poniedziałek, 18 marca 2019

ADANA oj dana dana 😊

Wczoraj tj 18 marca, przyleciałam do Adany na usilne prośby kogoś ,kto mnie podstępnie zwabił jako swego gościa ...po czym mimo licznych obietnic i wychwalania siebie jako osobę godną zaufania i obietnic, że okolice Adany poodwiedzamy razem, ten ktoß jednak nie pojawił się na lotnisku kiedy ja tam wylądowałam.

Co Nika ze swojego ( podsiadłam przypadkiem peenego pana ale on sam zaproponowal, że przy oknie ja a on po środku na moim miejscu usiądzie...są jeszcze dżentelmeni na tym świecie 😁🦋) miejsca widziała...🦉

🐾

  z lotu ptaka góry Tauru 
...wysokie góry zwane himalajami mniejszymi  Otaczają pięknie Antalię i sięgają aż do granic z Iranem. 



            Izmir i góry Sipil ...mamy też tutaj góry Nif :)
Szklarnie w zatoce M.Srodziemnego. Do Adanyjuz tuż tuż :)

Całe szczęście zwykle się ubezpieczam szeregiem znjomości ale i w końcu jestem przewodnikiem nie tylko z nazwy. Ku przestrodze to piszę tych, którzy dają się zwieść pustym obietnicom.

Ja myślałam, że ulokuje się w jakimś niezłym i w rozsądnej cenie hotelu. Jednak mój kolega Ali przewodnik z Adany ...polecił mi swoją rodzinę i swój dom rodzinny bym tam się zatrzymała. Nie lubię komuś nagle na głowę się zwalać 😊to nie w moim stylu.
Jak i nie w moim stylu wierzyć w każde słowo kogokolwiek kogo nieznam. Jednak jak to w moim przypadku często bywa ...( strzelcy zodiakalni) tak mają, okazało się, że mi ta sytuacja wyszła na dobre.

Ali to przewodnik j.ang i portugalskim.Zapalony podróżnik i fotograf. Taki mój daleki przyjaciel i dobry duch.Który zawsze gdzieś się pojawi jak Ja Jego lub on mnie chce spotkać bądź mnie potrzebuje . Zaczęłam lata temu poznawać jego kuzynów w Istambule Erkana inż.budownictwa a  w Izmirze Ufuka dziennikarza. Ilekroć Ali się pojawia zwołuje nas wszystkich na wspólne spotkanie. I robimy istną "burzę mózgów". Dziękuję  Mu za ten przejaw chęci dzielenia się swoim czasem i sobą z Nami.

Ja i Ali...wygłupy ;) zdecydowanie z czarnymi włosami mi nie do twarzy 🤣

18 marca  spedziłam więc z przesympatyczną rodziną Aliego. Jego Mamą P.Seher  i kuzynką Aliego Filiz, starszą siostrą i Jej rodzinką; mężem i ich 2 -oma synami. Z tego Can ( na zdjeciu) polubił mnie strasznie. To był wspaniały dzień.



Dzięki Bogu trafiłam w dobre ręce. 

niedziela, 17 marca 2019

Bazary w Turcji .

Dziś Niedziela czyli po turecku Pazar i u nas w dzielnicy oraz kilku innych dzielnicach Metropolii odbywają się bazary. Być może już kiedyś o bazarach pisałam. Nie zaszkodzi coś nowego wtrącić 😊tak sobie ja myślę.

Na takim bazarze oprócz pięknie wyeksponowanych owoców czy warzyw można kupić praktycznie wszystko.
Bazary dzielą się na ogólne , jedzeniowe i tekstylne. Te ostatnie odbywają się raz na tydzień w 2 lub 3 dzielnicach całego miasta.

Na ogólnym bazarze jest podział na tekstylia , drobne art.użytku domowego oraz dywany, chodniki itd.
Druga część bazaru to wszytko co do żywności się zalicza. Sery , oliwa, fasole , jaja i oliwki. Chleby wiejskie wszelkiej maści ..no prawie.






Seç to oznacza wybierz. Większość  sprzedających pozwala Wam wybrać owoce czy warzywa.Są jednak tacy co dają niższą cenę i gorszy towar. Wtedy lepiej u nich nic nie brać.W domu się zdziwicie.




Lubię kupować na bazarku bo wiem od kogo.Zwykle szukam takich sprzedawców co swoje uprawy sprzedają. Wiem wtedy skąd i z jakiej uprawy dany produkt pochodzi.

U mnie w dzielnicy bazar jest 2 razy w tygodniu. W Niedziele i środy. Niedzielny bazar ma ciut wyższe ceny, które sprzedawcy obniżają z końcem dnia, tak by zwijając się z bazaru nic im specjalnie nie zostało.

Sprzedawcy jeżdżą tak od miasta do miasta. W obrębie województwa.Wybierają gdzie chcą być danego dnia..tzn na którym z bazarów.
Eieczór przed bazarem się rozpakowywują i pilnują do rana by móc wcześnie zacząć prace. Jest to naprawdę cieżki"kawałek chleba" .

Pozdrawiam Was i miłej niedzieli życzę..😊


czwartek, 14 marca 2019

Mój ulubiony DESER 3 ...Sutlaç 😊

Sutlaç to nic innego jak lekko budyniowaty ryż na mleku. Po ten smak łatwo sięgamy w czeluścia naszych wspomnień z lat dziecięctwa ...otóż roczniki max do 1980 pamietają nasz ryż na mleku,który pichciły nasze babcie i prababcie. Czasem wychodził super a czasem taki, że nożem można było go kroić 😂

Potem wielki gar zawijano w gazetę i pod pierzynkę 😊

Sutlaç to pyszny deser z gotowanego na mleku ryżu i dodatkiem mączki ryżowej by był deserek bardziej puszysty.Posłodzony trafia do piekarnka by zrobiła się na nim przypieczona koszulka albo korzuszek. Co kto woli. Tu sutlaç serwuje co druga restauracja lub kawiarnia. Podają go w małych kokilkach. Na zimno.

Uwielbiam....przypomina mi moja ukochana prababcię Anastazję ...ona umiała zrobić pyszny ryż na mleku. Czy to w mieście czy na wakacjach na naszej wsi krzeszowskiej pod lasem...ehh to były piękne i pełne przygód dni.

Dzięki Ci Boże za Sutlaç 😊

poszukam zdjęcie sutlaçu i uzupełnię zapisek 😊

Kto bedziędzię ze mną zwiedzał zostanie wciągnięty na małe coś nie coś.

@by Moby 😊 a to takie nawiązanie do radości, co tam, że deszcz jak my Sutlaçu ( Sutlaczu) pojedli 😊com

piątek, 8 marca 2019

8 Marca Międzynarodowy Dzień Kobiet...BYĆ KOBIETĄ to piękna lecz trudna rzecz.

Z okazji naszego święta drogie Panie życzę Wam wszystkiego NAJ NAJ dbajcie o siebie i swoje potrzeby.
Znajdzcie czas tylko dla siebie. Zróbcie to na co macie ochote.
Zrelaksujcie sie i obyści nigdy nie dały się poniżyć nikomu, ale przede wszystkim płci przeciwnej.

Już od antycznych czasów sytuacja kobiet zmieniała się jak w kalekdoskopie. Status kobiet nie był jednak nigdy czymś oczywistym. Obojętne od którego momentu w czasie zaczniemy .

Weźmy np. znalezione w okolicach Kayserii czyli w Środkowej Anatolii tablice terakotowe sprzed blisko 4.000 lat zapisane pismem klinowym.
Już na tych tablicach wypisane były prawa i przywileje należne kobietom, specjalista od języka asyryjskiego  odszyfrował ich treść.
Tablice głoszą jakie prawa przysługują, kobiecie po rowodzie ; alimenty, podział majątku małżonków czy sprawę ponownego wyjścia za mąż kobiety lub ożenku mężczyzny będących po rozwodzie. Wiadomo też iż, Dzień Kobiet świętowali 1 marca.



Od wieków czczona była bogini matka zwana Kybele lub potem Artemidą Efeską. Boginie te zawsze były symbolem kobiecości i płodności, niewinności. Starożytni Lidyjczyci czy Rzymianie czcili boginię. Jednak starożytni Grecy mimo wielobóstwa jakie funkcjonowało w mitach i wierzeniach na 1 miejscu stawiali jednak Boga Zeusa. Znów pierwiastek męski bierze górę. Jednak Bogu dzięki :)
z głowy Zeusa rodzi się wojownicza i madrzejsza od nie jednego bóstwa Atena, bogini której symbolem jest ptak mądrości sowa ....staje się symbolem kobiety silnej, wojowniczej i mądrej.

Mity jednak sobie a greccy myśliciele sobie i o to co się pojawia międzyczasie.
Starożytni Grecy ok 500 roku p.n.e a raczej ich filozofowie wymyślili demokrację 😊 lecz jaka to demokracja była skoro np. w głosowaniach wszelkiej maści brać mogli udział tylko mężczyźni a kobiety, dzieci i starcy głosu nie mieli.
Z resztą zobaczcie na Zeusa, On Pan i władca i ma jedną żonę Herę, którą nieustannie zdradza z co raz to inną boginią czy Nimfą.

Starożytni Rzymianie zaś czcili Artemidę (Dianę) i inne boginie oraz bogów lecz największą i najwspanialszą była Artemida Efeska.
W Imperium Rzymskim prawa głosu miały kobiety możne i dobrze urodzone.

W okresie bizantyjskim głową państwa zwykle mężczyzna lecz szyją państwa nie jedna włdczyni była.

Można by tak bez końca ale wracając do czasów nowożytnych widzimy, że się e czasie cofamy. W USA na początku 19 wieku walka o prawa kobiet niosła za sobą nawet ofiary śmiertelne. Po dziś dzień na całym świecie nie panuje nigdzie równe prawo dla kobiet i mężczyzn. Może prawo istnieje, lecz mentalność ludzi nie może podołać faktowi , że kobieta powinna mieć równe prawa z mężczyzną.

                                                     Wielkie przyjacółki Nika i Kasia :)




                                  Huriye i ja...bardzo się lubimy. Nadajemy na podobnych falach.

                                          Tu my: Figen i ja. Wpierw poznałyśmy się jako rodzina a teraz to przyjaźń na zawsze.Wzajemnie się wsperamy.

                                       Mirkę poznałam w pracy i tak się kolegujemy :)
         Filiz to moja psiapsiółka z czasów kursu przewodników a ten przystojniak to jej syn Timur. Spotykamy się jak często jest to możliwe.

                            Ja i moje kochane turystki i kochany młody turysta....wszystkich pozbierałam pod                                   Meczetem Sulejmana :) to znaczy Oni mnie znaleźli. Odważne Panie podróżujące  sobie same.

Tu z Mamiśku :) 

Ataturk nadał jako pierwszy w Europie prawo głosu kobietom w Turcji.Lecz mentalność kobiet tutaj żyjących sprawiła, że się prawa głosu praktycznie pozbyły. Uległość względem mężczyzn doprowadziła do tego, że kobiety są często w tym  kraju traktowane bardzo przedmiotowo. Gwałcone,mordowane przez braci i ojców lub innych typów pierwiastka samczego i proceder jest do tego stopnia , że na 8 marca kobiety z różnych kursów w Izmirze ok 150 kobiet zebrały się dziś w centrum miasta na Konaku i zorganizowały wielki protest z pokazem padu na deptak przed tłumami zaskoczonych przechodniów. Potem odczytano imiona i nazwiska bestialsko zamordowanych kobiet. Tylko spowodu takich, a nie innych warunków życia w tym kraju tu w Izmirze firma transportowa ESHOT nakazała kierowcom autobusów by kursy po 22.00 zatrzymywały się  tam gdzie kobieta podróżująca ma życzenie wysiąść ...i to nie musi być przystanek.

Otóż kochane kobiety choć nasze życie nie jest usłane różmi i zawsze z racji płci mamy pod górkę i czasem pod wiatr to się nie poddałyśmy i walczymy o swoje.

Najważniejsze to kroczyć z głową wysoko podniesioną i nie dać się !!!  Być kobieta być kobietą to rzecz trudna lecz piękna!!



Pamiętajmy, że wg.nauk Dalekiego Wschodu to każdy z nas ma w sobie pierwiastek żeński oraz męski czyli anime i animusa ...wobec tego jeżeli chodzi o status narodzin to jesteśmy równi tylko czasem jeden pierwiastek manifestuje się bardziej.


Wszystkim kobietkom, które znam i które poznam; koleżankom moim w Turcji i w Polsce i wszędzie indziej na świecie oraz moim turystkom i mojej kochanej Mami i ciociom życzę wszystkiego Naj Naj.


@by Nika Kaçar



niedziela, 3 marca 2019

Gdzie jest MAMBA 😲 czyli po Bogusiowemu...a wiec Nasze Izmirskie historie.

Uraczę Was opowieścią o tym jak pewne odwiedziny niebywale wpłynęły na moją poprawę humoru.

Wielką niespodziankę sprawił mi kilka tygodni temu mój "brat z wyboru" ...dał mi znać , że najwyższy czas mnie odwiedzić w Izmirze...bardzo mnie tym ucieszyl.

Kocham to miasto i chcialabym by i mój "brat z wyboru" je pokochał. Boguś jest Polakiem ale pracuje i mieszka u sasiadów w Niemczech.

Odebrałam Bogusia z lotnoska i zakwaterowałam w Jego hotelu. Zapowiedział mi , ze walizka dla mnie waży blisko 20 kg. Ło matko a ja poprosiłam raptem o 1 paczkę kawy i ulubione żelki Rodeo 😂 wszystko max 2 kg. Bogusia poniosła fantazja i jakoś tak wyszło, że dostałam też jako dodatek do zestawu 20kg smaki z mego dzieciństwa a mianowicie gumy rozpuszczalne Mamba😂😂 Walizkę do ropakowania zabrałam do domu. Na drugi dzień 😊...

... byłoby wszystko w porzadku, gdyby nie to, że na drugi dzień Boguś poczuł wyrzuty, że ....nie, nie uwierzycie...,że mogę go podejrzewać iż zjadł 1 opakowanie Mamby , które od dnia kiedy je kupił brakowało, jako, że ktoś je cichaczem podprowadził już w sklepie i ukrył to...a Boguś na kasie po zapłacie zorientował się, iż brak tam 1 paczuszki...😂

ja tym czasem...rozpakowałam wszystko a w jednym opakowaniu wraz z butelką pewnego trunku wypadły wrzucone luzem paczuszki Mamby... pomyślałam jak to miło, że taki dodatek mam i tak przemyślnie spakowany...ułożyłam paczuszki kolorami jedna na drugą( wkurza mnie ta cecha u mnie) ...i brakło mi 1...zaraz zorientowałam się jakiej...że malinowej to tak dodaje dla tych co sie zastanowić chcieli 😊 i że duża paczka ma po 3 paczki z 3 samków 😊 jednak w porównaniu z wielkim gestem od Bogusia nie zastanawiałam się dlaczego tak jest.Tym bardziej, żebym pomyślała, że sam zjadł 😂😂



pół żartem ale wcale serio 😊 gdzie jest Mamba 3-2 😊?

Tu jednak pojawiły sie właśnie wyrzuty Bogusia...nasze powiedzenie "gdzie jest Mamba ? " Wzięło się z tej o to niezwykłej historii .  Tu na blogu pojawi się taka mini seria z wizyty Bogdana w Imzirze. Seria z Mambą w tytule 😁



Ps. Nastroje przed wyborami Samorządowymi, które mają odbyć się 31 marca w całej Turcji są nietęgie.

o tym trochę napomknę w osobnym wpisie.



czwartek, 21 lutego 2019

21 Lutego Międzynarodowy Dzień Przewodnika




Video by Praadep Bora  
( ten czy inny film robi mi w prezencie kolega z Indii, poznaliśmy się w fabryce LM przy tłumaczeniach.Zawsze mnie miło zaskakuje.)

( co robilam w 2018 roku w wielkim skrócie) 
Dziś my przewodnicy z całego Świata obchodzimy nasze święto.
To dobry czas by przypomnieć o Naszych jakże trudnych  warunkach pracy. Rzad nadaje nam status ministerjalnego urzednika ale prócz nazwy...nic ale to zupełnie nic za tym tytułem nie stoi...brak przywilejów.
My przewodnicy, żyjemy z dala od normalnego życia jakie wiodą ludzie zwykli i mniej zawykli.

Dla nas nie ma znaczenia co to za czas czy to święta czy może koniec tygodnia. Mamy nienormowany czas pracy i jest nas wszędzie pełno.

SYNDROM PRZEWODNIKA

Jak oprowadzamy, to wbrew pozorom sami nie zwiedzamy..😂 tak się często tym co z dala na nas patrzą mylnie wydaje.
Wiele razy wracam tam , gdzie bym chciała sama pobyć z antycznością i z kulturą. Tam gdzie chciałabym zrobić konkretne zdjęcia i porozmawiać z kim się da.
Czasem po intensywnym sezonie staję się introwertykiem, większość przewodników tak ma...to czas na pobycie z samym sobą, rozluźnieniem po długotrwałym stresie związanym z odpowiedzialnością za Innych w momencie gdy opuszczamy hotel aż do wszczęśliwego powrotu kochanego turysty do domu. Czas dla siebie to okres w którym jestem mniej sobą.
Po pewnym czasie muszę znów zlaleźć się w intensywnym ruchu. Ćwiczę, chodzę na długie spacery i czasem n rower wyskoczę. Ten czas przeznaczam na inne me ciągoty...czyli chodzenie po górach, łamanie szyfrów miejsc do których wielu mówi "po co tam jedziesz" 😊
Bycie przewodnikiem to bycie pozytywnym ...pogodnym...walecznym jak ninja i trochę szalonym. Przede wszystkim ,to oprócz obszernej wiedzy historycznej , antycznej i kulturowej , musimy być gotowi na praktycznie wszystko.

Życzę wszystkim przewodniczym koleżankom i kolegom wszystkiego NAJ NAJ...a Wam kochani turysci, życzę byście na własnej drodze spotykali tylko profesjonalnych przewodników, którzy się Wami zaopiekują, dobrze poprowadzą i uczynią Waszą podróż przez miasta świata ...super magicznymi.

Tym z Państwa co obiecalam , ze nasze selfiki znajdą się na blogu w wideo udostępniam co nieco ale jeszcze będzie inny post...tam się będzie działo, tych których zamieszczę nie pytając bardzo przepraszam 😊

21.Luty 2019


mini filmik z mego wyjazdu do Antalii dla Club Med ..😊 Pazdziernik 2018

poniedziałek, 11 lutego 2019

MOJE ULUBIONE DESERY TURECKIE 2

Bardzo polubiłam Aşure. Chociaż na początku miałam koszmarną awersję do tego deseru-potrawy. Przez niektórych zwana również pudingiem Noego .


Aşure można zamówic w nie jednej tureckiej kawiarnii ale też można się jej doczekać od dobrej sąsiadki w Święto Aşure. Święto to wg.kalendarza arabskiego(Hicri kalendarz) w 10 dniu miesiąca  Muharrema.

Istnieje wiele przepisów na Aşure  jednak podstawowe składniki powinny być następujące :Bób,ciecieżyca, drobna fasola ,orzerzechy laskowe , marony oraz rodzynki i suszone figi.
Po dodaniu cukru gotuje się a do tego dodaje się jeszcze sezam, orzech włoski, cynamon. Niektórzy posypują tą słodką zupkę ziarenkami granatu. Zdecydowanie taką właśnie wersję lubię. Gęste pełne dobrych składników Aşure w dzień Aşure i przez cały tydzień po tym dniu sewuje się potrzebującym i sąsiadom.

Mnie też dobra sasiąsiadka jedna czy 2 przyniesie 😀

Już nie kręcę nosem na ten dar.

Jak będziecie mieli okazję to polecam Wam spróbujcie. Nie pożał

niedziela, 10 lutego 2019

14.Międzynarodowe Targi Agroexpo 2019 Izmir ...Targi Rolne i Wystawa zwierzat hodowlanych

Ostatnie 4 dni upłynęły mi dość szybko.
Spędziłam je na międzynarodowych targach w Izmirze. Jako tłumacz dla bardzo ciekawej firmy z Lublina dla producentów  systemów oświetlenia lampami  LED dla szklarnii. Ci z Was  którzy mają ochotę na hodowlę szklarnianą zachęcam by się zaznajomili z ofertą firmy PLANTOLUX . Nowoczesne technologie przebadane przez uniwersyteckie labolatoria są godne zainteresowania.Mile zaskoczyły mnie na przyķład.



Cieszę się, że polskie firmy z młodą obsadą co raz prężniej wchodzą na tureckie rynki. Cieszy mnie fakt, że pojewiają się zdolni młodzi ludzie z pomysłem na to jak ułatwić życie innym.

Sympatycznie minęły nam te 4 dni. Doborowe towarzystwo i dobrzy sąsiedzi ze stoiska na przeciwko, którzy dbali byśmy z głodu ani pragnienia nie padli. Odwiedzali też nas rodacy z innych polskich stanowisk.Było nam serio radośnie.Cieszę się , że dane mi było spotkać tak wielu dobrych ludzi.





Panowie z firmy podziękowali im bardzo z klasą. Wręczając ekipie flashbelki a Pani co nam stale donosilła ciasteczka i picie daliśmy jeszcze kwiatka w doniczce. Oni nas a my Ich miło zaskoczyliśmy.

Na targu spotkalam wielu znajomych...niektórych z różnych powodów wolałabym nie widzieć. Przyjechali też tacy moi znajomi co ze mną bardzo się chcieli zobaczyc.Im dziekuję za wyrazy sympatii dla mnie i dla ekipy firmy PLANTALUX .Panowie z firmy byli bardzo pozytywni. Mam tylko nadzieje, ze ich nie zmeczyłam swoją osobą. Może czasem za dużo opwieści snułam na różne  tematy nie związane z przedmiotem sprawy.

Nawet nie sądziłam, ze wiele osób które nas na stanowisku  odwiedziły , chciały  również biznes kontaktu ze mną. Może się z  tego co wykluje... 😊





Ps. kto ma ochotę niech się wybierze do Izmiru na zwiedzanie i na co tam woli. Nawet targi mamy tu super.

środa, 23 stycznia 2019

MOJE ULUBIONE DESERY TURECKIE...NR 1

Nie nie jestem zwolennikiem chałwy, chociaż nie pogardzę płynnym sezamem( likit helva)  z dodatkiem tzw. pekmezu ( gęsty syrop ) z morwy lub korabu ( drzewo chlebowe). Jak się wymiesza je razem to dobrze smakują na śniadanie z chlebem lub samą łyżeczką.Samo zdrowie. Turcy od wieków mają ten typ słodkości w zestawie śniadaniowym. Ja również miewam to od czasu do czasu.

Teraz o deserach :

Na pierwszym miejscu moich ulubionych deserów znajduje się KUNEFE. To cienkie makaronki zwane KADAYIF i w środku znajduje się ser do Kunefe , sepecjalny który po upieczeniu kunefe jest lekko ciągnący a nie topi się do konca. Wszystko to skąpane w syropie cukrowym z dodatkiem cytryny.

Kadayif to cienkie makaroniki zrobione z wylewki na rozgrzaną patelnię miesznki  maki pszennej i maki kukurydzianej z dodatkiem wody, oleju i soli.Taką wylewkę robi specjalne urządzenie , gdzie dół i góra są obrotowe. Zamieszczam tu filmik z tego jek się robi kadayif bazę do kunefe oraz do innych ulepkowych słodkości.

jak sie robi Kunefe w Hatay


Nie zważajcie na gderacza dziennikarza :) ważne jest to co powstaje czyli Kunefe...posypane po górze sproszkowanymi pistacjami. To cudownie zielony proszek. Turcy mają o wielu rzeczach słabe pojęcie ale niektóre robią mistrzowsko.

foto @Nika K. Kunefe fast food...czyli z mrożonki. Bywa też smaczne ale nie każde.Do orginału się nie umywa.

Jeżeli chcecie zjeść dobre kunefe to własnie takie w Hatay. Dawnej Atiochii Syryjskiej nad rzeką Orontes.
Na Pd.wsch Turcji. Gdzie ścierają się szlaki 3 głównych religii. I uwaga, w mieście gdzie znajduje się KOŚCIÓŁ PIOTROWY W SKALE. Opoka innych kościołów powstających dużo dużo później.Uznany w świecie za najstarszy kościół. Jego ściany widziały i Pawła z Tarsu i Barnabę oraz Łukasza, podobno nawet i samego Piotra.

ŻYCZĘ WAM SMACZNEGO ....:) CDN.




piątek, 11 stycznia 2019

W Izmirskim kinie na tureckim ekranie na polskim filmie ...ZIMNA WOJNA w reżyserii Pawła Pawlikowskiego

Dość długo zastanawiałam się od czego zacząć pisanie bo to juz 11 stycznia, a ja w Nowym roku tylko Was zdażyłam pozdrowic z okazji Nowego Roku.

Ostatnio w tureckich kinach grają film ZIMNĄ WOJNĘ. Postanowiłam wyciągnać na seans moją Mamę i moją przyjaciółkę Huriye, architekt wnętrz i profesjonalny fotograf w 1. Obie jesteśmy koneserami dobrego kina. Byłyśmy na filmie wczoraj a jeszcze dziś byłyśmy pod jego wypływem. To był strzał w 10!

Huriye otrzymała ode mnie krótką lekcję historii powojennej i stwierdziła, że nie pamięta by kiedykolwiek widziała tak doskonały film w dodatku opatrzony moimi komentarzami i wyjaśnieniami. Była szczęśliwa, że mogła ze mną po filmie podyskutować o reżyserze, aktorach i historii Naszego udręczonego rożnego typu wirami historii kraju.

Kino tureckie nie jest wysokich lotów. Kiedyś były dobre filmy i seria nazywała się Yesil Cam
...czyli Zielona Sosna.
 Niestety z biegiem lat turecka kinematografia zeszła na dno swoich możliwości. Przez fakt produkcji ckliwych , tanich seriali, rezyseria filmowa podupadła.


Film Pawlikowskiego jest wyjątkowy i nie sztampowy. Ciesze się , że wreszcie dotarł do kin tureckich.

Ja i Huriye w zeszłym roku o dzisiejszej porze , czyli 11 stycznia 2018.W jednym z klimatycznych lokali Izmirku.


wtorek, 1 stycznia 2019

SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2019 !!!

Już teraz wiem, że cuda się zdarzają, byle tylko do nich mieć cierpliwość.
Mnie takowej brakuje czasem. Zwłaszcza gdy chodzi o zjawiska podporządkowane technice. Do ludzi jestem bardziej wyrozumiała, chyba aż nadto.

Ostatnio z wielu powodów, o których później napiszę, bo to lektura długa będzie długo nie otwierałam mego kompa i moja aktywność na blogu zawisła w mym umyśle.
Jak już go w końcu odpalić dziś chciałam by napisać Wam choć trochę życzeń to i komputer mój zaniemówił i ani drgnął , był moment, że jeszcze trochę i poleciałby przez okno.

Nie ukrywam, że moja wena do pisania schowała się, gdzieś głęboko w jakimś kącie albo będąc tu i tam zagubiłam ją gdzieś w trasie jakiś czas temu, no nic czekam, że się zjawi.


SEDNO :)

Szczęśliwego Nowego Roku 2019


Moi drodzy czytelnicy, turyści. klienci biznesowi...dziękuję, że jesteście ze mną od lat, miesięcy lub dni ale, że w ogóle jesteście to chcę byście wiedzieli, że Was bardzo doceniam.

Niech ten Nowy Rok 2019 przyniesie Wam  moc pomysłów dużo zdrowia do ich  realizacji, zdrowych finansów i chęci do życia. Niech Wam się darzy w domu w pracy i na wyjazdach.
Niech Wam nie braknie internetu i zasięgu w komórkach. Ziemniaków w piwnicy i kaszy w słoikach.
Ale przede wszystkim niech Wam nigdy nie braknie wiary w drugiego człowieka.
To najważniejsze w tym świecie, który pędzi w złym kierunku jeżeli chodzi o relacje międzyludzkie.





Dlatego dbajmy o tych, których los stawia nam na Naszej drodze.

Pozdrawiam Was serdecznie i proszę wracajcie mnie czytać, ja zacznę `rzeźbić `częściej i gęściej. Jak zwykle obiecuję powiecie, ale 2019 to rok na dotrzymywanie słowa, na pozostawienie logiki i działanie spontaniczne lecz ukierunkowane. Co nie oznacza wcale, że mój intelekt odłożę na półkę. To będzie intensywny rok. Mam nadzieje,że tylko w  pozytywnym tego słowa aspekcie.




owa kompozycję na Nowy Rok 2019 zawdzięczam memu bratu z Indii. Poznaliśmy się  w pracy  przy jednym z licznych projektów w których biorę udział jako tłumacz tym razem w fabryce łopat do wiatraków turbinowych i zostaliśmy dobrymi znajomymi, których na tą chwilę łączy fejsbuk i czasem konta whatsappu.

Nika K.




JAK MINĄŁ u MNIE I u NICH 2018 Rok

Jak ten czas pędzi, rakietą na Jowisza a tam na jeden z Jowiszowych księżyców, ja jestem silnie
  z Jowiszem związana przez wzgląd na moją datę wepchania się na ten świat, niewątpliwie
 ciekawy ale i zaskakujący mnie co dzień czymś innym, frustrujący i zachwycający swymi kolarami.

Cóż Strzelce tak mają....że ich nosi to tu to tam. Planują a ich plany schodzą na dalszy plan bo to plany innych są dla nich ważniejsze...:)

Taki też dziwny był dla mnie rok 2018. Praktycznie już z końcem 2017 wcielono mnie w projektu rozruchu nowej fabryki byłego już koncernu produkującego wielkie łopaty( skrzydłą wielkich wiatraków turbinowych)  LM u w Bergamie, byłam tam tłumaczem w j.polskim i angielskim na turecki , dla mentorów z róznych stron świata, Polska, Dania, Indie i Hiszpania. O tym jak wyglądała
moja tam praca i o moich tam perypetiach napszę przy innej okazji. Jest o czym ...pheww...nigdy więcej nie dam się do tego projektu ponownie wciągnąć nawet końmi.







Jeszcze będąc w LM dostałam zapytanie od innego zagranicznego producenta, który był zainteresowany współpracą ze mną. Kilka miesięcy potem znalazłam się w Manisie przy maszynach do cięcia rurek do kaloryferów. Nadal mnie tam czasem zabierają.

Pojedyńcze wyjazdy do tłumaczeń w fabrykach w okolicach Izmiru oraz Istambułu. Są takie zlecenia , które robię już od lat.

WYSKOK NA 5 DNI DO DIYARBAKARU ..by łamać złe kody. Częściowo sie udało, lecz nie do końca...niestety. Diyarbakaru nigdy nie lubiłam...teraz udało mi się trochę poczuć sympatii. Zachwyt jednak zabytkami pozostaje od lat.

Od marca zaczął się sezon turystyczny, i młyn to tu to tam. Chciałam tak bardzo Mamę w Polsce odwiedzić nie mogłam. Chciałam , gdzieś urwać się na 3 dni. Nie bardzo mogłam.

Wybory Prezydenckie w czerwcu ale się działo. Ja udzielałam się dla Muhharema Ince ale go własna Partia wystawiła do wiatru. Ja już na tą partię nie kichnę nawet...mowa o CHP. Przestali dla mnie istnieć. gdy cześć z nich okazała się zmienić polaryzację na politycznie niepoprawną. Nerwy mi puściły , ale cóż mamy co mamy...jendo wielkie dno i reżim zwany demokracją > przerażające lecz prawdziwe...o tym osobny post się pojawi.


na mitingu przed wyborczym Muharrema Ince.




My super przewodnicy Mateusz jest rewelacyjny a ja też może być myślę, poznaliśmy się na projekcie CLUB MED...i wymiatamy na TAHTALI :)



za mną panorama 1453  czyli 1 dzień ze zdobycia Konsatntynopola w 3D.

To był dla mnie wielkie 3 dni razem z kolegami ze szkolnej ławy...od Lewej Ryba i Justyna, razem do liceum chodziliśmy...oraz ich znajomi i dzieci...młodzież już :)
..Justyna też jest z 15 grudnia, jednak mamy bardzo odmienne natury. 


po górach chodziłam z początkiem roku w niedziele od Stycznia do 
 do Marca.

byłam na 2 koncertach trawnikowych :) BUIKI  oraz tureckiego piosenkarza Feriduna Duzagac
co roku w IZMIRZE mamy takie serie  koncertowe...a muzykę klasyczną grają w Efezie co roku. Serdecznie Was zapraszam :)


Grazka mnie zatłucze za tą fotę...testujemy desery tureckie...Asure i Kunefe. Opiszę je w poście pt. MOJE ULUBIONE DESERY TURECKIE




W Maju poznałąm moją dobrą koleżankę, dziewczynę serdeczną
lecz z wielkimi problemami życiowymi. Nie teraz ale przyjdzie czas jak opiszę Jej historię i kilku innych dziewczyn ,które niefortunnie wyszły za mąż za Turków z Niemiec i nie tylko. Spedziłyśmy razem z nia i jej synkiem lat 8,pare dni.

Rozruch maszyn w fabryce kaloryferów łazienkowych...w Manisie..moja ekipa była super.Pozostajemy w kontakcie



Turk telekom wyłaczył nam z przyczyn technicznych bliżej nieznanych internet. Na 75 dni! bez słowa wyjaśnienia. Całą moją pracę mi to sparaliżowało. Nie mogłam pisać  na bloga a tłumaczenia o masakro przez internet komórkowy, musiałąm w moim PC ściągać i potem wysłąć. W końcu poszłąm po rozum do głowy i innego operatora poprosiłąm o podłącznie Wi fi. Ten to operator zmusił Turk Telekom do naprawy nie naprawialnego , gdyż korzystają z ich okablowania itd.
Ile mi to nerwów i zdrowia zżarło. Nie zamniałąm. Moja umowa z Turk Telekomem kończy się w Maju tego roku, się pożegnamy. Nie mam ochoty płacić im  kary, która wynosi tyle samo co moj abonament do tego czasu. W świat absurdu tureckiej kpmunikacji już Was kiedyś zabrałąm. Nie chcę przynudzać.

Między czasie był projekt `śmieciarki` jednak tu trafili się naciągacze i przekrety. Brak mi słow. Dlatego dalsze komentarze sobie podaruję.

We Wrześniu Rozpoczął się projekt meble. Tak mam klientkę, zaprzyjaźniłyśmy się z Nią i z Panią architekt wnętrz, przy projekcie meblowania domu mej klientki. Meblujemy od A do Z. Fajne wyzwanie dla mnie. Swktor meblowy i lamp w Turcji mam już rewelacyjnie opanowany.
 Napiszę trochę co się tu opłaca kupować. To właśnie super styl , wybór i konkurencyjność cenowa czynią opłacalnym zakup mebli , lamp i dywanów właśnie tu w Turcji. Przeważa tu włoska stylistyka. Obłedny wybór wzorów i styli. Nie ma tego w Polsce i śmiem twierdzić, że długo nie będzie.



Wrzesien do Grudnia : wycieczki: Istambuł, Antalya..Izmir.moja krótka wizyta w Polsce, projekt meble , fabryka autobusów
przetargi i tłumaczenia.
 To wszystko sprawiło, że 15 Grudnia w dzień swych urodzin zastanawiałam się jaki to dzień a i jak ja mam na imię (:
















Kontrahenci z Warszawy i Gdańska,
jendna z kilku grup tego wielkiego koncernu.Nie ujawniam który.

W tym roku Wigilę mieliśmy rodzinną. Bogu dzięki cieszę, że mam moich najbliższych koło siebie choćby na 2 miesiące tylko.


Taki o to foto blend z 2018...

HOOOP w 2019