czwartek, 2 maja 2013

1 MAJA...JEDEN DZIEŃ Z APOKALIPSY PRZEWODNIKA...

Jeszcze wczoraj śledząc informacje w wiadomościach nie było mowy o tym, co nam przygotowała Metropolia Istambuł dziś z rana. 3 olbrzymie statki w 2 portach Istambułu. Tysiące turystów oczekujących na wizytę w Istambule ...nagle zostało odciętych od przeciwległego brzegu Złotego Rogu.

Ja, wcześnie rano od początku w kontakcie z innymi przewodnikami, omawialiśmy pewne sprawy organizacyje...a tu nagle...tramwaj staje i ogłaszają, że strajk jest zaplanowany i , że tramwaj dalej nie pojedzie...Nie było tego w wiadomościach, że użyją przeciwko obywatelom szantażu geograficznego! Po prostu by uniknąc manifestacji podniesiono most Galata i wstrzymano ruch nawet łodzi na Bosforze. Nie wolno było drgnąc. Ja po jednej stronie brzegu, a moja 34 osobowa grupa po drugiej stronie na statku. Już od 7 mej rano autokar nie mógł dojechac na miejsce parkingowe w porcie, więc kazałam mu parkowac jak najbliżej mostu Galata. Ja zastanawiałąm się jak wydostac grupę ze statku i przeprawic ich na drugi brzeg. Wiekszośc przewodników nie wiedziała co ma począc. Ta sytuacja spadła na nas jak " kubeł zimnej wody".
Ja biegałam po brzegu to tu to tam i sprawdzałam czym mogłabym się przeprawic.

Moje modlitwy zostały wysłuchane i podstawiono nam nagle 1 statek na 2 gą stronę. Przeprawiając się tam spytałam się czy powrót też będzie...tak oczywiście, usłyszałam odpowiedź. Ja jednak nie byłam przekonana. Tutaj jest kraj pt. Wszystko się może zdarzyc.
Dotarłam cudem na drugi brzeg i pobiegłam po grupę. Nie minęło 15 min , wróciłam z grupą a tu kraty zaciągnięte i klapa...nie ma powrotu! , bo burmistrz zakazał przewozów między brzegami!!! Niewyobrażlne...a jednak. Ja panika bo co mam powiedziec mojej grupie..i staram się dowiedziec co mogę zrobic. I nagle przede mną pojawia się mój wybawca Ahmet, menadżer firmy zarządzającej statkami wycieczkowymi na Bosforze. I mówi, ja Ci jedynej pozwolę na przeprawę na statku :) Pomyślałam sobie, Bóg mnie kocha! Dzika radośc ogarnęła mnie i moich turystów. Wsiadali w pośpiechu na w 5 min podstawiony statek . Na brzegu inne grupy patrzyły w szoku jak my odpływamy a im nie dano szansy. Ja nadal nie mogłam uwierzyc w to co zaszło. Zabrałam na pokład tylko 2 włosko języcznych przewodników z 2 ką i 4 rema turytami.
Wcześniej Ahmet powiadomił mnie, że będziemy musieli się uciec do fortelu i popłynąc w przeciwnym kierunku a potem zrobic unik i nawrotkę jakbyśmy wracali ze statku po Bosforze. Tak by nie zostac ukaranym za postępowanie wbrew zarządzeniu burmistrza.

Na brzegu czekał na nas autokar. Nareszcie właściwa częśc wycieczki się mogła rozpocząc. Niestety konieczne było zrezygnowanie z kilku punktów w tak długo planowanym programie. Z jednej strony radośc z możliwości zwiedzania miasta...z drugiej strony czarna chmura ...czasowe ograniczenie w przestrzeni. Trudno ...wychodzę z założęnia, że lepszy rydz niż nic...Postarałam się by zadowolic wszytkich choc połowicznie. Zawsze jednak będzie ktoś niezadowolony.
Ostatecznie powrót odbył się o takiej godzinie by na czas grupa dotarła na statek. Ustaliłam wcześniej , że most jest nadal zamknięty...zamówiłam statek na powrót. przejechalismy koło mostu, który nadal był zamknięty. W porcie czekała już para Włochów by z nami wrócic. Odprawiłam grupę z Super pilotką Alinką, zostałam na brzegu bo jakbym mogła wrócic...Nagle by nas dobic...patrzymy most otwarli! Mhh...to się nazywa szczęście :)


wtorek, 23 kwietnia 2013

DESZCZ POLSKICH TURYSTÓW W ISTAMBULE...

Z archiwum moich blogowych postów...Tak zaczęłam grzebac w archiwach...bo ile można czekac na mnie...muszę pewne rzeczy pouzupełniac w miarę możliwości czasowych. Wiele się w moim życiu nie tylko zawodowym dzieje. Dlatego jakoś to wszystko muszę pogodzic. Jednak doba ma tylko 24 godz. Mnie by się przydało 4 x 24 :))




ARCHIWALIA 2012
=======================================================================
Tyle co wczoraj wróciłam z 4 ro dniowej wycieczki incentive z grupą firmy CASTROL. Spędziliśmy fantastyczny czas na zwiedzaniu i jedzeniu. Grupa Castrola wraz z właścicielką biura i zarówno głównego organizatora imprezy Panią Agnieszką przyleciała do Istambułu na wyścigi TRUCK-ÓW. Ja ze swojej strony zapewniłam im maksymalny komfort podróżowania i zwiedzania. Jak również starałam się by przybliżyc turecką kulturę.

To były intensywne i pełne w wrażenia dni...
Przedzieranie się przez tłumy pod każdym z zabytków,,,posiłki w dobrych restauracjach z klasą i wieczorne szaleństwa przy fajce wodnej...

W każdym razie od 2 lat obserwuję intensywny  wzrost wizyt Polakó w Istambule ...to interesująca tendencja. Bardzo mnie to cieszy. że co raz to więcej Was widzę na ulicach. Słyszę rozmowy. Przemykając gdzieś, z kolejnymi grupami....wyłapuję polski język.

Prywatnie i na dłużej, statkami różnych armatorów. Grupowo i z rodzinami. Celem jest zwiedzenie najwspanialszej w Świecie Metropolii.








GOTOWANIE Z NIKA... MAGIA SMAKÓW ORIENTU...

Rozpoczęłam nowy projekt, o którym myślałam od początku 2012 roku a nawet ciut dłużej.

Na wszystko przychodzi czas...na to też przyszedł właściwy czas.

Rąbku tajemnicy uchylam na moim profesjonalnym blogu


                             
                                 LIŚCIE WINOGRON ...MOCZĄ SIĘ PRZED ZWIJANIEM...:)

http://turcjawycieczki-nika.blogspot.com/ zapraszam do zajrzenia.






Pozdrawiam serdecznie Monika

UWAGA OSZUSTWA PRZY KUPOWANIU WIZ!!!


UWAGA OSZUSTWA PRZY KUPOWANIU WIZ!!!

Ostatnio moje wpisy na blogu to same ostrzeżenia. Nie czuję się z tym dobrze. Nie chciałabym by wszyscy co przyjeżdżają do Turcji mieli w umyśle oszustwa na innych i , że każdy chce ich oszukac. Jednak nie mam innego wyjścia, gdyż czuję, iż jestem zobowiązana  udzielac tego typu ostrzeżenia jak i radzic co można zrobic.
4 dni temu moi turyści , którzy przybyli do Istambułu po raz pierwszy. Zaraz na wstępie zdążyli doświadczyc bardzo nieprzyjemnego zajścia.
Kupując wizę dla siebie i żony mój turysta podał celniczce banknot 50 euro za 2 wizy powinien zapłacic w sumie 30 euro. Tym czasem celniczka wzięła pieniądze, podała wizy i zakasowała sobie 20 euro reszty, twierdząc, że wydała już resztę. Usiłując zrobic  klientowi tzw. wodę z mózgu!

Nie do pomyślenia, ale się stało. Na nas wszystkich jakby ktoś kubeł zimnej wody wylał. Szok do dziś dnia.

Ja tej sprawy tak nie zostawię. Zwłaszcza, że opis celniczki mam dokładny. Godzina i dzień też wiadome.
Wiem. że to tylko będzie zgłoszenie a oni sprawie będą chcieli łeb ukręcic. W końcu , kto wie ile za tym osób stoi i ilu turystom dziennie się takie rzeczy przytrafiają.

WODA NA OCHŁODĘ Z WRAŻEŃ...TURCY CZĘSTO STOSUJĄ WODĘ JAK SIĘ NAGLE CZEGOŚ WYSTRASZĄ...

UWAGA! Wjeżdżając do Turcji miejcie przygotowane odliczone pieniądze 15 euro w papierku. Mogą odmówic przyjęcia monet.



Rząd uruchomił też linię internetową, gdzie można dokonac zakupu wiz turystycznych . Inne wizy jak studenckie czy pracownicze nadal zakupowac należy w Konsulacie.


tu link do e vizy w j. angielskim. Na tej stronie znajdziecie wszelkie szczegółowe informacje dotyczące aplikacji wizowej.

http://www.evisa.gov.tr 





Monika Szklanny-Kaçar
Profesjonalny Przewodnik wycieczek w Turcji
Organizator imprez i wycieczek .

czwartek, 14 lutego 2013

ROK WIARY ...PIELGRZYMKI W TURCJI,,,

W związku z ogłoszeniem przez Kościół roku 2013 Rokiem Wiary, przyszedł czas na to by poświęcic trochę więcej czasu na rozmyślanie nad religią i jej aspektami oraz nad miejscami z których wywodzą się ojcowie początków Chrześcijaństwa i Kościoła, jako wspólnoty wyznaniowej.  Czasu na dostrzeżenie niektórych faktów wiary. Nie tylko z punktu uczestnictwa w coniedzielnych Mszach Świętych ale i w poznawaniu miejsc . którymi podążali. W czynnym podążaniu Śladami Ojców Kościoła.




BAZYLIKA ŚW . JANA...TAM ZNAJDUJE SIĘ JEGO GRÓB


MOZAIKA W KOŚCIELE NA CHORZE...


SERDECZNIE ZAPRASZAM DO ODWIEDZENIA TURCJI...KOLEBKI CHRZEŚCIJAŃSTWA.


7 KOŚCIOŁÓW APOKALIPSY ŚW, JANA

DOMU  DLA KOŚCIOŁA PIOTROWEGO W SKALE

MIEJSCA NARODZIN NASZEGO OJCA, ABRAHAMA I JASKINI W KTÓREJ SPOCZĄŁ

MIEJSCA SYNODÓW EKUMENICZNYCH ORAZ WIELU STOLIC BISKUPICH.

ZIEM BIBLIJNYCH I MIEJSCOWOWŚCI. NIEKTÓRE Z NICH NIE JEDNI Z WAS USŁYSZĄ PO RAZ PIERWSZY: PAMFILIA, BITYNIA.., CYLICJA ... CEZAREA . ANTIOCHIA NAD ORONTES...I INNE ANTIOCHIE.

MIEJSCA GDZIE MATKA BOSKA SPĘDZIŁA OSTATNIE DNI SWEGO ŻYCIA

GDZIE ŚW, JAN , ŚW .FILIP ORAZ ŚW. ŁUKASZ ( przyp.)  SPOCZYWAJĄ W SWYCH GROBOWCACH.

GDZIE KOŚCIOŁY SOBOROWE I NAJSTARSZE KOŚCIOŁY .

MIEJSCA KTÓRYMI PIELGRZYMOWAŁ ŚW, PAWEŁ Z TARSU

ORAZ WIELE ...WIELE ...WIELE INNYCH RELIGIJNNYCH MIEJSC....i nie tylko religijnych lecz o wielkim znaczeniu historycznym.

Przyglądam się wielu dziwnym programom obecnym na rynku ...Jeżeli chcecie zobaczyc najważniejsze miejsca i miec przyjemnośc z podrózowania i zwidzania z profesjonalistą w tej dziedzinie...proszę o kontak ze mną,  Większośc obecnych na rynku turystycznych programów pielgrzymkowych...jest technicznie niewykonalna! W celu rezerwacji objazdówki  proszę o kontakt ze mną. Można się zgłaszac grupowo bądź indywidualnie. Proszę o kontakt na mego maila turktroter@gmail.com bądź telefonicznie.
Otrzymacie Państwo profesjonalną asystę na czas pobytu w Turcji   oraz przemyślany pod każdym względem program pielgrzymkowy.


Serdecznie Zapraszam.

Monika Szklanny Kaçar



poniedziałek, 31 grudnia 2012

SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2013!!!


Moi Drodzy w tym roku podsumowanie zrobiłam na stronach drugiego bloga. Zapraszam trafiających tu i tam by zobaczyc co w trawie piszczy.. http://turcjawycieczki-nika.blogspot.com/ :)

Trochę więcej co w Turcji od strony turystycznej napiszę wkrótce. Jutro też coś skrobnę o tym co warto w Turcji odwiedzic. Wiem, że Istambuł jest najbardziej obleganym miastem Turcji. Jednak prócz Istambułu ten kraj ma wiele pieknych miejsc do zaoferowania.

POZDRAWIAM SERDECZNIE

Monika


wtorek, 18 grudnia 2012

NA NARTY DO TURCJI...ZJAZDY Z WULKANU W CEZAREII KAPADOCYJSKIEJ...KAYSERII...DAWNY GROD KSIAZECY




                              SZCZYT ERCIYES JEST OŚNIEŻONY NAWET W MAJU

Kochani wszystkich zainteresowanych zapraszam na mojego profesjonalnego bloga do zapoznania się bliżej z Projektem mego pomysłu i autorstwa.


http://turcjawycieczki-nika.blogspot.com/

Wystarczy skopiowac linka do browsera.

Pozdrawiam serdecznie Nika

niedziela, 1 lipca 2012

„ 10 NAJBARDZIEJ IRYTUJACYCH ABSURDÓW W TURCJI.”


W Turcji jak i w wielu innych krajach nie brakuje absurdalnych
zdarzeń, praw,zwyczajów czy zachowań. Oto niektóre z nich. Nie będę pisac o wszystkich bo jest tego zbyt wiele . Ujmę tutaj najciekawsze i najbardziej irytujące absurdy z którymi się stykamy na co dzień:

1. Palenie Kwiatków: W Telewizji tureckiej obowiązkowo zasłania się papierosy oraz dym papierosowy, różnego typu animacjami kwiatków co ja zwę kwiatkami kartonowymi. Uważa się to za mniej szkodliwe społecznie. Ciekawe, bo Ci co palą widząc kwiatek nie rzucą palenia a Ci co nie palą może zechcą powąchac ów kwiatek? Taki kwiatek jednak na pewno szkodzi potencjalnemu widzowi w oglądaniu filmu z należną koncentracją. Wszystko można by jeszcze zrozumiec jeżeli chodzi o produkcje zachodnie. Ostatecznie nie miało się wpływu na produkcję obcokrajowe, lecz kręcąc tureckie kino należałoby zrezygnowac z papierosów bo po co dodawac sobie więcej zajęcia później je zasłaniając? To co nam wydaje się logiczne w Turcji nie koniecznie logicznie się kojarzy.

2.Upalne lato, z nieba leje się żar ok 40 C mamy ochotę na porządnie schłodzone piwo. Cóż w Turcji możemy o tym tylko pomarzyc. Zamawiając piwo dostaniemy lodowatą butelkę co uśpic może naszą czujnośc. Uwaga! gdy się napijemy z tej butelki okarze się, że piwo jest ciepłe! To nic . Zaproponują nam szklankę prosto z zamrażalki podobnie jak butelka piwa...ale cóż by spełnic Wasze życzenie by piwo było takie jak napis na butelce głosi silnie schłodzone, nie pytając się nas o zgodę wrzucą nam do piwa lód! Toż to zniewaga złotego trunku!





3. Turcy uwielbiają łupic słonecznik i dynię, często prażone tutaj z solą. Przypominają wtedy wiewiórki skupione tylko i wyłącznie na czynności obgryzania. Koszmar. I ten dźwięk! Na ziemi w miejscu, gdzie siedziała taka wiewióra pozostaje dywan łupin. Nie ma znaczenia czy ktoś siądzie tu później czy nie bo w sumie prawdopodobnie zrobi to samo. Nie mogę powiedziec, że wszyscy tak robią bo bym skrzywdziła tych Turków, którym to zachowanie działa na nerwy. Pamiętam, że na hipodromie podczas wyścigów organizator dawał papierowe torebki na łupiny. Niestety torebki walały się po trybunach a wiatr rozwiewał porozsypywane dookoła skorupki. Wcale nie wypadły z torebek.

4.Plażowanie: To u pewnej grupy Turków prawie, że rytuał. Weekendy oraz czas wakacji to na wielu plażach istna plaga. Rozbijają namioty, grilują na plaży, psy się kapią tam gdzie inni chłodzą arbuzy, UWAGA! Chłodzą je w Morzu Egejskim o średniej temp. 30 C! Plażowanie na przestrzeni połowy czerwca do połowy września dla zwykłego człowieka jest nie możliwe. My z mężem uciekamy na dzikie plaże i szukamy zacisza. Nie do opisania jest stres współ plażowania z „masą namiotową”. Muszę wsponiec, że Turcy są na bakier z ekologią i utrzymywaniem porządku na zewnątrz. Wszędzie walają się śmieci. Oni wychodzą z założenie, że porządkowi ostatecznie mają co robic. Ciekawa teoria, prawda?

5.Pikniki weekendowe. W dużych miastach i metropoliach jak np. Izmir istnieje dziwna mania tworzenie Hide Parków w najładniejszych miejscach miasta na skwerach a szczególnie blisko morza. Przychodzi koniec tygodnia i zaczyna się grilowanie w centrum miasta i na dachach domów nie pytając o zgodę pozostałych mieszkańców. Ile potem śmieci się po trawnikach wala. Nie wspomnę o paskudnym zapachu grilowanych mięs w temp. Często dużo powyżej 35C. A nad miastem unosi się smog. Łuna smrodu oplata część miasta.

6.Wiosenne sprzątanie. Raz bądź 2 razy w roku Turczynki urządzają wielkie porządki w domu. Sprzątanie generalne z praniem dywanów. Jest tutaj wiele firm piorących dywany. Jednak Panie domu lubią to robic na balkonie bądź na dachach domów. Woda leje się strumieniami zalewając nie jednokrotnie sufit sąsiada albo ścieka z dywanów przewieszonych przez balkony wprost na swieżo umyte szyby sąsiada albo jego czysto wypolerowane auto, które tyle co z myjni wyjechało. Cóż ich problem. Nic to nie obchodzi zaangażowaną w Wielkie Porządki gospodynię. W domu czysto na tip top a na ulicy te same osoby zostawią łupiny słonecznika i wiele innych śmieci.
7.Przymusowa Darowizna :) Jeżeli przyszłoby Wam wyrobic paszport bądź rejestrowac samochód, to zostaniecie poproszeni o obowiązkową darowiznę na rzecz policji czy innej jednostki państwowej. Słowa prośba uzywam tutaj grzecnościowo bo właściwie to używa się szantażu bądź warunku. Przy rejestracji wozu dodadzą Wam za dodatkową opłatą bilet na przedstawienie objazdowego teatrzyku. Takowe dostał wujek mego męża. Dla 1 osoby i samochodu!

8.Podróżowanie za granicę. Dla przeciętnie zarabiającego Turka niejednokrotne nie osiągalne. Nie dośc, że wizy są potrzebne do większości krajów, to do tego jeszcze trzeba wyrobic sobie paszport. Ważnośc paszportu zależy od uiszczenia opłaty i w zależności od zasobów finansowych można kupic paszport ważny 6 msc do 10 lat. Ceny kształtują się od (na nasze )400 Pln – 1600 Pln ( mniej więcej). Posiadanie paszportu to duże osiagnięcie. Jednak to nie koniec. Wyjeżdżając z kraju Turek musi uiścic opłatę wyjazdową do niedawna ok 40 Pln *15 TL. Wcześniej żądali ok 160 Zł 85 TL.

9.Obowiązkowa rejestracja telefonu komórkowego : Od wielu lat obowiązkowa jest rejestracja przywiezionej z zagranicy komórki. Jest to wymagane jeżeli chciałoby się uzywac telefonu z kartą sim tureckiego operatora. Do tego potrzebny nam jest telefon ( obywatele tureccy maja prawo przywieśc 1 telefon na 2 lata!). Przy przekraczaniu granicy trzeba pamiętac o tym, że będziemy rejestrowac telefon dlatego pieczęcie wjazdu i wyjazdu wbite w paszport muszą być bardzo wyraźne. Tak by ktoś u operatora nie odmówił nam rejestracji, ze względu na nieczytelnośc daty! Jeżeli jesteśmy obcokrajowcem to również musimy udowodnic, że mamy wizę wjazdową. Jeżeli z jakichś powodów np. właściciele dyplomatycznych paszportów nie posiadają obowiązku wizowego. To z pewnością uniemożliwi rejestrację telefonu. Sporo się będzie trzeba natłumaczyc i nachodzic w tej sprawie i tylko przy odrobinie szczęścia taka rejestracja się powiedzie. Nic nie ma za darmo, za rejestracje zapłacimy w zależności od operatora od 10 TL -25 TL czyli od ok 20- 45 Pln. Teraz straszą nas kolejną zmianą prawa i możliwością rejestracji telefonu za bagatela 400 PLN czyli 200TL! Jeżeli postanowimy korzystac z telefonu z innym niż turecki operator w roamingu to rejestracja nie jest wymagana. Nie rejestrowany telefon z
turecką kartą może działać nam przez okres ok 3 dni od uruchomienia. Jak się „dokopią” do naszego IMEI numeru to zablokują aparat na tego typu kartę!







10.Chodniki, światło ruch uliczny i rondo:
W większej części Turcji nie istnieje coś takiego jak chodniki. To co tutaj zwie się chodnikiem to wąski pasek kafelek obudowany wysokim na blisko 20 cm krawężnikiem ( te krawężniki były powodem już wielu nieszczęśc) a pośrodku tego wąskiego chodniczka rosną drzewa i znaki drogowe. Przypomina mi to bardziej formą betonowe pasy zieleni. Człowiek zmuszony jest chodzic ulicą bo przecieranie się pomiędzy drzewami i parkującymi na chodnikach samochodami jest bardzo nużące. Zejście i wejście na taki chodnik to koszmar nie do opisania. Ruch uliczny nie działa wg żadnych zasad przyjętych w krajach europy. Tutaj pieszy nie ma prawa pierwszeństwa nawet na pasach a jak ma zielone światło to często też nie ma możliwości przejścia. Trza liczyc na urok osobisty i dużo szczęścia. Będąc kierowcą musimy wiedziec, że dla większości tureckich kierowców migacz to zupełnie zbędna część auta! Mało tego wjeżdżając na rondo musi być ostrożniejsi niż robiąc to w Wielkiej Brytanii. Tutaj wg. nie pisanego prawa tureckiego kierowcy, obowiązuje reguła kto pierwszy ten lepszy! Nie liczcie na to, że ktoś przejmie się tym faktem, że reguły ruchu na rondzie są zupełnie inne. Policji też to nie interesuje. Wybierając się do Turcji na dłużej dla własnego bezpieczeństwa proponuje wynajęcie wozu z kierowcą. 

poniedziałek, 7 maja 2012

PEŁNIA KIĘŻYCA..KSIĘŻYC W PEŁNI 05.05-06.05.2012

Z pewnością większośc z Was miała okazję podziwac tą przepiękną pełnie przez ostatnie dwa wieczory. Księżyc znajdował się najbliżej Ziemii. Ja dziele się moimi zdjęciami. Niestety mój Olypmus E-520 dał z siebie wszystko...ale mogło by byc lepiej. Pozdrawiam Was serdecznie Nika


All copy rights preserved by Nika Kaçar@


Z

piątek, 4 maja 2012

STARAM SIĘ ZŁAPAC CZAS ZA NOGI...

Nie wiem jak to zrobic ale muszę nadgonic wiele spraw w tym i pisanie. Tyle ciekawych rzeczy się dzieje wokół mnie i mniej ciekawych a bardziej irtytujących, którymi bym się chciała podzielic z Wami, a ja ciągle w trasie a jak nie to w papierach do tłumaczenia. Ludzie się rozwodzą a ja mam z tym wiele pracy. Martwi mnie jedna rzecz...Google straszy mnie faktem niemocy prowadzenia bloga przez blogera jeżeli nie przełącze się na google...nie bardzo rozumiem o co im chodzi. Jednak do 30 ego maja mam czas by zrozumiec w czym rzecz. Ja jestem ostatnio przemęczona i powoli kojarzę.Cos tam poprzelączałam i mam teraz w google edycję profilu. Nie wiem czy to o to biegało...oby bo nie wyobrarzam sobie utraty tego bloga. Piszcie co wiecie Kochani,,,ratunku dla bloga Niki trzeba.

Dziękuje i pozdrawiam Nika

sobota, 7 kwietnia 2012

WIELKANOC 2012...PASKALYA




Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim moim czytelnikom, turystom i braci blogerów:
Zdrowych i Radosnych Świat Zmartwychwstania Pańskiego.
Niech ten czas świąteczny upłynie wam w spokoju i rodzinnym gronie.
Życzę Wam wszystkim radosnego ALLELUJA!


A u mnie dzień i tydzień jak codzień. Zabiegany. Natłok pracy mnie z lekka przygniótł. Jakoś jednak daję radę. Tu w Turcji nie odczuwa się świąt w ich pełni. Wyciszam się w samotności w pustym domu. Kościoły nie dzwonią na Wielkie Dni Paschy. W Efezie spotkaja się jak zwykle Polonia z okolic Izmiru, Bodrum, Didim i całego basenu Morza Egejskiego. Ja jutro oderwę się od tłumaczeń i spędzę ten czas z moją przyjaciółką i jej dziecmi. Chciałybyśmy z Beatą bardzo znaleśc się w Efezie na Mszy św. To jest takie fantastyczne przeżycie jak się jest w zaciszu lasu okalającego domek Matki Boskiej i słyszy się śpiew ptaków.
Jednak z przyczyn technicznych nie będzie nam to dane. Szkoda.

Po świętach zacznie się dla mnie jeszcze gorętszy okres. Wybieram się na tydzień objazdówki ...a z kim o tym już po wycieczce. Ze szczegółami i myślę super fotami.

Pozdrawiam czytelników obu moich blogów

www.turcjawmoichoczach.blogspot.com
www.http://turcjawycieczki-nika.blogspot.com Polski Przewodnik Turcja...

Nika

wtorek, 20 marca 2012

Ghost Rider 2 Trailer 2012 - Spirit of Vengeance Movie Trailer 2 - Offic...



W zeszłym roku Nicolas Cage przyjechał z ekipa telewizyjną do Turcji by nakręcic 2 gą częśc obłednego filmu pt. The Ghost Rider 2 . Film nakręcono na Kapadocji oraz w Pamukkale. Niesamowite jest to oglądac w filmie tego typu. Wszystkim polecam zarówno częśc 1 wszą jak i  2 gą, która miała swoja premierę w Lutym tego roku w USA.

niedziela, 19 lutego 2012

TURCJA KRAJ ABSURDÓW...

Po ostatnim pobycie w Polsce i przyjrzeniu się z bliska i przez dłuższy okres absurdom polskim czas przyszedł na powrót do nie mniej absurdalnej Turcji.

Abstrachując od horendalnych cen na beznzynę ( najwyższe w świecie...jak narazie, kto wie może Polska dogoni;))i na jedzenie ...po zakazy i nakazy związane z zakupami z USA jak i faktem wprowadzenia filtrów na internet ( ja nadal nie posiadam takowego i nie wiem jak to niby ma działac) po obowiązek rejestracji nowo przywiezionej do Turcji komórki po to by mogła pracowac z operatorem lokalnym. Nam obywatelom wolno taki telefon przywiesc 1 na 2 lata. Rejestracji dokonuje się badź bezpośrednio na lotnisku w Istambule ( w Izmirze nie ma takowej opcji) badź w wyznaczonym do tego sklepie jednego z tureckich operatorów.

Często by taki sklep znaleśc nieżle trzeba się nachodzic. I tu zaczynają się doły... a reczej wykopki.

Co nie oznacza, ze obywatel z innego kraju ze statusem dyplpmatycznym również będzie musiał się nieźle namęczyc juz na samym lotnisku. Nie radzę się rejestrowac u operatora na mieście bo większości brak kompetencji w interpretowaniu prawa.

Ja od czwartku tuz po przyjezdzie usiłuje zarejestrowac swoja komórke, bo jak włożę kartę Tr. operatora to do 3 dni od zrobienia tego mój telefon zostanie zablokowany i będzie mógł działac na wszystkie karty z innych krajów tylko nie na turecką.

Już we wczesniejszym poście o tym wspomniałam ale teraz opisze sytuacje na moim i mego bliskiego znajomego przykładzie. Dwie różne opcje niemożliwiści natychmiastowego zarejestrowania aparatu.Sądze również, że ile opcji i innych przypadków tyle absurdu. Wynika to tylko i wyłacznie z braku rzutkości i umiejetności logicznego powiązania faktów przez Turków.

PRZYPADEK JA

Ja jako, że posiadam obywatelstwo polskie i tureckie podrózuje wg.prawa tureckiego i miedzynarodowego na polskim paszorcie i tureckim dowodzie osobistym. Przekraczajac granicę Turcji te dwa dokumenty powinnam prezentowac razem. Wtedy w polskim paszporcie bez wklejenia wizy wbijają mi obie pieczątki wjazdu i wyjazdu w zależnosci od momentu. Paszport z takowymi pieczątkami służy rejestracji telefonu.

I tu się zaczynają schody. Idę do rejestracji daje pl paszport i tr dowód a oni mi ` gdzie jest wiza? a ja na to jestem obywatelem 2 krajów chyba to widac? Oni " to prosze przyniesc papier o osiedleniu sie od Muhtara albo Nufus Mudurluglu." Idę do Muhtara po ten dokument a On mi na to, że system padł i jutro mam przyjsc" . Potem płacę za papierek ok 10 zl... i teraz na jego podstawie mogę dokonac rejestracji. Absurd przecież w dowodzie mam adres tr wypisany a sam dowód osobisty jest wystarczającym dowodem do rejestracji.

PRZYPADEK BLISKI ZNAJOMY

Służy tu w ramach Sił NATO. Porusza się na paszporcie dyplomatycznym ( wpl czerwony a tr zielony kolor)! Porusza sie bezwizowo a pieczątki musi miec wbite w specjalny formularz a nie w paszport. Nie wbite pieczątki w paszporcie i brak wizy spowodowaly odmówienie rejestracji. Nie pomogły tłumaczenia przez niego jaki ma status. Pokazanie paszportu dyplomatycznego a do tego formularza NATO z pieczatkami. NIE ! Poinformowany został, że pieczątka ma byc w paszporcie i ni jak inaczej i wiza! NATO wcy poruszają sie bezwizowo...jak to więc mozliwe? Absurd prawda? Mój znajomy postarał sie o pieczątkę wjazdowa w paszport. Jednak jak poszedł rejestrowac telefon ponownie, tamci pytaja gdzie wiza? I tak w kółko. Wiecie, gdzie leżał problem? w kolorze paszportu! Jak by powiedział, że jego czerwony dyplomatyczny paszport jest zielony! To wtedy Turek by zrozumiał jaka procedura obowiazuje przy Zielonym paszporcie. Jako, że prezentował czerwony paszport to żaden Turek nie wpadł, ze to to samo. W końcu zarejestrował za 3 razem.

Ja spróbuje jutro.

czwartek, 16 lutego 2012

Z POWROTEM W TURCJI...CO I JAK U MNIE


Jestem już w domu w Turcji. Mój pobyt w Polsce i domu rodzinnym wydłużył się a powrót przypadł na niefortunne warunki pogodowe. Cieszę się, że jakoś dotarłam. Szczerze w to wątpiłam, że w ogóle dolecimy jak nas wpierw na lotnisku w Waw przetrzymano a potem i w samolocie przez kolojne 2 godz. Koszmar. Opiszę go w nowym poscie. Yuppiii, że jestem na czas!
Po bardzo długiej przerwie w nie pisaniu spowodowanej wieloma zawiłościami w moim życiu, planuję przez pewien czas nadrobic posty. Przelac w nie to co mi od dawna w głowie siedzi.
Aktualnie zmagam się z pogodzeniem wielu spraw. W Polsce był to pogrzeb ojca i przeprowadzka mojej mamy. Cala przeprowadzkowa odpowiedzialnośc spadła na mnie. Z drugiej strony, moja praca i zmaganie się z tłumaczeniem kolejnej pozycji książkowej jak i kolejnego tekstu do Projektu Turcja na Dvd. Między tym mimo, iż poza sezonem...wycieczki. Ciesze się, że jakoś w miare to wszystko udaje mi się pogodzic. Priorytety zostały zachowane. Teraz w miarę wolnych momentów; godziny czy pól będę uzupełniac posty, które czekają w archiwum mego bloga na edycję.Mam nadzieję, że będziecie mieli co czytac. Po sformatowaniu mego komputera postarałam się o to by program w nim aktywowany działał z polską klawiaturą. Dziwne jest jedno, że działają wszystkie znaki polskie prócz litery `C` z kreseczka. Nie potrafię tego rozwiązac ni tak ni siak....może się znajdzie ktoś kto to pojmie. Liczę na jedna osobę, która zna się na różnych komputerowych sprawach...Przy najbliższym spotkaniu zapytam.. A nuż odzyskamy `C` z kreseczką.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

ŻYCZENIA

Moi drodzy, Życzę Wam zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia!





Święta spędzam rodzinnie w Polsce.

Wybaczcie mi te spóźnione życzenia świąteczne ale miałam wirusa na komputerze moim i mojej mamy. Nie mogłam w ogóle łączyć się z internetem. Uważajcie na tego wirusa ponieważ mój program skanujący w ogóle go nie rozpoznał. Jakby nie istniał a tym czasem wykasował mi wiele " bibliotek " uniemożliwiając mi korzystanie z wielu funkcji.Dopiero po wczorajszej Wigilii mój brat znalazł czas by naprawić chociaż komputer mojej mamy. Pozdrawiam Was serdecznie.

wtorek, 25 października 2011

UWAGA PACZKA DO TURCJI!

Jezeli kedys przyszlo komus do glowy wyslac cos do Turcji to mysle, ze pomyslal rowniez o tym by paczke nadac przesylka polecona. Mam rowniez nadzieje, ze raczej nie daliscie sie namowic pani z Poczty Polskiej, zeby wpisac wartosc paczki. Nigdy tego nie robcie! Pani zapewni Was, ze to nic takiego i, ze z tego powodu nie ma dla odbiorcy w Turcji zadnej konsekwencji. Jakze sie pomyli mowiac to. Podobnie stalo sie w przypadku wysylki przez moja mame.

Abstrakcyjne regulacje prawne na terenie Turcji nie sa wcale takie jasne w zastosowaniu. Trzeba miec spora inwencje tworcza by je sobie zinterpretowac a jak juz ktos nieswiadomy konsekwencji wpusci Was w maliny trzeba jeszcze kombinowac jak z tego wybrnac by nie ponosic makabrycznych kosztow przy odbiorze paczki.


Opowiem Wam historie z moja paczka. Potem wypisze Wam czego nie wolono wysylac do Turcji.

Moja mama zapakowala dla mnie 20 Kg paczke z moimi ciuchami. Poniewaz nie byly to byle jakie ciuchy to mama moja poprosila mego brata by wypisal wartosc paczki i okreslil ja na 5.000 PLN. Pani na poczcie powiedziala, ze nie ma konsekwencji z tej strony a niz z Tr. Choc nie jest pewna czy w Tr faktycznie nie ma problemu. Paczki normalnie dochodza w 4-5 dni. Moja jednak szla..i szla...i szla...Zdziwilo mnie to, ze juz 2 tyg. mijaja, ja musze jechac w trase na objazd z kolejna partia turystow a mojej paczki jak nie ma tak nie ma. Zjrzalam na strone internetowa, gdzie mozemy sledzic nasze listy i paczki jak tylko mama podeslala mi Nr.przesylki.

Co zobaczylam..o zgrozo! Moja paczka unknela juz tydzien temu na CLE W ISTAMBULE! Nie zamieszczono nic wiecje procz daty i godziny kiedy utknela. Nic o tym czy ja przesla do Izmiru czy nie, a jak tak to kiedy.
Paczka nie nadchodzila. Ja zdzrzylam juz wyleciec do Polski i zapowiedziec sasiadom, zeby byli czujni jakby co, zeby dali mi znac. Mija kolejny tydzien a tu nic. Mowie Mamie..wiesz, ze mnie ta paczka moze kosztowac nawet rownowartosc 200 Euro! Moja mama no co Ty a niby dlaczego.

Zauwazylam na stronie poczty, ze moja paczka zostala " Paketi torbaya eklendi" co oznacza, ze paczka ZOSTALA ZALADOWANA DO TORBY na Izmir. Maja na poczcie takie torby i dziela co , gdzie bedzie wyslane. W tejze Torbie moja paczka spedzila nastepny tydzien. Potem znow pojawil sie napis,ze odeslano ja do Imziru na Clo. Nie podano oplaty , nic.
Ja nadal bylam w Pl. mojemu mezowi powiedziano, z owszem paczke mozna juz odebrac ale moge to zrobic tylko ja we wlasnej osobie.Ups.
Ja w Polsce , paczka na Cle pocztowym i taka jeszcze pare dni. Jak wrocilam zaraz tam sie udalam.

Jendo okienko- swistek- drugie okienko celne- kolejny swistek. Potem znow 1 okienko i tam ze swiastkiem ksiegowania na cle po paczke. Pan celnik przyszedl i chcial maoja paczke otworzyc. Mowi o wartosc podana bedzie podatek naliczony...18% VAT! Szlag ..sobie pomyslalam. Zwracam paczke niech ja Mama odbierze. Jednak wymyslilam cos...mowie celnikowie, wie pan ile kosztuje przewiezienie 20 kg ciuchow nadwagi samolotem? Dlatego Mamam mi je paczka nadala. Ja mam 2 obywatelstwa i mieszkam na 2 kraje. Pan celnik jak uslyszal, 2 obywatelstwa to nie dotknal paczki...nie otworzyl jej. Jednak innym obywatelom sie tak nie uklada. Potem spytal kiedy ostatnio bylam w Pl. Ja mu na to , ze wczoraj wrocilam. Przez mysl mi przebieglo, ze idac na poczte warto zabrac ze soba Paszport pl. Jak zwykle mialam racje...Pan celnik poprosil o Paszport jezeli go mam i powiedzial, ze mnie ten Paszport uratowal.


Policzyl, ze od 2.800 Tl musialabym zaplacic ok 500 Tl! Masakra.

Cala ta stresujaca mnie sytuacja zakonczyla sie szczesliwie dla mnie. Przez zupelny przypadek.

Zostalam zwolniona z oplaty.


Inny klient PTT nie mial juz tyle szczescia..jego paczka zostala skonfiskowana.

Byly w niej: kosmetyki, czekolady, alkochol. Celnik powidzial,ze jeszcze tylko telefonu komorkowego brakuje i jest to paczka wzorcowa czego NIE NALEZY przesylac.

W Turcji obowiazuje zakaz wysylania i odbierania artykulow spozywczych, kosmetykow i telefonow komorkowych.


Wiecie co odkrylam w paczce? Zel do kapieli, ktory tam wcisla moja Mama:)) Uratowal sie!


Wysylajcie tylko polecone paczki bez okreslania wartosci. Nic do jedzenia itp. Bo moga nie dojsc.Kotos inny moze miec mniej szczescia niz ja.

Duzo zdrowia mnie to kosztowalo.

niedziela, 23 października 2011

Kolejny moj artykul...na Mandragonie.

Moi Drodzy, Pojawil sie kolejny z mych artykulow na Mandragon.pl. Ciesze sie, ze moge go Wam udostepnic po znacznym streszczeniu go. Jednak udostepnie tez jego pelna nie zmieniona wersje. Tutaj zamieszczam linka na portal a maja wersje znacznie dluzsza... zamieszcze juz juto. Jutro tez podam wiadomosci o tym co sie dzieje w Turcji ..a mamy tu goraco i to wcale nie ze wzgledu na pogode.


http://mandragon.pl/turcja-zimowy-raj/

Pozdrawiam Was serdecznie. Milego czytania.Wiem, wiem..przepadlam jak kamien w wode i nie pisalam. Teraz juz lapie oddech ..powoli...mysle, ze czesciej cos zamieszcze.

środa, 29 czerwca 2011

20-21-22-23 Czerwiec..Istambul Incentive z grupa z Gdanska ...wspolnie spedzone godziny i minuty.






To byl planowany od miesiecy przyjazd grupy z Gdanska. Wpierw wymiana korespondencyjna i "dopinanie" szczegolow pobytu 42 osobowej grupy w Istambule. Wreszcie nadszedl dzien, gdy wsiadlam w samolot i przylecialam do Istambulu 20 ego .06 by przygotowac sie na przyjazd mojej prywatnej grupy. Z rana zadzwonil telefon i kierowca polski pytal mnie jak ma dojechac bo wg. planu jaki im przeslalam jechali ale co sie pomieszalo. Udalo mi sie jakos naprowadzic grupe za pomoca jednego z przechodniow...i tak grupa z Gdanska pojawila sie w oczekiwanym na nich miejscu. Niestety z poczatku mielismy troche problemow z technicznego punktu widzenia. Doba hotelowa zaczyna sie po 14.00 i grupa nie mogla sie zalogowac w pokojach bo hotelu nie opuscila inna grupa. Troche sie poirytowali, bo trudno sie dziwic komus kto tak dluga trase przebyl z Bulgarii do Istambulu. Jakos jednak udalo mi sie rozwiazac ten problem.

Ok godz. 10.30 po moim krotkim powitaniu i przemowieniu rozpoczelismy standartowy program zwiedzania...od najwiekszych zabytkow...Mimo, ze
niewyspani i zmeczeni grupa wykazala sie wielkim animuszem i zrealizowalismy jeszcze Istambul noca...w kolo mostu Galata i Dworca Orient Expressu. Tak minal dzien 1 wszy.

2 gi dzien...nie mniej pelen wrazen. Zwiedzilismy kolejne zabytkowe standarty...Kompleks Beyazyta, Wielki Bazar, Palac Topkapi...potem wspielismy sie pod gore na wieze Galata. Nastepnie wsiedlismy na prom i poplynelismy do Azji na obiad. Zrobilo sie juz pozno i czas bylo wracac do hotelu i przygotowac sie grupy do dalszej drogi tym razem kierunek Sofia.






Podczas tych 2 dni mielismy sporo przygod...niektorzy sie gubili...mysmy ich szukali i potem znajdowali. Nie jest to wcale dziwne...zwlaszcze w tak tlocznym miescie jakim jest Istambul. Nie trudno sie zapodziac...i zapatrzyc...


Byl to tez czas w ktorym moglam choc na chwile przysiasc ze znajomymi na kawie czy herbatce. Nie wpsominajac o piwie:)

Mysle, ze wszyscy dlugo bedziemy wspominac te intensywne 2 dni w Istambule...tego sie nie da zapomniec..o nie...

niedziela, 5 czerwca 2011

04-05.06.2011 IZMİR ÇİĞLİ...100 LECIE TURECKICH SIl POWIETRZNYCH ...POKAZY AKROBATYCZNE JEDNOSTEK I EKIP Z CALEGO SWIATA.


POLSKIE "ISKRY"...






Wczoraj wybralam sie na planowany od paru dni pokaz akrobatyczny samolotow wojskowych z roznych krajow. Byla to niesamowicie fatnastyczna impreza. Uwielbiam latac( jasne , ze jako pasazer) i uwielbiam ogladac jak inni robia ta z niesamowita precyzja i obledna predkoscia. Ehh Ci piloci...

Organizatorem calej Imprezy byla Jednostka Sil Powietrznych Turcji w Izmirze.
Niestety takie spotkania nie sa organizowane co roku, te mialy szczegolny chrakter. Byly to obchody 100 rocznicy powstania Sil Powietrznych Turcji. Bylo to najwieksze tego typu spotkanie na Swiecie.


Ja...Uwielbiam helikoptery wojskowe. Moim marzeniem od wielu lat jest poleciec F-16 i F-35 A i B( te F-35 tki to dopiero powstajace samoloty i to z 1 miejscem..wiec jak sama nie popilotuje to moge dalej pomarzyc..co wydaje sie byc raczej konieczne..haha)

Slonce nam przyswiecalo a wrecz nam doskwieralo ale nic nie zniechecilo nas by spedzic prawie caly dzien na polach Sil Powietrznych.

Ja wybralam sie z przyjaciolka Beata i jej dziecmi Klaudia i Ersinem. Jak to bywa poczatkowo mielismy pelno werwy i checi do chodzenia. Z czasem sie to zamienilo w zmeczenie od slonca i wiecznego stania na nogach. Ja mialam wygodne buty i moja wytrzymalosc na slonce i dlugie chodzenie jest duza ze wzgledu, ze nie jest mi to obce bo nalezy do nieodlacznych czesci mego zawodu a temperatury tutaj zwykle sa duzo wyzsze niz te co wczoraj ok 34C . Mimo wysokiego filtru bo az UV 75 mam nos jak Renifer Rudolf ;) Beata oklada sie jogurtem...:)

Organizatorzy imprezy staneli na wysokosci zadania. Nie spisali sie jednak Ci co transport zorganizowali. Na olbrzymim obszarze, gdzie odbywal sie pokaz przygotowano specjalne miejsca na posilenie sie i zakup napoii..po bardzo przystepnych cenach. Nie jak to zwykle na takich imprezach bywa. Przygatowano mnostwo krzesel by, kazdy kto ma ochote usiasc zmeczony dlugim staniem mogl to zrobic. Byly miejsca, gdzie mozna bylo uciec w cien.Procz tego siasc pod palma czy drzewkiem. Wiekszosc chwytow byla dozwolona w wyznaczonym przez wojsko obrzasze.
Swoja obecnoscia zaszczycili nas przedstawiciele wojskowi z roznych krajow. Przybyly jednostki z takich krajow jak: Polska, Wielka Brytania, Rumunia, Hiszpania, Holandia, Wlochy,Belgia, Pakistan, Francja, Austria i Chorwacja oraz USA. Dostarczajac nam niezapomnianych wrarzen. Na mnie najwieksze wrarzenie zrobilo USA oraz Turk Yıldızlar ...Tureckie Gwiazdy. Wlosi dali nam kolorowe przedstawienie rowniez polskie Iskry spisaly sie na medal. Pojawilo sie tez ponad 1000 fotografow lotniczych z calego Swiata. Dla nich organizatorzy zaaranzowali spec. program dzien przed impreza.



FRECCE TRICOLORI...WLOCHY


Procz samolotow w locie, moglismy obejrzec je z bliska ...i porozmawiac z pilotami.Ze wzgledu na duze zainteresowanie nie czekalysmy z Beata na dopchanie sie do zadnego z pilotow...szkoda w sumie. Za to szczegolowo poczytalam tablice specyfikacyjne poszczegolnyhc samolotow. Nie wszystko mi sie w glowie pomiescilo musze sie przyznac.
Postanowilysmy sie dopchac do linii startowej i tam piloci kolujacych do stratu samolotow pozdrawiali widownie uniesona reka...bardzo mile doswiadczenie ...:) **Ja za wszelka cene chcialam spotkac sie z pilotami Iskier. Naszukalismy sie ich ale niestety nie znalezlismy. Poznym popoludniem Beata i dzieciaki chcialy juz odpoczac. Czekalismy jednak na wystep Tureckich Gwiazd ( znane w calym swiecie). Zostawilam ich pod krzaczkiem w cieniu a sama poszlam polowac na ciekawe ujecia z lotow, ktore sie odbywaly. Po znakomitym pokazie Turkow, postawnowilismy wracac zanim tlumy zaczna sciagac na powrot. Niestety nie ominela nas ta watpliwa przyjemnosc tloczenia sie w autobusie. Jak i mnie nie ominelo to, ze przesiadajac sie na Izbanliyö znalazlam sie w oku cyklona! 3 autobusy przywiozly widzow na stacje Izban...ale peron nie byl w stanie juz pomiescic 4 kolejnych autobusow , ktore nadjechaly. W zadanym przez nas wszystkich kierunko nie pzryjechal ani 1 pociag przez ponad 30 min...a w przeciwnym pojechaly 4 puste. Ludzie zmeczeni i w upale stali i czekali az cos wreszcie podjedzie. CO Chwile anonsowano, ze pozostali podrozni nie beda wpuszczani na peron dopoki nie przyjedzie pociag i nie oprozni sie peron. Powstala wrzawa i awantura za awantura przeszywaly powietrze. Irytacja ludzi siegnela Zenitu. Ztaranowali ochraniarzy i zaczeli sie wpychac na zapchany peron. Schody ruchome tloczyly dziesiatki ludzi na peron. Ten juz pekal w szwach a oni jeszcze krzyczeli by sie sciesnili Ci co na peronie stoja. Mowy nie bylo. W ludziach obudzily sie koszmarne emocje. Krzyczeli na siebie popychali sie, psioczyli. Nie moge sobie wyobrazic co by bylo dalej, gdyby nie fakt, ze Izbanyo pojawilo sie na peronie bez ogloszenia...ni stad ni z owad. Wsiadlam...ukryte rozkladane miejsce czekalo wlasnie na mnie. Zauwaylam je w ostatniej chwili i starszego pana, ktory otwarl je dla mnie i wolal bym usiadla. Tak w scisku ale w luksusowo komfortownych warunkach udalo mi sie dojechac do domu. Nazwe to wielkim Darem i szczesciem, ze nie musialam stac przez kolejna godzine.

:))

USA THUNDERBIRDS...


TURK YILDIZLAR "TURECKIE GWIAZDY"

Wczoraj procz pokazow w miescie odbywaly sie tez egzaminy dla mlodziezy potrzebne w kwalifikacji do szkoly sredniej a takze wizyte w miescie wymyslil sobie Premier Tayyip Erdoğan. Nie mial zbyt wielkiego wziecia..ale tak czy owak 3 rownoczesne imprezy okazaly sie byc za duzo jak na blisko 4 mln miasto. Coz zmysl organizacyjny czasem zawodzi nawet tych najlepszych.

**Wczoraj Beata pojechala po raz drugi z rodzinka na pokazy i wtedy jej dane bylo sie z nimi spotkac. Opowiedziala im o tym jak wczoraj ich szukalismy...chlopaki przeslali mi pozdrowienia i powiedzieli, ze zaluja, ze sie nie spotkalismy tamtego dnia. Coz nie powiem jak ja zaluje. Chcialabym im pokazac troche Izmiru i okolic. Jestem niepocieszona tym faktem.

POWTORKA Z AUDYCJI PT. " POLONIA W TURCJI"

Moi mili, kto nie mógł a chciał, badź kto mogł a nie wiedział, że taka audycja sie odbędzie może jej od dzis posłuchac na linku przesłanym mi przez Martina z Radia Śląsk. Radio na życzenie słuchaczy przygotowało specjalna stronę na której zamieszczane bedą powtorki z ważniejszych programów.Znajdziecie tam zarówno 3 godzinny reportaż ze mna jak i z przedstawicielem "Polonii w Hiszpanii"...Milego sluchania zycze Wam.

Oczywiscie czekam na recenzje...nie obawiajcie sie wypowadac i pisac co myslicie.


http://www.radioslask.pl/powtorki-audycji

Nika

wtorek, 24 maja 2011

NIKA "NA ZYWO"...W RADIO SLASK PIATEK tj. Dnia 27.05.2011. NIKA ON LINE.


Prawa zastrzezone Copyright@Radio Slask i Nika Kaçar.


Moi Drodzy, o to kolejny moj krok na sciezce medialnej. Zostalam poproszona przez Radio Slask o udzielenie wywiadu na temat: Zycia w Turcji, kultury oraz na wiele innych tematow. Jak mnie znalezli...przez Stronke "Polonia w Stambule".
Jezeli bedziecie miec czas i ochote to tym razem bedziecie miec okazje nie tylko mnie poczytac ale i posluchac. Zapraszam Was serdecznie na audycje i do czynnego udzialu w niej. Moze nasuna Wam sie na mysl jakies pytania do mnie.
O to jest link do Radia Slask. Wchodzicie i po prawej stronie macie do wyboru przez co chcecie sluchac radia...klikacie na ikonke media player albo winn up...albo to co macie w komputerze do otdtwarzania. Ja sie tam pojaiwe o godz.18.00 tej czasu polskiego. Trzymajcie kciuki..buziole.

http://www.radioslask.pl/

POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE.

niedziela, 22 maja 2011

COZ TO BYLA ZA SOBOTA...POLONIJNE GRILLOWANIE NA GORZE SLOWIKOW

Wczoraj tj. 21 Maja spotkalismy sie w okolicach Efezu na wspolnym Polonijnym grilowaniu. Jak co roku od kilku lat zjechala sie tego dnia Polonia z Izmiru i okolicznych miejscowosci takich jak: Kuşadası, Selçuk, Bodrum i Didim spotkalismy sie w ogrodzie Braci Kapucynow. Pojawil sie tez Konsul Radoslaw z KonsuLatu Generalnego w Istambule. Mnie osobiscie udalo sie po raz pierwszy dotrzec na tego typu Grill Party, a to dlatego, ze zwykle bywam w trasie ..bardzo bardzo daleko.
W zeszlym roku jak do mnie zadzwonila znajoma czy sie wybieram na spotkanie bylam gdzies w Urfie. Na Pd.-wsch. Kraju.




Spotkanie rozpoczelo sie Masza Sw. Prowadzona przez naszego Gospodarza imprezy, ksiedza Waldka wraz z jego gitarowym akompaniamentem. Bylo rodzinnie i nawet czasem bardzo wesolo. Teksty niektorych piosenek znalismy 5/10. Ja moze troche wiecej..bo skoro swego czasu spiewalam w chorach Koscielnych i we Francji Taize ( tylko sie nie smiejcie... bo to bardzo przyjemne zajecie..i tesknie czasem za tamtymi czasami)... to trudno by raz wyryte teksty ot tak zapomniec.




Po Mszy przeszlismy wszyscy do Ogrodu by spedzic czas ze soba.
To byla fantastyczna sobota i dane mi bylo sie poznac z przesympatycznymi osobami( niektorych widzialam po raz piwerwszy). Spotkac tych, ktorych dawno nie widzialam. Zamienic kilka slow.
Po wspanialym posilku jaki przygotowaly nasze Polki, bogatego we specjaly kuchni tureckiej oraz stosy fantastycznie upieczonych kruchych befszytkow oraz sziszow z grila. Wszyscy stali sie bardziej rozmowni :)


Wiecie jak to jest czasem, ze nie zawsze mozna sie ze wszystkimi porozumiec...czasem nie znajduje sie niczego, czym by sie mozna bylo podzielic. Ja lubie sie dzielic swa radoscia, swoimi spostrzezeniami...lubie dyskutowac na rozne tematy. Jednak nie jestem z tych co chca " narzucic " innym swoja osobe...zdecydowanie nie. Podyskutowalam i posmialam sie z tymi, ktorzy ot tak zblizyli sie do mmnie by nawiazac kontakt. Oczywiscie mialam kolo siebie fatnastyczna kobiete Eleonore (Eleo)z ktora pomimo sporej roznicy wieku rozumiemy sie niesamowicie dobrze. Najwazniejsze w tym wszystkim by pozytywnie podchodzic do Swiata i go tak samo pozytywnie odbierac. Wtedy jest sie w calkowitym balansie.


Co chwile Eleo donosila mi cos do picia a to piwo a to kawe i do tego pycha sernik. Na koniec jeszcze pojawilo sie wino, ktore podarowal nam na ta okazje Konsulat z Istambulu. Namieszalam troche ale bez " przegiecia" w takim miejscu, zadna przesada nie jest wskazana...



W tle grala muzyka klasyczna..mmnie sie troche zdawalo, ze Chopin nie konecznie dopasowal sie do tego typu imprezy. Dzieci posciagaly buciki i na boso biegaly po zielonej trawce z cala swa dziecieca radoscia... znalazy sie w swoim swiecie... a dorosli w swoim. Widzialabym tu mniej nastrojowa muzyke:) Musze pochwalic cala gromadke dzieciakow, ze byly tak niesamowicie grzeczne z rozesmianymi buziami.Widac, ze wychowane polska reka. Nie moglabym sobie wyobrazic w tej samej sytuacji tylko tureckich dzieciakow. Nie.




Wieczorem, po przepieknym zachodzie slonca... zwinelismy zagle i kazdy wrocil swoim badz kogos transportem do domu. Ja wrocialam z Eleo oraz Ania i Ismailem i ich 2 dzieci, ktorzy zawsze sluza podwiezieniem.

Wszystkim dziekuje za wspaniala sobote...

poniedziałek, 16 maja 2011

NARESZCIE...UKAZALA SIE KSIAZKA MEGO TLUMACZENIA PT."MATKA BOSKA"


OKLADKA..

Wyczekiwana przeze mnie i nie tylko, ksiazka mego tlumaczenia ukazla si w tym roku na rynku. Przyniosl mi ja do domu w moje imieniny ucieszony tym faktem maz. On zawsze sie cieszy z moich osiagniec. Nawet z tych najmniejszych. Dziekuje mu za bycie mi wsparciem w szczegolnie trudnych i w momentach znużenia.



TAK SIE ZACZYNA...

To tlumaczenie robilam zaraz po tym jak skonczylam tlumaczenie dla kolejnego DVD w projekcie pt. " Efez i Dom Matki Boskiej". Zimowa pora. Wiecie w pewnym momencie dopada czlowieka takie znechcecenie...i trza je jakos przebrnac. Ja mialam podobnie...ale sie udalo i oto "owoc" dlugo przeze mnie wyczekiwany.

Ksiazka wyszla w Ofsecie i drukowana byla w Istambule.



Mam nadzieje, ze cieszyc bedzie sie zainteresowaniem. Opowiada bowiem historie Maryji i tego jak przybyla do Efezu, gdzie zmarla. Ksiazka przybliza nam tez samo miejsce uznane przez Watykan jako miejsce pielgrzymek , Domek Matki Boskiej na Wzgorzu...

IZMIR..MIASTO, ZA KTORYM SIE TESKNI.



Mieszkam w Izmirze od blisko 5 ciu lat. Jako przewodnik czy tlumacz czesto bywam w roznych miejscach i miastach. Mniejszych badz wiekszych. Jednak zawsze z przyjemnoscia wracam do Izmiru. Do miasta nad Morzem Egejskim, otoczonego gorami. Do miasta z kilkutysiacletnia historia i mieszanka wielu skrajnych kultur. Do jego czasem niezbyt ladnych dzielnic ale i do takich co "zapieraja dech w piersiach". Do miasta, ktorego populacja to blisko 3 mln.800 tys ( wystraczy by na siebie nie wpadac:)
A kiedy mam chandre to lubie poplywac sobie tramwajem wodnym z jednego brzegu miasta na drugi odlegly brzeg. Lubie popatrzyc na mewy i albatrosy szybujace mi nad glowa. Czasem wole pojezdzic İzbanliyo czy Metrem.Klikac foty. Pozdziwiac zachody slonca....o niesamowitym pieknie.
Jeszcze czesciej udaje sie na zakupy badz na Hippodrom by poogladac Konie w pidzamach:) przygotowujace sie do biegow ( serio je nosza w paski badz innego typu by nie utracic ciepla miesni przed biegiem).
Czasem z przyjaciolmi( malo ich mam ze wzgledu na to, ze stale sie przemieszczam) wyskoczymy na Kordon by tam nad brzegiem morza powdychac bryze morska czy wypic piwo w dobrym towarzystwie i posluchac muzyki Live.Zapalic fajke wodna.

Za dnia pospacerowac a w weekendy i posiedziec gdzies na trawie i poobserwowac rybakow, cos jak Hide Park :)albo pojezdzic na rowerze.

Ule Dudziak tez zachwycil Izmir. Cala ekipa wybrala sie do jednego z barow i tam zasluchali sie w tureckie dzwieki a nawet sami zagrali. Ula byla tak zachwycona, ze spedzili w tym barze nawet wieczor po swoim koncercie :)

W niektorych miejscach niestety nie mamy ciekawych chodnikow. Wlasciwie to rosna posrodku chodnikow; drzewa badz znaki ostrzegawcze. Coz zamieszcze foty w innym poscie:)

Jednak za Izmirem sie teskni..za lagodnym klimatem Morza Egejskiego, ktory w niczym nie przypomina wilgotnego klimatu Morza Srodziemnego takiego jak Antalya, Alanya czy Side. My mamy micro-klimat. To jest cos co reumatykom, a czy tym co maja problemy z gronymi drogami oddychowymi sluzy.Teskni sie za drzewami cytrusowymi, brzoskwiniowymi, gajami oliwnymi, zlotymi plazami, goracymi zrodlami i zatokami do surfowania. Tak jeszcze moglabym wymieniac...

Przyjezdzajcie do Izmiru do Efezu do Kuşadasi. Kontaktujcie sie ze mna:)

Pozdrawiam wszsytkich serdecznie z jednego z najpieknieszych miast.

http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=6115572832737957995&postID=1584931988990259729

To link do jednego z wczesniejszych moich postow. Nawizuje do tego co tu mozna miedzy innymi w weekendy robic.

SLUZBA ZDROWIA ...i jak to wszystko dziala w Turcji.

Sluzba zdrowia w Turcji, funkcjonuje calkiem sprawnie. Nie bede sie wiele rozpisywac ale podam Wam takie info w skrocie.




Mamy system ubezpieczen podzielony na tych co pracuja na wlasne konto oplacaja swoje ubezp. w BAĞKUR oraz SSK to Ci co sa zatrudniani ubezpieczenie oplaca im pracodawca. Ubezpieczenie pokrywa rowniez niepracujacych i nieubezp. malzonkow oraz dzieci ubezpieczonego. Po rejestracji swojego dowodu osobistego maja oni prawo do bezplatnej opieki zdrowotnej.

Mozna korzystac w specjalnych punktach zwanych Sağlık Ocağı ( wyjasniam ponizej), Poliklinik, Szpital Miejski, Centrum Badan i Zdrowia przy Uniwersytetach. Niektore szpitale i kliniki prywatne.

SAĞLIK OCAĞI- mala przychodnia zlokalizowana w okolicy w ktorej sie mieszka.Obslugiwana pzrez zwykle nie wiecej niz 2- 3 lekarzy i personel medyczny. Do tego typu miejsca mozna zawsze sie udac jak sie zle czujemy. Przyjmuja tam lekarze internisci ale z duza znajomoscia wszelkiego rodzaju dolegliwosci. Idac tam po raz pierwszy nalezy sie zarejestrowac, podajac dane z dowodu. Nastepnym razem nie ma problemu by odszukac nas w komputerze. Idzie sie do przychodni i pobiera numerek wg. glownej ulicy na ktorej sie meszka. Kazdej z ulic w danym regionie przypisany jest 1 lekarz.

POLIKLINIKA- to tak jak nasza przychodnia. W wiekszosci szpitali i przychodni na mocy decyzji Ministra Zdrowia nalezy rejestrowac sie przez internet. Jest to dosc prosty system wymagajacy duzego refleksu! Zanim nadejdzie czas rejestracji zasiadamy przed kompem i czekamy na stronie z wpisanym nr. dowodu osobistego co do sek. godziny by moc kliknac " rejestruj" "ok". Rejestrujemy sie miedzy 20.00-24.00 ale juz kilka min. po 20.00 nie ma miejsc do danego lekarza na caly dzien. Ci, ktorzy nie potrafia sie zarejestrowac pzrez neta straca wiele czasu by ktos im w tej rejestracji pomogl. Juz niektore kawiarenki internetowe oferuja tego typu uslugi,odplatnie oczywiscie. Jezeli nie dokonamy rejestracji przez internet to niestety jadac do szpitala nie bedziemy mieli czasem szansy dopchac sie na dany dzien do lekarza. Pierwszenstwo ma rejestracja internetowa! Jednakze, nie myslcie, ze tak sobie na wyznaczona w inetrnecie godzinke pojdziecie ...nie od tej godziny dopiro Was szpital zarejestruje w swoich komputerach. Np. wizyta godz. 8.20 :) oznacza, ze od 8.20 mozecie pojsc do szpitala czy przychodni i dokonac swojej rejestracji odczekujac czesto w kolejce 1- 2 godz:).

Skomplikowane co?

Szpitale przy uniwersyteckie sa specjalistycznymi i sa najbardziej oblegane. Leczyc moze sie tam kazdy. Jednak to troche czasu trzeba miec by tam spedzic. Ja jak poszlam do okukulisty to wyszlam po 8 gdz. od przyjscia. Jednak pocieszam sie faktem, ze nie dostalam terminu wizyty na 3lata po rejestracji.

Miejskie szpitale mniej oblegane. Jezeli brak im spec. to odsylaja do szpitala przyuniwersyteckiego.

Prywatne szpitale na technologicznie bardzo wysokim poziomie. Maja czasem umowy podpisane z panstwowom ubezp. wtedy mozna sie u nich leczyc doplacajac tylko niewielka kwote, reszte refunduje ubezp. Na operacje trza miec jednak spec. ubezp. priv. badz spore fundusze na koncie.

Wiekszosc szpitali jest na bardzo wysokim poziomie. Zadbane i uposazone. Niektorym brakuje kilku sprzetow ale zalatwiaja miedzy soba wykonywanie badan. Na niektore badania dlugo sie czeka, wiec mozna je wykonac prywatnie za spora oplata.


Szpitale Panstwowe maja wielu sponsorow, ktorzy np. funduja pokoje z pelnym wyposazeniem badz funduja sprzet wzamian za. np. nadanie szpitalu ich nazwiska. Nie wszystkie Urzedy Miasta sie jednak na to godza by nadawac imiona po sponsorach.

Ok mysle, ze to tyle.

ANTALYA POZDRAWIA...A JA Z NIA...:)

DATA BLEDNA..TO POST Z 2009 ROKU Z WRZESNIA.

Uplynelo sporo wody od ostatniego mego posta. Coz...czas pedzi a ja...staram sie go zlapac za nogi co mi ostatnio nawet wychodzi. Co sie ze mna i u mnie dzialo ostatnio...wiele...bardzo wiele.

Wpierw wyjazd do Istanbulu i 7 dni z grupa Incentive 40 kilku psychiatrow i kilkoro nie psychiatrow ale osob im towarzyszacych. Coz nie bede opisywac szczegolow...ale bylo fantastycznie i nie tylko...to "nie tylko" to nie koniecznie fantastyczna czesc programu. Niech jednak pozostanie to we mnie.

Potem 2.5 dnia z 3 Polkami, ktore zlecialy do Istanbulu w interesach. Dwie z nich szalone i 1 spokojna...i ja na dokladke...ale byl mix.

Po Istanbule powrot do Izmiru na czas Ramazan Bayram, odwiedzinki z rodzinka z Izmir u rodzinki w Ayden( starszyzna), powrot i ekspress pakowanie na kolejny wyjazd.

Tym razem ruszalismy "Sladami sw.Jana i sw.Pawla " i juz po fakcie.Cosmy przezyli tosmy przezyli. Niestety nie zawsze atmosfera w grupie byla pielgrzymkowa. Uslyszalam kilka wrednych tekstow pod swoim adresem...co reszta grupy skwitowala, ze mam sie nie przejmowac bo ten pan/ pani tak ma. Coz mnie sie jednak pewne rzeczy w glowie nie mieszcza i nie pomieszcza sie nigdy. Grupa mila ale szczerze powiem...ciesze sie, ze juz wracam do domu. Bede tesknic za niektorymi tak serdecznie. Za innymi wcale...bywa.

Pisze z zalanej deszczem i burzowej Antalyi. Dzis wraz z Paulina ( pilotka) obserwowoalysmy burzowe pokazy. Nazwe je arcydzielem...dech nam zaparly malowane burzowe obrazy.Jak mi Paula podesle zdjecia to wzbogaca one juz i tak spora blogowa kolekcje. Ja nie wiozlam aparatu. Nie mialabym co z nim robic zwazywszy, ze jako przewodnik musze miec oczy dookola glowy. Paulina ma wprawna reka spisala sie na medal. Bardzo jej dziekuje bo byla mi pomoca i ostoja. Dusza towarzystwa. Dbala o to by nasze malo zdyscyplinowane stadko nie rozpierzchlo sie a takze swietnie animowala nasze towarzystwo pielgrzymkowe. BrAVO!

Ja wsluchuje sie w muze z pobliskiego baru. Graja live jedne z najpiekniejszych rokowych kawalkow tureckich.Wypita kawa nie pozwala mi zasnac.
Dzis odwiedzili mnie koledzy po fachu Ercan i Erdoğan. Jak sie dowiedzieli, ze jestem to po skonczonej pacy pojawili sie u mnie w hotelu. Cudownie bylo tak sobie pogadac choc krotko, to dlugo pozostanie to w mej pamieci. Tym bardziej, ze nie widzielismy sie od poczatku czerwca.

Jak bylam w Istambule to Bahattin( tez pzrewodnik w j. niemieckim) pedzil na "leb na szyje" midzy hotelami a meczem Beşiktaş do mnie na krotkie spotkanie. On na mecz sie spieszyl a na mnie turysci czekali...bo szlismy na Faje wodna:) Czas ograniczony ale najwazniejsze, ze sie spotkalismy. Teraz ponownie sie zobaczymy bo znow bedziemy w Istanbule w tym samym czasie.

Czekam na spotkanie Baho i na spotkanie z Edem...tajemniczym Panem, ktory znalazl mnie przez bloga(chwala mu za to) a zapowiada sie, ze bedziemy mieli sobie wiele do opowiedzenia. 40 min przez telefon to nic w porownaniu z rozmowa przy kawie:)

Od paru dni dzieje sie w moim zyciu wiele interesujacych rzeczy. Ciesze sie bardzo, bo nie lubie stagnacji. Choc ostatnimi czasy to raczej wypoczynku mi trzeba po tak intensywnym okresie. Jednak jeszcze troche musze wytrzymac. Jestem na etapie przygotowywania spec. programu na zlecenie jednego z biur polskich. Mam nadzieje, ze beda zadowoleni a klient tym bardziej. Nie bylabym soba jakbym nie wymyslila czegos oryginalnego. Zabrzmialam jak chwalipieta? ...to moze dlatego, ze jest sie czym chwalic...


Ok to na tyle ode mnie w telegraficznym skrocie z rozszerzeniem...:)

OTWARCIE KONSULATU HONOROWEGO RP W IZMIRZE...

Moi Drodzy przepraszam, ze ze sporym opoznieniem informuje ale lepiej pozno niz wcale:)



W dniu 15 kwietnia br. odbyło się oficjalne otwarcie Konsulatu Honorowego RP w Izmirze z udziałem wiceminister spraw zagranicznych, pani Grażyny Bernatowicz. Konsulem Honorowym mianowana została pani Ceyla Borovali. W uroczystości inauguracji wziął udział gubernator Izmiru, zastępca prezydenta miasta, izmirski korpus konsularny, przedstawiciele mediów, kół gospodarczych, polonii i polskie duchowieństwo. Konsulat honorowy w Izmirze jest 57 placówką konsularną w tym mieście i regionie. Obejmuje swym zasięgiem województwa: Izmir, Aydin, Manisa i Mugla.


Bylam na oficjalnym otwarciu jako jeden z zaproszonych gosci nie mniej oficjalny. Zrobiono nam zdjecia niestety fotograf nigdy mi ich nie podeslal:( Wydano znakomite przyjecie. Ja siedzialam w bardzo interesujacym towarzystwie :) Swoisty PROTOKOL DYPLOMATYCZNY...moj znajomy Natowiec, Konsul (Mniejszy) z Istambulu oraz 2ka adwokatow tureckich. Adwokaci tak sie zainteresowali Nasza Polska i jej odwiedzeniem, ze zaplanowalismy im trase wspolnie z Konsulem i Pulkownikiem. Jednak oni poprosili mnie o kontakt i spotkanie. Mam nadzieje, ze sie do nich wybiore. Zrobie to z wielka checia. Popromuje Nasz kraj Turkom;) Na odchodne powiedzieli mi Pani Moniko( MoNika), pojedzmy razem zwiedzac Polske, bedzie fantastycznie:)Pomysle nad tym:)

Wychodzi na to, ze ten rok zapowiada mi sie nie tylko na przewodzeniu po Turcji Polakom czy Amerykanom...

MOI NOWI PARTNERZY ...:)

Moi Drodzy,

Jestem bardzo zadowolona, ze jestescie ze mna, ze czytacie moje posty. Chcialam Wam zaprezentowac moich nowych Partnerow, z ktorymi nawiazalam wspolprace i mam nadzieje, ze bedzie to fatntastyczny uklad.
Ja ze swojej strony w miare mozliwosci czasowych zrobie wszytko by tak bylo. Tym czasem, zapraszam Was... odwiedzajcie ich strony i czytajcie.

Poszczegolni z nich maja inne zalozenia ale cel jeden informowac czytelnikow co i jak.

O to Oni:


http://www.balkanistyka.org/



Niniejsza strona balkanistyka.org jest inicjatywą, która ma przerodzić się w miejsce do dyskusji tych, którzy specjalizują się w tematyce bałkańskiej i/lub przebywają w jednym z krajów Półwyspu, którzy myślą o inwestowaniu w krajach bałkańskich, jak również są czuli na społeczną opinię o mieszkańcach tego regionu. Jako codzienni obserwatorzy życia tutejszych obywateli chcemy przybliżyć i poszerzyć ogólną i szczegółową wiedzę o krajach Półwyspu Bałkańskiego i jego mieszkańcach oraz skonfrontować tę wiedzę z obiegową, nie zawsze sprawiedliwą.

Celem niniejszej strony jest przede wszystkim promowanie wiedzy o Półwyspie Bałkańskim


ORAZ:

Blog zalozony przez mego znajomego, ktory odnalazl mnie na moim blogu ponad rok temu. Przygotowuje sie do przyjazdu na stale do Istambulu.

http://poloniaistanbul.wordpress.com/about/

Aktywne linki do tych stron znajdziecie na liscie innych stron polecanych przeze mnie.

piątek, 29 kwietnia 2011

NOWY PROJEKT DLA ISTAMBULU...I CO Z INNYMI MIASTAMI.

Moi drodzy zalaczam linka z gazety.pl przeczytalam i stwierdzilam, ze informacja sie zgadza, wiec nie musze ja juz dodawac swoich 5ciu groszy...Poczytajcie co ciekawego przygotowal rzad dla Istambulu i nie zapomnijcie, ze wiele innych miast zasluguje na uwage ze strony rzadu lecz jest zbywane. Wszystkie inwestycje " cisnie" sie w Istambul a on sie nadyma jaka taki balonik...ale i balonik ma swoja pojemnosc. Nie mozna odmowic Istambulowi piekna,zdecydowanie nie. Jednakze inne miasta rowniez zasluguja na szanse do rozwoju. Mieszkam w Izmirze a temu miastu rzad zawsze zalowal pieniedzy, mimo, iz placimy podatki..nie otrzymujemy niczego za nie. Moze z wyjatkiem autostrady, ktora nareszcie zdecydowano sfinansowac na trasie Izmir-Istambul. O tym projekcie napisze juz wkrotce. Izmir czekal na niego dlugie dlugie lata, poniewaz nie to, ze pieniedzy nie bylo..tylko rzad nie otrzymal tu chcianych glosow. Tak sie starali i nic. Jestesmy oddani swobodzie i szerokiemu postrzeganiu Swiata i kraju w ktorm zyjemy oraz jego mieszkancow. Nie mamy ochoty na rzady kogos, kto pod plaszczykiem religii stosuje zagrania "ponizej pasa" i wspiera innych , ktorzy chca rozbicia i podzialu narodu tego kraju.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9500446,Turcja_zbuduje_nowa_droge_morska__by_ominac_Bosfor.html