sobota, 31 grudnia 2016

New Year Magic Countdown 2017



SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2017!!!

Doprawdy rok 2016 był bardzo ciężkim rokiem dla wielu z nas. Jeżeli nie dla wszystkich. Jeśli posiadamy choć trochę empatii i potrafimy współodczuwać z innymi to był to rok pełen tragedii wielu istnień ludzkich. Dał nam kopa i przelano wiele krwi w 2016.Nie chciałabym go tak tylko podsumowywać ale i dla mnie ten rok był pełen rozstań i pożegnań, nowych znajomości, radości i smutków. Ten rok popchnął mnie do głębszej pracy nad sobą. Zostałam w sumie bez ukochanej pracy. Jako przewodnik w kraju, gdzie turystyka chwilowo zastygła, kto wie może i na dłużej. Trudno powiedzieć wiele mych wspaniałych planów wzięło w łeb. Zatrzasnęły się drzwi lecz Bóg otworzył mi okna. Cieszy mnie też fakt, że moje zdrowie wróciło do normy. Pozbyłam się insulino-odporności i anemii. Mało pisałam na blogu, do książki pisania zrobiłam mentalne plany lecz fizycznie nie podołałam...myślę, że 2017 pomoże mi się pozbierać i da mi natchnienie do pisania. Wstyd mi, że sama siebie opuściłam w postanowieniach. Zawieść bliskich to źle ale siebie...to katastrofa. Dziękuję, że ten rok zesłał mi wspaniałych ludzi na moją Drogę Życiową. To takie osoby, które na zawsze zostają z Nami. To wtedy, gdy człowiek dojrzewa do pewnych relacji. Kończy z pasożytami i mikrobami a zaczyna z ludźmi będącymi źródłem energii i wsparcia. Dane mi było poznać przyjaciół jak znalazłam się w biedzie. Mam swych aniołów tu na ziemi. Za to dziękuję. Jednocześnie nie sposób się cieszyć jak tyle istnień zostało brutalnie zgaszonych. Przelana krew wolno wsiąka w ziemie...
Pożegnałam w tym roku tylu WIELKICH i mych ukochanych artystów, Leo Cohen, Prince, David Bowie i na dodatek wszystkiego Gorge Michel.Wielu innych. Ja do tej pory nie mogę się pogodzić z ich odejściem. Wiem tak wygląda świat.

DO SIEGO ROKU !!!! OBY BYŁ taki jaki być powinien ale nie taki jak 2016. Wiem, że to nasze pobożne życzenia by był lepszy itd.


Pozdrawiam Was z końcem diabelskiego 2016 niech już się SKOŃCZY!!!

środa, 7 grudnia 2016

POJAWIA SIĘ I ZNIKA...NIKA :) nie ! w deszczową pogodę internet.Trochę pada i w szystko siada.

Kilka dni temu, nareszcie przyszedł miesiącami wyczekiwany przez wszystkich deszcz. Lało tak i lało. Z deszczem popłynęło wiele ulic oraz mój internet w domu. Wi fi było i się zmyło a co za tym idzie zmyły się mi programy TV , które są internetowo nadawane. Mało tego popadało jeszcze trochę i poszła tez część programów satelitarnych Astra i Turksat. Nie narzekałabym nawet na to, że trochę deszczu technologie załatwia w 10 min. Jednak naprawa tego wszystkiego zajęła mi blisko 4 dni.
Takie awarie to istna szkoła przetrwania dla cierpliwych i zaradnych. Ja może zaradna ale niezbyt cierpliwa bywam w takich sytuacjach.







Zgłoszenie awarii Wi fi telekomikacji niczym nie zaowocowało...1 i 2 dzień tylko powtarzali nasi specjaliści pracują nad usterką prosimy nie wlaczać routera. 3 dzień ja zasypana zleceniami tłumaczeń a tu nie ma Wi fi i nie ma. Poszłam nadać tłumaczenie do MC D, tylko tam można spokojnie popracować prawie jak w domu...ha ha, Tłumacz musi mieć ciszę i internet.Internet z tego powodu by móc pracować z 1 czy 2 programem, które biura tłumaczęń używają do przesyłu zleceń.Niestety  Wi Fi w MC D było tak powolne , że nie mogłam otworzyć programu .Dobrze, że byłam przygotowana i na taka sytuację i miałam już prztłumaczony tekst...tak, że wszystko zajęło mi ok 45 min bo z tego 30 min konieczne było na zalogowanie się. I tu jest "pies pogrzebany". By się zalogować chociażby 1 razowo. Musicie posiadać 2 rzeczy: 1. adres emailowy 2.numer tureckiego operatora. Jak zalogujecie się podając e mail i wymyślając do niego hasło na potrzeby Turk Telecom, oni zweryfikują email i prześlą sms weryfikacyjny z jednorazowym kodem. Teraz można zacząć korzystać z bezpłatnego internetu.
Zlecenie tłumaczenia poszło na czas. Wracając po drodze odebrałam decoder z TV.  Cóż zwaiózł go tam dzień wcześniej  mój mąż,ale niestety jak dojechał na miejsce to się okazało, że prąd odcieli w tej dzielnicy miasta...i klops.Prądu nie było i Wi fi nie działało a to do aktywacji dekodera 2 niezbędne rzeczy! Dzień 4 nie ma wi fi nie ma TV.

W połowie dnia 4 podłączyłam dekoder...nie ma WI FI. Wściekła powiadomiłam Turk Telecom, że jak nie wezmą mego zgłoszenia na poważnie to podam ich do sądu za zawalone terminy tłumaczeń. Wiecie , że nie sądziłam, że się przejmą...bo co im tam sprawa sądzie jak są firmą państwową, sprawy ciągną się tu wieki...a i tak winny klient.

Ażżż tu nagle w 5 min po moim groźnym telefonie zaczął do routera napływać sygał...cud nad rzeką Gebze! a może nad Melezem!... w sumie może być  Melez bo trochę jak Rawa w Katowicach...nie widać a czuć...obie rzeki jednak bardzo KULTOWE I HISTORYCZNE! Żyjące Legendy,,,o nieciekawym zapachu i kolorze :)

Tydzień z życia tłumacza w Wielkim Mieście.

niedziela, 20 listopada 2016

SKANDAL NAD SKANDALE!!! Turcja się gotuje.

Post z 2016 był wstrzymany od publikacji...teraz publikuje bo nadal aktualny temat.

Zdaje się, że wszędzie w świecie problem pedofilii i gealtów na nieletnich to proceder notoryczny.


Pewnego dnia w 2016 r.

To już trzeci dzień mija a ludzie w Turcji i opinia publiczna się nie uspokoiła, po tym jak  obudziliśmy się rano z czwartku na piątek by się z samego rana zestresować.W tym kraju, nie da się normalnie i bez stresu żyć. Mnie ta cała sytuacja na swiecie i tu w Turcji dławi. Nie ma czym oddychać. Kiedyś mówiliśmy, nas już nic nie zaskoczy...a jednak! Nie ma dnia by nas ktoś nie zaskoczył i to do tego wcale nie miło. Tego ranka żołądek mi się wylewił a serce do gardła podeszło.


Wchodzę na Fejsbooka a a tam wrze. To mało każdy mój znajomy Turek pisze o tym samym. W nocy z czwartku na piatek, posłowie różnych partii spotkali się w Parlamencie by ustalić co zrobić z karą dla gwałcicieli kobiet i dziewczynek.

Wcześniej mieliśmy na tapecie pedofilię, ale uznano, że gwałt na dziedziach jeżeli było ich mniej niż 5 cioro to ujdzie i nie trzeba karać! Szczyt prawda?
To jedno i teraz uważajcie nadchodzi drugie. Panowie posłowie partii AKP czyli tej partii co wywałczyła sobie  przy powtórzonych wyborach monogamię polityczną, to banda bezmyślnych pajaców. Raz pedofilia teraz...chcą przegłosować ustawę o tym, że za gwałt na kobiecie lub dziewczynce od 13 roku w zwyż, będzie dobrze i wystarczającą karą dla gwałciciela , kiedy będzie musiał pod groźbą więzienia ożenić się ze swoją ofiarą!!! Tak pisać to mi jest trudno ale dobrze przeczytaliście,,,gwałciciel ma poślubić swoją ofiarę...a jeżeli ich będzie wiecej ??? Jeżeli kobieta zgwałcona będzie zamężna ? Oczywiście to nielogiczne do sytuacji moje gdybania. Takie tam. Nie mogę nawet myśleć o tym bo mi się mózg wiesza. Jest to koszmar, któy mam nadzieję nie przejdzie w drugim głosowaniu. Przeciwko tej ustawie powstały inne partie, Nikt nie chce do tego dopuścić czego oczekują pseudo politycy, którym interes własnych spodni przesłania rzeczywisty ogląd sprawy.

Turcy życzą im by ich córki zostały wielokrotnie gwałcone, i by im się trafii tacy zięciowie jakich sami chcą dla ofiar. Nie do pomyślenia. Mało tego,wtedy też małżeństwa z nieletnimi dziewczynkami będą dopuszczone.

Nie, to nie religia jest winna, to wina, pseudo wyznawców nie wiadomo jakiego szatana. Myślę,że nawet Belzebub by się powstydził takiego pomysłu. Nie wiem co dalej...co krok to większy szok!

Jak był pseudo pucz w lipcu..to Europa krzyczała,,,my popieramy demokratycznie wybrany rząd Turcji,,,i tylko  ten demokratyczny rząd uznajemy. Teraz minęło trochę więcej niż 3 miesiące i co się dzieje. Europa krzyczy, nie ma demokracji w Turcji. COŚ TAKIEGO....A TO SIĘ DOWIEDZIELIŚMY. Można dosłownie wyjść z siebie i stanąć obok!  Sama Europa cierpi na chroniczny brak demokracji,,,uprawiają tylko demagogię i kurtuazyjnie klepią, że widzieli demokrację w Turcji a teraz nagle jej nie ma.. Cóż pewnie mamy takie wieczne vacatio legis  dla demokracji. Idzie i idzie i dojść nie może...a nie daj Boże dojdzie co my z nią poczniemy?

Wszyscy kochamy słowo DEMOKRACJA...lecz niech mi ktoś wskaże kraj, gdzie ona istnieje,,,i nie mówcie mi Grecja! Wiele już widziałam i słyszałam. Nie jestem tak głupia by wierzyc w to co w wiadomościach się  mięle. Istna KASZANA,,,wiadomości. Młucą jak w młynie.,..a diabeł ogonem koło nakręca. Czego oni nie widzą...protesty 500 osobowe urastają do miary 50.000 wszyscy widzą co chcą i się nakręcają.

Wiecie, tu w Turcji jak się ma czegoś dość albo coś nas od środka dławi...wystarczy wydobyć z siebie proste OFFF OFFF...i zaraz wszyscy zapytają co się stało...albo ktoś wam rzuci uważne spojrzenie przez ramię, uniesie brwi i drygnie głową...czyli zapytał CO JEST. Tak też wszyscy od 3 dni mówimy OFF OFF OFFF i budzimy się co rano nie wiadomo jak nastawieni do życia. Nikt dziś nie pyta co się stało. Każdy modli się i nie dopuszcza myśli do siebie by się stało.

Byle do wtorku.Wiele ludzi do Ankary na protest pojedzie. Wezwano nas wszystkich na żywo z Parlamentu. 5 kobiet przemówiło do nas On Live  na fejsbooku.

DOŁĄCZMY SIĘ DO PROTESTU W TURCJI, Nie mówcie a co nas islam w Turcji i terroryści. Nie zapominajcie ludzie są dobrzy i tylko niektórzy z nich są przegnici. I my obcokrajowcy tu mieszkający co będzie. Nie koniecznie jesteśmy tu wszyscy ze swojej woli.

Wewnętrzne problemy dla kraju który jest krajem turystycznym urastają do rangi globalnej. Nie zapominajmy o tym. Kiedyś jak przyjedziecie do Turcji, może poznacie wiele dobrych i niosących pomoc istot. Chociaż ...może już byliście i spotkaliście tutejszą ludność. Wspierajmy się nawzajem.

Tak jak Turczynki popierały CZARNY PROTEST...tak i Polacy niech wystapią przeciw niewiarygodnie durnej  ustawie. Widzicie cały Świat staje na głowie spowodu ograniczonych umysłowo ludzi światka polityki.

czwartek, 17 listopada 2016

LEBLEBI




Oto jak się w Turcji w tradycyjny sposób robi LEBLEBI, to ciecierzyca lub jak ktoś woli cieciorka, podgotowana a następnie prażona w gorącym piasku. Leblebi to wiekowa tradycja, którą praktykuje się do dziś, na śluby lub inne uroczystości przygotowuje się LEBLEBI. Ma zapewnić pomyślność, to symbol od wieków związany z kulturą i tradycją turecką.

Teraz spotkacie leblebi w każdym jednym sklepie specjalizującym się w sprzedaży różnego typu przekąsek. Zwykle to są: prażone nasiona słonecznika, orzechy, migdały i wiele innych ciekawych, zdrowszych i niezbyt zdrowych przekąsek do piwa czy na wieczory przed tv. Turcy lubią tego typu przekąski, bardziej niż chipsy czy inne niezbyt zdrowe aczkolwiek przynoszące wiele radości wynalazki dzisiejszych czasów.

U Turków jednak wszystko prażone jest słone, za wyjątkiem LEBLEBI.Mają specyficzny smak...nie wiem czy każdemu to smakowo podejdzie. Wiem, że bardzo moi turyści lubią ciecierzyce w cukrze...ja sama też ale teraz nie jadam bo muszę dbać o linię. Jednak samo Leblebi jest zdrowe tak samo jak cieciorka.
Tu mamy  od góry cieciorkę w cukrze, prażoną, cieciorkę w niesłodkiej polewie oraz z sezamem w miodzie. Tą ostatnią zrobiono na podobieństwo fistaszków...też w takiej panierce się je tu sprzedaje.

To jakie włściwości zdrowotne ma cieciorka to myślę, że zainetersowani sobie wygooglują
Mam nadzieję, że nie narobiłam Wam smaku.

środa, 9 listopada 2016

sobota, 5 listopada 2016

Zeybek and Horon Dance The Fire of Anatolia Aspendos 200











Na video grupa tancerzy z ANADOLU ATESI ( Ogień Anatolijski)...obecnie 120 osobowa grupa.



Więcej o grupie pod linkiem :



https://pl.wikipedia.org/wiki/Anadolu_Ate%C5%9Fi



TANIEC jaki wykonują nazywa się HORON ( gr, nazwa) to szybki taniec , folklor Wschodniego Regionu Morza Czarnego od Giresun po Artwin zahaczając o Bayburt i Erzurum przez Rize ( region uprawy herbaty, ryżu i orzechów laskowych ) . HORON jako taniec folkorystyczny tańczony jest w tych rejonach  przy różnych  okazjach tj: śluby, odjazd do wojska, różnego typu imprezy plenerowe.





Miłego odbioru życzę Nika

wtorek, 1 listopada 2016

Rafet El Roman ft. Sinem - Seni Seviyorum

Lou Reed - Perfect Day

ŚWIETE MOJE PATRONKI


Dziś Dzień Wszstkich Świętych, ja zapragnęłam przedstawić Wam moje patronki.

św.Monikę
św. Agnieszkę oraz św . Domonikę
Tak więc moje 1 imię wybrałą dla mnie babcia, mama mojej mamy. Drugie imię otrzymałam po babci mojej mamy a mojej pra pra babci.

Trzecie imię Domonikę, wybrałam sama na bierzmowanie, to nie był świadomy wybór, lecz podobało mi się to imię i kończy się podobnie jak imię Monika
Moja Mama mówi na mnie od małego Nika, Niki, Nikusia.

Monikę wybrała dla mnie babcia, mama mojej mamy. W dodatku zapłaciła Jej za to w zielonych. Jak się oburzyłam na ten preceder, to mama odpowiedziała mi, że lepiej bym się cieszyła bo Ona planowała dla mnie raczej niezbyt ciekawe imię w porównaniu z Moniką.Tu nie wymienię imion by nikogo nie urazić. W dodatku zielone, zdobyte spod ziemii, umożliwiały w tamtych czasach zakupy w Pewexie. Cóż tak też stałąm się Moniką. Z tej okazji życzenia składaja mi jedni 4 Maja i tak wolę a księża dzwonią 27 Siepnia. Cóż 2 razy też może być. Jak koś zapomni o prezencie w Maju ma szanse w Sierpniu. Ja z tym imieniem uwielbianym przez wielu, długo się musiałam oswajać. Jakoś się już pogodziłam.

Tutaj o Św, Monice od Augustyna  jej niesfornego syna.

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ta_Monika


Tu pozostałę me Patronki:
Sw.Agnieszka : https://pl.wikipedia.org/wiki/Agnieszka_Rzymianka
Św.Dominika
http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-06b.php3

Co łączy moje patronki...wszystkie żyły w czasach rzymskich w podobnych wiekach. Cesarz Dioklecjan był okrutnym i zagorzałym przeciwnikiem chrześcijaństwa. Dominika o zrządzenie losu była z Nikodemii to dzisiejsza Turcja , rejon Morza Marmara Izmit , to dawna stolica Bitynii. Ja mieszkam dziś w dawnej Smyrnie czyli Izmirze, oprowadzam jednak po Nikodemii i Efezie i straszne rzeczy o Dioklecjanie czasem opowiadam,
Kto by pomyslał,że tak mi to się złoży. 

poniedziałek, 31 października 2016

HELLOWEEN W IZMIRZE Z EXPATAMI




W tym roku poraz pierwszy , miałam ochotę wziąść udział w helloween party , przygotowanym przez przedstawicieli strony zrzeszającej emigrantów ze wszystkich stron świata, w różnych wielkich miastach świata ,,,Internations, Było to wydarzenie typowo rozrywkowe. Konkurs strojów i dj oraz profesjonalni fotografowie, którzy zwykle towarzyszą nam przy róznych typach spotkań. Nie przemęczają się specjalnie .

Cała impreza odbywała się w bardzo prestiżiowym miejscu miasta, w hotelu Movenpick w Izmirze  w sali z panoramą zatoki Izmiru, na 11 piętrze.

Ze względu na bark dostatecznego oświetlenia nasze zdjęcia nie wyszły zbyt wyraznie. Ja zamieszczam tu kilka z nich.

Pierwszy raz od czasów przedszkola, kiedy to byłam, księzniczką arabską,,,albo jak kto to woli żoną Sindbada żeglaża, to był mój 2. kostiumowy występ. Teraz mam już kostium, który zamówiłam przez internet z Istambułu, będę go zakładać ze 2 razy w roku do znudzenia.
Jak przystało na porządną czarownicę, nie zmienia się tak łatwo ...:) Szczotkę wyszukalam na bazarze jakąś nie taką jaką mieć powinnam, czyli miotłę z gałęzi. Nie miałam czasu dlatego  wziełam taką jakąś tam bambusową miotełkę, którą pryozdobiłąm plastikowym bukukietem starannie dobranych kolorystycznie kawiatów, ta miotla zrobiła furrorę, dużo osób  chciało  mieć z nią fotę oraz nie podejrzewałąm, że mój  skromny strój zyska aż takie zainteresowanie. Zwłaszcza , że duzo było pieknych strojów, Za to mnie stale ktoś chciał fotnąć, lecz ze względu na mrok panujący na sali nie mieli szans. ...;)






Co do miotły to tu w Turcji tradycyjne miotły robią na wschodzie kraju. Takie z gałęzi związanych i ubitych razem.Stamtąd zamierzam zamówić taką sobie  miotełę z prawdziwego zdarzenia.


Impreza trwała ok 4 godz. To był czas by się spotkać z innymi i się torchę pośmiać , poznać się i wspólne spędzić miło czas. Nawiązać kontakty zawodowe. Czasem to konieczne. Była też loteria fantowa i konkurs na najładniejszy strój.Mnie w losowaniu dostała się ogroma świeca, w sam raz na Święto Wszystkich Świętych, Zawsze palę wtedy świeczkę, Nie mam tu kogo odwiedzić na grobach. Pójdę na cmentarz by ogólnie się pomodlić za zmarłych. Mamy tu kilka katolickich cmentarzy w  mieście.
Turcja to kulturowa i wielonarodowościowa mieszanka. Taka mozaika daje nam szersze spojrzenie na drugiego człowieka. Daje nam wyższy stopień tolerancji. Szersze poglądy. To kraj gdzie wszystkie kultury świata, mają prawo się manifestować. Nie koniecznie bardzo oficjalnie ale też nie w ukryciu. Tu następuje swoisty mix. Tu przenikają się islam z szamanizem...i zachodnimi świętami. Jendak wszystko ma swój czas i swoje miejsce.









Ps.
 Turcy, którzy stanowia na tego typu imprezach większość, niestety nie potrafią się bawić  spontanicznie. Tzn. Nie potrafią wyjść na parkiet i zatańczyć, chyba, że zagrają coś tureckiego. Na to jednak na międzynarodowych imprezach szans nie ma...więc imprezę określę raczej jako sztywną. Ciekawa jestem, czy to tylko tu w Izmirze tak jest czy wszędzie na Świecie, gdzie jesteście? Może ktoś z Was ma takie doświadczenia.







uwielbiam styl tzw. steampunk...mam takie upodobanie do techniki i historii oraz antyczności. Ten styl łączy w sobie moje upodobania.

KOMEDIA Z PRZESTAWIENIEM CZASU W TURCJI,

Zarządzeniem miłości bez panującego nam prezydenta, w tym roku nie dokonywaliśmy zmiany czasu letniego na zimowy.

Jestem zwolennikiem tego , lecz nie przypuszczałam, że wraz z tm  faktem, nasze mądre telefony tzn. ich oprogramowania np. Samsung...choć teoretycznie byly przygotowane na to, że system zmieni godzinę tak jak to bywa zazwyczaj, nie podoła i się rozstroii. Wczoraj dostałam od Samsunga wiadomość, że żeby uniknąć przesunięcia godziny należy zlikwidować w ustawieniach wszelkie funkcje automatycznej zmiany ,
Co też posłusznie uczyniłam...tym czasem : SPÓŻNIŁAM SIĘ do kościoła bo mój telefon mimo wyłaczenia auto ustawień, jest sam tak mądry, że cofnął się o godzinę ...i jak rano spojrzałąm na niego po przebudzeniu to była 6.17 a słońce zdawało się być zbyt intensywne i wydało mi się ze jest już ok 8.00. Jednak rozespana , powiedziałam...eee tam...pewnie mnie się zdaje.

Rano zrobiłam sobie śniadanie...załączyłam tv i widzę na szerokim ekranie, na polskim kanale, że jest 9.30 ....zmroziło mnie bo jak to skoro ma być między Turcją a Polską 2 godz wyrwa czasowa to jakim  cudem oni maja 9.30 a ja 10.30. Zmroziło mnie bo już wiedziałam, że mam po mszy  sw. w południe i cały plan dnia wziął mi w łeb.
Mszę Św. złapałam wieczorem. Tak u nas nie tak prosto, bo w każdym kościele msze sa w innym  języku i o innych porach a dojazd do każdego z nich to istna wyprawa dla mnie.

Teraz patrzę, że to nie koniec naszej jazdy czasowej. Operatorzy telefonii komórkowej  nie wiem co ale nic z systemem nie zrobili. Więc klapa bo telefon z ręcznego nastawienia nie zmienia daty sam...a i jak ustawię wg. sieci godzinę to mamy po staremu i cofa mnie o godzinę.


Przed godzina na fejsbuku mój znajomy zamieścił zdjęcie ze swojego ekranu.
Komedia na całego ...nic więcej. Zobaczymy kiedy sie to ureguluje. Ile czasu zajmie uaktualnienie oprogramowania sytemów operatorów.

Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Sami zobaczcie co 1 godzina może uczynić z ludzkim życiem.

Piotr Rubik feat. Grzegorz Wilk - Straznik Raju [Official Music Video]







Dla tych którzy odeszli, których z róznych powodów nie mogłam pożegnać...Wy pewnie też takowe osoby macie, których nie było Wam dane zobaczyć.



Niech spoczywają w pokoju...i cieszą się WIECZNOŚCIĄ.

czwartek, 27 października 2016

KAWA PO TURECKU

 Nie potrafię inaczej zacząć dnia jak od kawy. Nie piję jej dużymi ilościami, ale max 2 do 3 filiżanek  dziennie. Cudowny aromat jaki unosi się z porannej kawy  to dla mnie rzecz  niezastąpiona.


Dziś natchnęło mnie by napisać Wam o  historii tureckiej kawy oraz o tym jak sobie taką kawę przygotowąć i by Wam pokazać choć trochę, jak się pija ją tu w Turcji,

Nie jestem przeciwną kawie po turecku, jednak pijam ją tylko okazyjnie. Wiecie, że Turcy uwielbiają w sumie herbatę.
Zdarzają się jednak tacy co jak ja bez kawy żyć nie mogą. Jak trafimy na siebie to z pewnością na spotkaniu wypijemy kawę z filtra lub jak chcemy by było bardziej tradycyjnie , wtedy umówimy się na kawę po turecku :)

Jest jedna zasada, kawy po turecku nie pijamy byle gdzie, Robimy to w specjalnych punktach w kawiarniach tureckich w tradycyjnym stylu, różnią się od nowoczesnych zasadniczo. Czasem po posiłku w restauracji kelner zaproponuje wam kawę lub herbatę. Bezpłątną. Nie zawsze jest to świeża herbata i dobra kawa. Bywa różnie. Dlatego kawy pijamy tam, gdzie, żyją z ich sprzedaży.

Kawę tradycyjnie serwuje się w małej porcelanowej filiżance ale oprawionej w uchwyt i przykrywkę w stylu osmańskim. Obok większość kawiarzy serwuje coś na słodko czyli LOKUM my znamy te słodkie galaretki jako rachatłukum :)

HISTORIA TURECKIEJ KAWY

Już za czasów Imperium Osmańskiego kawa była bardzo popularna, Do Istambułu trafiła  z Yemenu w 1517 roku za czasów Sultana Yavuza Selima. Przywiózł mu ją ówczesny gubernator Yemenu Ozdemir Pasza. Który był zachwycony jej smakiem i aromatem.

Izmir

Kawa podbiła serce Sułtana i jego dworu. Ustanowił stanowisko, KAHVECIBASI , czyli ten, który odpowiada za przygotowanie i serwowanie kawy. Kawa szybko stała się renomowanym napojem w pałacu a stamtąd trafiła do domów zwyczajnych mieszkańców miasta.

Podobno pierwszą kawiarnię w Istambule w okolicy Tahtakale ( handlowa dzielnica starego miasta) otworzył syryjski Arab W 1544 roku. Jendak stale snuto domysły na ile kawa jest zdrowa a na ile szkodliwa. Potem kawa została wywieziona do Wenecji i tak w 1615 roku powoli Italia i inne kraje Europy, zaczęły poznawać aromat kawy.
W 1645 roku otwożyła się pierwsza kawiarnia we Włoszech.
W 1643 roku kawa trafila do Paryża a w 1651 do Londynu.
W 1683 roku dostałą się w ręce Polaka wraz z łupami po Odsieczy Wiedeńskiej.
Krótko potem otwarła się kawiarnia w Wiedniu. W Istambule pierwszy interes z kawą otworzony przez Turka powstał najpóźniej bo w 1871 roku ale zasłynął na całą Turcję,,,Kurukahveci Mehmet Efendi. To w tych małych sklepikach w całym kraju, Turcy zaopatrują się w świeżą kawę...po 100 gram po 200 gr. Jak kto woli i jakie ma potrzeby, Wszędzie rozchodzi się zapach swieżo mielonej kawy.

Taka to oto krótka historia tak cudownych ziaren jakim jest kawa.

UWAGA! w niektórych tradycyjnych kawiarniach tureckich przyrządzają kawę nie w tygielku lecz bezpośrednio w filiżance na ogniu. Wtedy fusy znajdują się na górze kawy i tworzą swoistą skorupke. Nie znoszę tej metody i mam na nią jeden sopsób, proszę o łyżeczkę i ściągam skorupkę. W przeciwnym razie przychodzi człowiekowi albo pluć fusami albo je żuć. Zdecydowanie się do tego nie nadaję :)  Jest to zasadniczo nowa  metoda i bez porównania z tradycyjną.

Kawę można parzyć na drewnie, gorącym piasku lub na kuchni gazowej czy elektrycznej.Na zdjęciu zrobionym w Sirince...kawa gotuje się w piasku. Oczywiście jest on podgrzewany od spodu.

TRADYCYJNY SOPSÓB :

Pamiętamy, że kawa do parzenia musi być dobrze zmielona na, taki prawie, że miał. Powinna być swieża. Nie używamy zleżałej kawy.

Do cezve...czyli takiego tygielka jak na zdjęciu ( mosięznego lub metalowego) wlewamy zimną wodę, nie ciepłą i nie z kranu, Zimną z lodówki wodę żródlaną najlepiej.
Na 1 osobę wlewamy do tygielka 1 szklanka wody
wsypujemy 1-2 łyżeczek kawy oraz jeżeli lubimy słodką kawę to
1 łyżeczkę cukru na osobę. Mało słodką 0.5 łyżeczki.






Nika przy kawie z mlekiem...Izmir 2014 przed hotelem Movenpick :)

Gotujemy na małym ogniu stale mieszając, aż się zagotuje i zacznie się pienić. Wtedy pianę rozlewamy do filiżanek i stawiamy raz jeszcze na ogniu. Potem ponownie ściągamy pianę i zalewamy kawą. W połowie filiżanki będzie piana a druga połowa to kawa.

Jeżeli ktoś nie ma ochoty na zabawę z parzeniem kawy w tygielku, to w tej chwili na rynku pojawiły się takie oto urządzenia  do kawy po turecku.
Prościej jednak tygielek przewieźć i jest to zanacznie tańszy sposób i dający wiele satysfakcji.


                                     Wiele firm ma tego typu urządzenia do parzenia kawy.

Ja dodam tu, że zapisałam się do Łaźni Tureckiej ( czyt.SPA )  na basen oraz na peelingi kawowe...obłed zapach kawy i sam masażo-peeling. Polecam wszystkim . Samemu możecie sobie zafundować, wystaczy zmieszać kilka lyżek kawy z oliwą z oliwek by otrzymać mixture do masowania. Spróbujcie przed prysznicem. Kawa wygładza skóre i spala nadmiary podskórnego tłuszczyku. Pomaga pozbyć się wam zmory nie jednej z nas...:) skórki pomarańczowej.




czwartek, 13 października 2016

Yaylı Göze " Kabak Kemane "









Oto na video instrument który nabyłam wysoko w górach w pewnej wiosce, od mistrza gry na tym instumencie. To skrzypce czy jak to woli madolina z tykwy. Ten krótki film prezentuje jak się taki instrument robi oraz jakie dziwięki może sprawna ręka muzyka z niego wydobyć. Ja narzie praktykuje...zobaczymy jak dużo czasu mi zajmie osiągnięcie dobrego  poziomu.  ;)

czwartek, 18 sierpnia 2016

TURCY I KARTY KREDYTOWE

Ponieważ tendencje zarobkowe  większości Turków  są dość niskie  i możliwości finansowania siebie i całej rodzinki  do końca miesiąca dla przeciętnego Turka stanowią nie lada problem a nie działa w tym kraju nic takiego jak opieka społeczna. Turcy postawili na karty kredytowe.

CZY KAŻDY MOŻE MIEĆ KARTĘ ? NIE

1.Stała praca wg. otrzymywanego zarobku, ustalana jest zdolność kredytowa. Będzie wg.tego ustalony limit kredytowania na karcie.
2. Ubezpieczenie
3.Brak zadłużenia
4.Ostatnie 2 rachunki za cokolwiek zapłacone w terminie.
5. Obywatelstwo tureckie.

DLACZEGO? Dlatego, że banki wywęszyły w tym niezły interes...jednak z czasem uatrakcyjniły swą ofertę i pozwoliły na rozłożone na raty zakupów, na zarabianie Mili za zrobione zakupy, na korzystanie z różnych zniżek przy zakupie innych świadczeń w kraju i za granicą.

Na przykładzie mojej karty opiszę Wam jak to działa. Moja karta dostosowana jest do moich potrzeb. Nie wszyscy mogą wejść w jej posiadanie bo trzeba spełniać pewne warunki. Jednak ukarzę wam szerokie spektrum jej zastosowania.

O kartę starałam się kilka lat. W końcu jak ją uzyskałam odetchnęłam z ulgą. Nie korzystam przy zakupach z karty debetowej. To niebezpieczne!. Zwykle np przy zakupie przelotów, firmy nie przyjmują debetowych kart.

CO MOŻE  MOJA KARTA :

1. Zakupy na raty, bez minimalnej kwoty limitu. Na kartę kredytową kupimy nawet 2 chleby w piekarni. Czyli równowartość ok 5 zł.

2. Zakupy na raty limitowane są umowami sprzedających z Waszym bankiem.
Przykładowo, sprzedawca mówi, mogę dać 3 raty, ale jak  weźmie Waszą kartę i zajrzy do komputera to zapyta, czy nie chcecie dodatkowych 2 albo 3 rat od banku. Co oznacza, że nie będą te raty oprocentowane. Tak dokonując zakupów, jedne sklepy dadzą nam np. 3 plus 2 lub 4 plus 5rat . Co oznacza, że zapytają na ile min. rat chcecie lub czy wolicie zapłacić gotówkowo.
Niektórzy sprzedawcy nie posiadają zdolności dawania na raty, stąd jeżeli dają to na metce piszą info.
Cena gotówka....oraz Cena rata ( tu ta cena będzie o parę kurus czy lira wyższa)

3. Zakup biletów lotniczych
4. Korzystanie z Langue na wybranych lotniskach Turcji. Do niedawna to korzystanie było nieodpłatne. Teraz  jest odpłatne ale  da się wytrzymać. Lange serwuje : wypoczynek, posiłki bufetowe, napoje alkoholowe i bezalkoholowe, gazety do poczytania, darmowe Wi Fi oraz gniazdka do załadowania urządzeń. Pełen komfort w  podróży.

5. Mogę pobrać gotówkę lecz to się nie kalkuluje.
6. Muszę pamiętać by w Polsce kupować w przeliczniku Tr lira na złote nie na USD bo wtedy są okropne opłaty i przelicznik niezbyt korzystny.
7.Zlecam zapłaty rachunków typu: telefon. czy media.
8. Kartę można ubezpieczyć, za w sumie niewielką kwotę miesięcznie na 10 krotność limitu karty i płacić to ubezpieczenie na raty. Ja tak zrobiłam. Kiedyś już ktoś użył karty mego męża do zakupów, był na tyle niemądry że zakupy zlecił NA RATY! Bank zaraz taką transakcję weryfikuje. Jednak kwota schodzi co miesiąc z karty i wraca na nią. Tak bank do pewnej kwoty oddaje pieniądze. Dużo stresu.
Ubezpieczyłam kartę, nie mam stresu, mam w tym prawo  do  1 serwisu transferu z domu na lotnisko, oraz do usługi 4 razy w roku Pana od dorabiania kluczy, gdybym została pod drzwiami ( już nie raz tak zostawałam). 1 w roku przegląd dentystyczny też jest w to wliczony. Ubezpieczenie bagażu.

Co jakiś czas bank proponuje różne ulgi związane z posiadaniem karty. Czy to rezerwacje samochodu, hotelu, jedzenie w restauracji itd.
Organizują różne szkolenia lub wypoczynek ...po zniżce.

Za to wszystko zbiera się mile. Za które można kupić coś ze sklepu z którym bank ma umowę, lub zakupić bilet lotniczy.

SPŁĄTA:
Ustala się dogodny dla siebie termin spłaty kredytu. Od rozliczenia kwoty do spłaty ma się 10 dni.Po tym za każdy dzień od tej kwoty odsetki. Nie wielkie ale są.
Można spłacić minimalną kwotę, to od reszty kwoty naliczone będą odsetki. Lepiej więc spłacić tyle ile się zużyło w dany miesiąc albo używać tyle ile się może spłacić. Traktować kartę jak własne konto bankowe. Zwracać wszystko po upływie miesiąca bez odsetek.

W 2013 roku gazety podały , że jest w użyciu blisko 56,7 mln kart kredytowych, a 107 mln debetowych. Co roku rośnie ilość wydawanych kart. Ludzie nie tylko Ci co nie potrafią do końca miesiąca przeżyć za pensję ale i Ci co mają się całkiem dobrze dostrzegli pozytywny aspekt karty kredytowej. Nie mam danych z 2015 roku. Widzę jednak tendencje, zakupów ubrań, jedzenia w restauracjach czy  zakupów paliwa, robionych kartami kredytowymi.

Nie każdy Turek będzie miał ochotę wyjaśniać Wam dlaczego karty używa. Większość z nich nie ma pojęcia jak to działa albo ile płacą za wyciągnięcie gotówki z bankomatu z karty kredytowej. Potem są niemile zdziwieni.



PROJEKT KARAKORUM 2016 / 2017

Pora by zapoznać  Was z moim przyjacielem z Pakistanu, Muhammed Ali Raju ( M.A)  jest profesjonalnym przewodnikiem po przepięknych Górach Karakorum.
Posiada swoją własną agencję podróżniczą BALTISTAN ADVENTURE.
Od wielu lat zaprasza mnie do wspólnego trekkingowania z różnymi osobami w grupach jakie ma. Ja zawsze miałam 100 innych powodów, by się tam nie wybrać. Nie dlatego, że nie chciałam. Nie mogłam. Jak nie praca to zdrowie najbliższych itd.  Potem moje zdrowie i protesty mej lekarki.

Uwielbiam góry.Chodzę po górach od najmłodszych lat. Uwielbiam je widzieć z dołu i z góry.
W zeszłym roku poszlam na Drogę Likjską  ale padł mi projekt Mr. Hasan oraz  Ararat  lecz je wznawiam z końcem 2016 roku dla Mr Hasana ...a w 2017 wybieram się przed wyjazdem do Pakistanu na wspinaczkę na 5136 m na cudowny wulkan Ararat.
Przy okazji jak zawieją dobre wiatry to poszukam tam,  gwoździ z legendarnej Arki Noego, której drewno podobno odkryli Amerykanie kilka lat wstecz z przewodniczącym ekspedycji J. Mcintoshem . Ja wtedy obiecałam te gwoździe właśnie Jemu,  znajomemu naukowcowi J. Mac Macinosh . Założył dawno temu Instytut  Arki Noego.
Czy dam radę do samej góry to się okaże. Myślę , że dam, bo znana jestem, z tego iż mam niespożyte  pokłady energii. Przyznam się Wam, że są odnawialne jak te wschody słońca, codziennie.
Takie wschod podziwiać z Góry...ehhh. Cudo.

 Wulkan MR.ERCIYES 3.917 m...widziany o wschodzie słońca z Balonu na Kapadocji...ok 85 km dalej niż sam wulkan.
 Na Erciyes można dostać się kolejką wagonową....albo wspiąć się. Jest tam również nowoczesne centum narciarskie.

Mr. Hasan posiada 2 szczyty Większy 3,268 m oraz Mały 2.844 m. Od tego zacznę  większą zaprawę po dłuższej przerwie.


Turcja to kraj górzysty i jestem zachwycona  ale co dopiero czuję jak spoglądam na Góry Karakorum ...z K2 na czele i czuję jak mnie wzywają co raz głośniej. M. A również zawsze się za mnie modli , bo to taki człowiek, który kocha ludzi i ich szanuje. Szanuje pracę i czas innych. M.A i Baltistan Adventure dają zatrudnienie doświadczonym i niesamowicie wytrzymałym Sharpom...czyli Tragarze, którzy zawsze są tam , gotowi , by wyjść na szlak z grupami. Baltistan Adventure współpracuje z klubami i himalaistami z całego Świata. Nawiązał ścisły kontak z Himalaistą z Włoch,,,Luca i co roku wspinają się razem. M.A nadesłał mi świetne programy. Pamiętajcie, że nie trzeba się  aż tak wysoko wspinać by poczuć piękno i energię Gór Karakorum, gdy patrzą na Ciebie wierzchołki najwyższych Gór  Świata.



By M.A...Baltistan Adventure @


                                 By Baltistan Adventure@









Ja nie himalaista ale za to z pasją do gór nie mniejszą niż Ci co wspinają się tak wysoko, gdzie moje ciśnienie już nie da rady. Ani nurkowanie ani wysokie góry nie są mi wskazane. Ja max do 5.5 tys mogę. Tak sobie myślę.

W każdym razie czy Wy czy Wasi znajomi, jeżeli chcecie i macie ku temu możliwości i chęci. To polecam Wam by się z M. A skontaktować , on zna angielski i chętnie udzieli Wam wszelkich informacji. Jest niesamowitą postacią. Nie będziecie żałować takiej wyprawy. Koniecznie z asystą.
Kto ma ochotę na kontak to proszę o maila. Podam namiary na M.A. * a o to jego strona na  facebook
 na której jestem honorowym administratorem Baltistan Adventure & Partners" Quest Terra .



Kto będzie miał ochotę w okolicach lipca 2017 wybrać się ze mną na Ararat to zapraszam do kontaktu ze mną. Moja przyjaciółka  z Katowic już się zameldowała i zgłasza chęć wejścia na Ararat. To mnie cieszy bardzo. Mamy już przewodnika, który zabezpieczy nam wszelkie potrzebne zezwolenia na wejście jakie się z tym wiążą i będzie zabezpieczał Nasze przody i tyły.


Tu Ja i moja cudo grupa ...wrócili z Araratu i znaleźli siły bym ich po Istambule  oprowadziła.2015
Obłęd. Teraz ja jestem w dobrej formie ...:)


Góry to moja pasja. Jako  zodiakalnego  Strzelca...nosi mnie wysoko i daleko :)