostrzyc.
Powiedział, że to zrobi ale się rozchorował.

W końcu  udało mi się i zapisał mnie na wczoraj.
Nowe obostrzenia  są koszmarem zarówno dla  fryzjera i personelu jak i potencjalnego klienta.

Procedura zaczyna aię od wejścia
; kalosze ochronne na obuwie, dezynfekcja do wyboru woda kolońska 80°  lub płyn dezynfekcyjny. Rękawiczki  ( nylonowe takie wiecie jak do nabierania pieczywa w sklepie) , maseczka. Prze cały czas wszyscy jesteśmy w maskach. Fryzjer i personel maja dodatkowo przyłbice.

Co wolno : strzyc, farbować i obcinać.

Nie wolno: zakręcać włosów, układać ani używać szczotek do otrzepywania. Nie wolno ręczników używać. W tym celu Özgur ma takie jednorazowe reczniki . Nie wolno regulować brwi ani innch takich zabiegów depilacji. Nie mogą zaproponować niczego do picia( Turcy to bardzo lubią ale nic z tego) .
Nie wolno załączać klimatyzacji.

Jednym słowem przy 40C  to kocioł .

W salonie jednocześnie mogą przebywać 2-3 klientek.





wtorek, 19 maja 2020

WARIACJE O MASECZKACH

Turcja szyje maseczki na potęgę. Pewna firma z Izmiru twierdzi, że miesiąc temu Chińczycy złożyli olbrzymie zamówienie na jednorazowe maseczki. Zamówienie na dostarczenie jednorazowo 2 mln masek. Właściciel fabryki masek stwierdził, że zadziwiło ich to zamówienie. Zna jednak swoje możliwości przerobowe i twierdzi, że prócz Chin i ich jednorazowego zamówienia ma stałe zobowiazania wobec europejskich kontrahentów w tym Polski.

Fabryka pracuje pełną mocą przerobową. 7 dni w tygodniu. Przesłali Chińczykom 250 tys masek.

Chiny sprzedały za to swoje badziewie ( tandetę) do Europy w tym do Polski.

Dziwię się rządowi, że nie szuka wykonawcy w Turcji.

Tu produkcje robią rózne firmy i wszystkie maski mają stosowne wykonanie. Jak dotąd nie mogę się skarżyć na jakość jednorazówek a nawet tych nieatestowanych masek.

Turcy znani są ze świetnych tekstyliów. Na tym polu dają popis na cały świat. W końcu zleceniodawcy produkcji markowych tekstyliów to przedstawiciele największych marek światowych .


poniedziałek, 18 maja 2020

CO SŁYCHAĆ U MNIE W KWARANTANNIE

Nie tak dawno usłyszałam od Bogusia, że chyba mój blog też koronę złapał 😷🤣🧿

Od kogoś innego no dawaj pisz w końcu na blogu i tą książkę, co ja tak obiecujesz od lat.

Ja to widzę tak :

Za mną wiele dni wielkiego sprzątania, potem chodzenia kiedy mogę, załatwiania spraw o takie tam.

Nie ma jednak zmiłuj się bo ostatnio mam tyle czasu a nie mam go prawie wcale. Coś z tego pojęliście?


  Tu dzieło krawcowej ;)
 Tu zmiana w kolorystyce...;)


To moja 1 koncepcja maski

Cóż obecnie rząd zafundował części Turcji, więzienie w domu na 4 doby. Siedzi Istambuł, Izmir, Ankara, Bursa, Tracja , Zonguldak i wieke innych.

Skonczy się w nocy 19 Maja.
Nie da się ukryć, że doszukujemy się tu politycznej zagrywki. Jako, że w 9 innych województwach wszelkie restrykcje oprócz kilku zostały zniesione.

To wzburzyło w nas krew. Już od miesiąca zamykają nas raz na 2 dni a potem na 4 dni i wszystkie weekendy jestesmy pod kluczem . Mało tego miasta mają zamknięte granice i  tylko na podstawie konkretnego raportu i zezwolenia można do nas przyjechac i wyjechać stąd.

Maski nosimy na ulicy choć każą tylko do sklepu na zakupy i w autobusie.
Ludzie jednak noszą cały czas.

Szanowny prezydent zakazał sprzedaży masek. I się porobiło . Podobno 1 opak 5 szt na 10 dni kod przychodzi i można  maski odebrać z apteki. Jak się ma dużo cierpliwości i tym więcej szczęścia. Wiekszość aptek mówi, że nie ma masek. Znalezienie maski 1 razowej graniczy z cudem.

Dobrze , że nasza krawcowa zaczęła szyć maski i sprzedaje je za ok 7.5 lira 4.3zł  cichaczem.

W Izmirze mamy 1 Maskomatik w Turcji. Tam na kartę miejską  bezpł można odebrac 5 szt masek jednorazowych na 7 dni.




Porządne maski naszej krawcowej są wielokrotnego użytku. Przeszły test dmuchania, deodorantu i zbierania wody podczas prania. Nie przepuszczają. Sama testowałam.


Cieżko mi zasuwać z maską wiec zakładam ją tam gdzie czuję, że powinnam.
Wychodzę na zakupy i trochę pochodzić.


U nas w tej chwili czyli od ok 3 dni ,40 C to pierwsza tak wysoka temp od 1945 roku. Podobno to z Pn Afryki do nas taki wyż przepchało. Takie temperatury to w Lipcu i Sierpiniu. Nie wiem co to będzie.

Przygotowujemy się do otwarcia granic dla turystów zagranicznych.

Cieszy mnie , że moi turyści mówią, że stanowczo Turcja. Niech tylko granice otworzą.




W następnym poście wrzucę  zestawienia statystyczne z kilku dni maja.

Na wycieczkach będę starała się mieć 1 razowe. Nie można zaprzeczyć , że zasadniczo zniemi się nam format turystyki.

W marcu z turystami nie mieliśmy masek ale mieliśmy oskażacze do rąk.